Cmentarz Żydowski - kolejny rozdział.

Parę miesięcy temu usłyszałem zabawną historię od jednego z urzędników pracujących w Starostwie. Kiedy robotnicy zabezpieczali dach domu oczyszczenia ( budynek przy cmentarzu żydowskim na ulicy gliwickiej ) podszedł do nich zaciekawiony przechodzień z pytaniem co tutaj będzie? Usłyszał, że dyskoteka. Robotnicy widocznie byli w dobrym nastroju, chociaż możliwe że mieli rację. Kto wie...
Do 3 października czekałem na rozprawę sądową pomiędzy Gminą Żydowską a Starostwem. Miałem nadzieję, że Starostwo przejmie cmentarz żydowski. Później dowiedziałem się, że rozprawa została przełożona na 10 października. Nie pozostało mi nic tylko czekać. Czekałem, czekałem i się doczekałem. Rozprawa odbyła się w terminie. Wszystkie strony biorące udział w procesie stawiły się na czas. Ważny krok do uporządkowania sprawy cmentarza miał wreszcie zostać postawiony. Moja młodzieńcza naiwność napawała mnie optymizmem, w głowie rodziły się już plany co zrobię jeśli cmentarz przypadnie gminie żydowskiej, a co jeśli Skarbowi Państwa ( który reprezentowany jest przez Staroste). Niestety pospieszyłem się zbytnio z tym planowaniem. Żadna decyzja nie zapadła, nic się nie ruszyło. Rozprawa w prawdzie się odbyła lecz bez żadnego werdyktu: gmina żydowska chce przejąć kirkut ale pod warunkami. Warunki spełnić ciężko bo ludzi mieszkających w budynku trudno przenieść no i sam budynek wymaga remontu. Dalsza część ciągnącego się nie wiem już ile lat procesu ma się odbyć w przyszłości- kiedy, nie wiadomo. Za rok, może za dwa. O pieniądze z Unii Europejskiej czy Ministerstwa może występować tylko właściciel. Kto jest właścicielem? Nie wiadomo bo proces się ciągnie. Dodatkowo cmentarz podzielony jest na 3 działki co jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Wizja by w tym szczególnym miejscu powstało Muzeum trzech kultur; Polskiej, Niemieckiej i Żydowskiej pozostaje dalej w sferze marzeń. Ciekawi mnie tylko ile zim te mury zdołają jeszcze przetrwać nim się rozlecą.


Image



Image



Image


O strajku, opozycji i kulturze ulicznej

27 Czerwca 2007 – Sesja Rady Powiatu

Na ostatnią sesję wbiegłem spóźniony o 3 minuty. Nie chcąc wchodzić głównym wejściem, przemknąłem tylnymi drzwiami i wtedy zobaczyłem grono około pięćdziesięciu pielęgniarek. Sesja już się rozpoczęła. Zająłem swoje miejsce i spytałem kolegę, dlaczego szpital strajkuje w Starostwie. Okazało się, że nie szpital tylko DPS „Przyjaźń”. Wiedząc już, o co chodzi zacząłem przysłuchiwać się wypowiedziom. Pielęgniarki wygłosiły postulaty – większe pensje. Jest to zrozumiałe, jeśli ktoś zarabia niewiele ponad 1000 zł, to ma prawo domagać się podwyżki, nie mam co do tego wątpliwości i nie o tym chcę pisać. Moją uwagę przykuła postawa niektórych radnych. Opozycja zaczęła domagać się podwyżek wygłaszając płomienne przemówienia. Członek Komisji Budżetowej zgodził się, co do meritum sprawy, ale zapytał opozycję o źródło finansowania podwyżek. Żeby komuś coś dać, trzeba niestety komuś coś zabrać. Opozycja dyplomatycznie zamilkła. Starosta zakończył spór, mówiąc, że DPS pieniędzy nie dostanie bo zabrania tego ustawa. Padły później jeszcze różne wypowiedzi- sensowne i mniej sensowne. Skończyło się na tym, że na podwyżki Starostwo pieniędzy dać nie może, ale na remont już tak – nawet powinno. Pieniądze na remont odciążą kasę DPS, przez co wzrosną wynagrodzenia. Ja także popieram to rozwiązanie – mimo że nie wygłosiłem przydługiego apelu o solidarności ze strajkującymi.


23 Czerwca 2007 – Dzień Kultury Ulicznej

Tarnogórska Fundacja Kultury i Sztuki zorganizowała imprezę o charakterze święta ulicy.
Menadżerem projektu był Paweł Adwent, któremu pomagałem w organizacji. Paweł podzielił obowiązki i mi przypadł rynek. Wynikiem czego obecni na rynku byli zmuszeni do wysłuchiwania mnie w przerwach pomiędzy występami kolejnych teatrów, które królowały przed ratuszem do późnej nocy. Plac Wolności pełnił funkcję sceny muzycznej, na której zagrali: 7 w nocy, YBlues Band i Last Haven. Mam nadzieję, że impreza się podobała i w przyszłym roku odbędzie się po raz drugi. Zdjęcia można oglądać na blogu Kasi Stotko. Ja, żeby nie być gorszym zamieszczam niepublikowane zdjęcia zrobione podczas akcji „Tarnogórzanie dla Pamięci”.








Image

Kopanie fundamentów

Image

Ustawianie pomnika.

Image




Dla zainteresowanych pracą w Policji.


W połowie kwietnia zorganizowałem spotkanie z komendantem Tarnogórskiej Komendy Policji oraz Panią dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy. Tematem spotkania były niedobory kadrowe w naszej komendzie. Sprawa nie powinna nikogo dziwić – exodus ludzi do krajów zachodnich nie ominął służb mundurowych, tym bardziej, że takie państwa jak Irlandia czy Szkocja, w której odsetek Polaków stanowi już dość sporą część tamtejszej struktury demograficznej zaczęły zatrudniać policjantów z Polski. Problem dotyczy całego kraju. W naszym powiecie nie jest najgorzej, ale lepiej dmuchać na zimne. Każdy, kto myślał o pracy w Policji i ma uregulowany stosunek do wojska, niech się zgłosi do Urzędu Pracy w Tarnowskich Górach lub najlepiej bezpośrednio do zespołu kadr w Powiatowej Komendzie Policji w Tarnowskich Górach. W tym miejscu kandydaci zostaną dokładnie poinformowani, co do następnych kroków. Po przejściu procedur egzaminacyjnych i szkoleniowych, do których przygotować się pomoże Komenda, rozpocznie on pracę w naszej Policji.



strona :  1 |  2 |  3 |