| Projekt Krakowska
jest po to, byśmy mogli zobaczyć jak ulica
wyglądała kiedyś, jak wygląda dziś i jak
może wyglądać w przyszłości. Jest także po
to, byśmy o Krakowskiej mogli w naszym
tarnogórskim (i nie tylko) gronie -
porozmawiać. |
HISTORIA KRAKOWSKIEJ
Podkreślić
należy bardzo silne związki miasta z Krakowem:
do jagiellońskiej stolicy nie tylko udawały
się na naukę całe pokolenia tarnogórzan,
miasto gwarków przez długie lata wchodziło
też w skład krakowskiej diecezji. Dopiero po
1815 roku staraniem władz pruskich by
administracyjny podział kościelny połączyć z
państwowym Tarnowskie Góry przypisano diecezji
wrocławskiej. Jan Nowak podaje, że w 1687 roku
polska poczta wyjeżdżała z przesyłkami dwa
razy tygodniowo - właśnie do Krakowa. Ten sam
autor kusi się nawet o opinię: "mimo, że
wieki minęły, zostało nam coś we krwi, co
ciągnie do Krakowa".
Historia
ulicy Krakowskiej związana jest z powstaniem
tarnogórskiego rynku. W średniowiecznych
miastach rynek tworzony był w centrum miasta, od
niego zaś odchodziły szachownice ulic. Rynek
stanowił miejsce siedziby władz, centrum
komunikacyjne i handlowe. Przy lokalizacji
Tarnowskich Gór podjęto próbę nadania miastu
regularnego układu przestrzennego, jednak o
przestrzennym rozwoju miasta decydowało przede
wszystkim rozmieszczenie złóż.
W miarę
jak miasto się rozrastało, tworzono kolejno
trzy rynki. Pierwszy z nich powstał zaraz po
założeniu miasta. Był jednak tak zbudowany,
że żaden z urzędów nie znalazł na nim
miejsca na swoją siedzibę, dlatego w roku 1531
został wytoczony nowy plac poprzez
przedłużenie obecnej ulicy Gliwickiej pod nowy
rynek, przy którym wybudowano urząd górniczy
spełniający również funkcje ratusza. Dopiero
jednak wytyczenie trzeciego, najbardziej
obszernego rynku, przez przedłużenie obecnej
ulicy Gliwickiej o 150 m od drugiego rynku,
umożliwiło pomieszczenie przy nim wszystkich
najważniejszych dla miast instytucji. Od rynku
poprowadzono ulicę Lubliniecką w stronę Bramy
Lublinieckiej oraz ulicę Krakowską w stronę
bramy Krakowskiej. Wokół nowego rynku i nowo
powstałych ulic osiedli się najbogatsi
mieszkańcy Tarnowskich Gór, którzy stawiali
najładniejsze w mieście kamienice. Kamienice te
często były bogato zdobione, a niektóre miały
drewniane stropy: malowane lub rzeźbione.
Niektóre domy zachowały się do dnia
dzisiejszego, po częściowej przebudowie fasad.
Znajdują się one pod numerami 5, 7, 14. Domy
przy ulicy Krakowskiej uważne były, obok domów
na nowym rynku, za najdroższe w mieście.
Ogółem
w szesnastym wieku na ulicy Krakowskiej
wybudowano 19 domów, które zamieszkiwali przede
wszystkim najbogatsi tarnogórzanie, a także
średniozamożni mieszczanie: gwarkowie, kupcy i
rzemieślnicy. Przy ulicy zaczęto otwierać
sklepy. Mimo to życie społeczne i gospodarcze
koncentrowało się raczej w rejonie ulicy
Gliwickiej (tam mieścił się spełniający
rolę ratusza urząd górniczy), zaś wschodni
odcinek Krakowskiej występował raczej jako
zaplecze materiałowe: mieścił się tam skład
ołowiu, waga, targi drzewne i węglowe. W 1651
roku w bezpośredniej bliskości bramy
Krakowskiej uruchomiono browar. Z czasem
Krakowska stała się główną ulicą handlową
Tarnowskich Gór. W latach 1815 - 1816 na
Krakowskiej ułożono bruk kamienny (kocie łby)
i założono brukowane rynsztoki. Aby zgromadzić
potrzebny materiał na wybrukowanie (w 1805 roku)
magistrat wydał zarządzenie, że każdy pusty
wóz wjeżdżający do miasta ma wwieźć pewną
ilość kamieni.
Do
brukowania ulicy powołano mieszczan w ramach
szarwarku (świadczenie ludności na cele
publiczne; zwłaszcza na rzecz budowy i
utrzymania dróg, mostów, wałów
przeciwpowodziowych i urządzeń wodnych).
Parterowe domy były stopniowo zastępowane przez
budynki wielokondygnacyjne, kryte papą lub
dachówką. Pod koniec XIX wieku zdecydowaną
większość budynków na Krakowskiej stanowiły
wielokondygnacyjne kamienice wyposażone w rynny
dachowe. Na przełomie wieków XIX i XX główne
ulice w mieście otrzymały bruk granitowy. Wtedy
też w Tarnowskich Górach panowała moda na domy
- między innymi - w stylu neorenesansu
francuskiego. Ich cechą charakterystyczną są
tynkowane cokoły, elewacja z cegły
klinkierowej, elementy dekoracyjne wykonane w
tynku imitującym kamień, jednospadowe dachy
ukryte za attyką. Domy takie znajdują się na
Krakowskiej pod numerami 13, 17, 21. Wyjątkowym
urokiem na ulicy Krakowskiej zachwyca kamienica
pod numerem 11, której fasadę dzielą korynckie
pilastry, w polach nadokiennych umieszczone są
medaliony z głowami kobiecymi a pod oknami
płycizny o motywach kwiatowych oraz fryz z
motywem arabeski i fantastycznych stworów. Nie
mniej urocza jest kamienica przy numerze 6,
zachowana w stylu neomanieryzmu niderlandzkiego.
Kamienica ta należała do kupca Samuela Nohera
(na fasadzie kamienicy widoczne są kadyceusze
będące symbolem handlu) i została wybudowana w
1894 roku. Cechy neoklasycyzmu mają kamienice
przy numerze 6 i 10. W fasadzie kamienicy przy
numerze 10 umieszczono figury Dionizosa i Menady.
Pod numerem 16 znajduje się natomiast kamienica
secesyjna należąca do najcenniejszych tego typu
budowli w województwie.
Lata PRL
to oznaczały dla ulicy próbę stworzenia z niej
centrum kulturalnego - działało tu kino
"Światowid", zaś w jego
bezpośredniej bliskości zlokalizowany
działający pod różnymi nazwami ("Czarny
Pstrąg", "Tip - Top") klub
rozrywkowy. PSS "Społem" prowadził
opodal restaurację - oczywiście o nazwie
"Krakowska". Salę kinową zajął
później salon meblowy, co zakończyło się
dosłowną klapą w postaci zarwania stropu.
Choć
architektura Krakowskiej ma swój urok,
nieczęsto zostaje on doceniony - w
"Przewodniku Tarnogórskim" wydanym
staraniem Stowarzyszenia Miłośników Ziemi
Tarnogórskiej wymienione są liczne budynki
rejonu Gliwickiej i rynku, opisano pojedyncze
budowle z Górniczej, Zamkowej czy Legionów -
Krakowskiej nie ma tam wcale. Nie sposób -
mówiąc o Krakowskiej - pominąć zakładu Foto
- Melcer: specyficznego zwierciadła tarnogórzan
- jak nazwała niegdyś firmę Maria Pańczyk -
Pozdziej. Była wreszcie Krakowska miejscem
gromadzenia się tłumów w momentach
historycznych - bezpośrednio przed pierwszym
powstaniem śląskim zbierały się tam bojówki,
w okresie 1980 - 81 toczyły się prawdziwe wojny
ulotkowe, to właśnie z tej ulicy wjeżdżały
na rynek armie paradujące później na
tarnogórskim rynku.
|
|
|
| artykuły: U Glufkego i w
"Nowościach"
Krakowska oczami
fotografa
Śladami
"Czarnego Pstrąga"
Księgarz z
Krakowskiej
Ile
razy w ciągu swojego życia podajemy dane
adresowe? Ile razy przechodzimy ulicą
Krakowską? Trudno zliczyć. A czy chociaż raz
zastanowiliśmy się nad tym, czym jest ulica?
Ulica to
droga (wydzielony pas terenu przeznaczony do
poruszania się pojazdów, ludzi, zwierząt)
wytyczona i zbudowana w mieście. Od drogi ulicę
odróżnia jej zabudowa - wzdłuż ulicy stawiane
są budynki mieszkalne oraz inne obiekty
infrastruktury społecznej: budynki usługowe,
biurowe, przemysłowe, kościoły, banki itp.
Teren wzdłuż ulicy może też zostać
zabudowany zielenią, taką jak np. parki,
skwery. W starożytności ulice były miejscem w
obrębie których mogły jedynie powstawać
świątynie, stadiony, agory i ogrody. W
średniowieczu ulice opanowali rzemieślnicy,
którzy byli jednocześnie wytwórcami i
sprzedawcami. W ślad za rzemieślnikami poszli
kupcy, sklepikarze oraz kramarze i tak ulice
częściowo przejęły funkcję targów.

Z czasem
przy ulicach zaczęto budować domy mieszkalne, a
także restauracje i kawiarnie. Warsztaty
rzemieślnicze powoli suwały się z krajobrazu
ulic aby zniknąć w ogóle. W ich miejsce
pojawiły się biurowce, banki i zakłady
przemysłowe. Nazwy ulic w starych dzielnicach
miast przeważnie odwołują się do dawnych
gospodarskich funkcji ulicy, wydarzeń
historycznych czy wybitnych postaci. Nazwy nowych
ulic mają zazwyczaj charakter arbitralny i w
żaden sposób nie wiążą się z historią
ulicy i mieszkańcami. Systemy oznakowania ulic
charakteryzują się dużą różnorodnością -
ważna jest w danym mieście jednolitość i
przejrzystość stosowanych kryteriów.

Funkcje
ulicy i jej społeczny charakter są bardzo
różnorodne: ulica jest podstawowym elementem
struktury miasta - obszar, który jest pozbawiony
ulic przestaje być miastem; ulice są ważnym
strukturalnie elementem planu miasta, ponieważ
stanowią łatwo rozpoznawalny element struktury
urbanistycznej, przez co umożliwiają
orientację w otoczeniu; są miejscem
zamieszkania, pracy, świadczenia usług i życia
towarzyskiego; ulica jest miejscem wymiany
świadczeń i informacji a także jest sferą
symboliki miasta i jego mieszkańców. Ruch
uliczny to nie tylko ruch samochodowy i pieszych,
ale również emanacja zdarzeń, które odbierane
są wzrokowo, słuchowo, węchowo lub dotykowo.
Ulica może jawić się jako deprawator lub
wychowawca. Mówimy o "dzieciach ulicy"
i "ludziach ulicy". Ulica może być
swojska lub niebezpieczna. Ma swoje jasne strony
przyciągające przechodnia, ma także ciemne,
wstydliwie ukrywane - boczne zakamarki, mroczne
bramy. Niewiele jednak dziś miejskich dróg
można zaliczyć do ulic. Również wiele dawnych
ulic traci swój charakter ze względu na
nadmierne nasilenie ruchu pojazdów. Miasto
narasta stopniowo, z pokolenia na pokolenie.
Każda nowa populacja dodaje coś do siebie,
zgodnie z nowymi potrzebami funkcjonalnymi,
kanonami estetycznymi czy też obowiązującą
modą. Tak jak miasta zmieniają się również
ulice. Przekształcenia te jednak niekiedy mają
zbyt radykalny charakter i trudno bezkonfliktowo
połączyć "stare" z
"nowym", dlatego też w obecnych
koncepcjach urbanistycznych obserwujemy renesans
ulicy. Uważa się jednak, że są takie ulice,
które stanowią zakodowaną historię miasta,
pamięć kolejnych pokoleń i jego mieszkańców.
Niewątpliwie taką ulicą dla tarnogórzan jest
ulica Krakowska, której nazwa sięga
zamierzchły czasów, gdy była ona ważną
drogą stanowiącą część traktu handlowego
przebiegającego w stronę Krakowa.
|
|