Piast Ożarowice po emocjonującym meczu zremisował 3:3 (2:1) z Orłem Nakło


autor Piast data 9 października 2017, 22:55
kategoria: piłka nożna ( sport Tarnowskie Góry)

Mecz rozpoczął się od szybkiej bramki drużyny
przyjezdnej. Już w 3 minucie spotkania obrona gospodarzy źle
wybiła piłkę. W konsekwencji dopadł do niej Wajblich, który
pięknym uderzeniem po długim słupku, pozbawił szans na
skuteczną interwencje Elznera. W dalszej części spotkania mecz
wyrównał się. W 40 minucie Marcin Kocot dostał prostopadłe
podanie ze środka pola. Zgrał piłkę do Piotra Kocota, który
pewnym strzałem z okolic 13 metra wyrównał tuż przed przerwą.




Początek drugiej połowy przebiegł podobnie jak pierwszej. Orzeł
Nakło Śląskie szybko strzelił gola. Już minutę po rozpoczęcie
gry goście cieszyli się z prowadzenia. Strzał z okolic 16
metra został obroniony przez bramkarza gospodarzy lecz dobitka
Szola była już bezbłędna. W dalszej części połowy to
gospodarze starali się powrócić do gry. Lecz w 78 minucie goście
podwyższyli prowadzenia na 1:3. Wojewodka ograł na skrzydle dwóch
zawodników Piasta, po czym dośrodkował w pole karne. Grygny
wygrał pojedynek główkowy z Dąbrowskim i tym samym podwyższył
prowadzenie. Gdy wydawało się, że w tym spotkaniu nic już nie
może się zdarzyć to w 83 minucie faulowany w polu karnym był
Bąbik. Rzut karny na bramkę zamienił Frączek. W ostatnich
minutach to gospodarze zepchnęli do obrony Orzeł. W 90 minucie
po wrzucie z autu i zamieszaniu podbramkowych, ponownie Frączek,
strzałem głową, strzelił kolejną bramkę. Mimo pogoni w końcówce
spotkania to Piast mógł cieszyć się wygraną. W doliczonym
czasie gry sędziowie nie dostrzegli zagrania piłki ręką
zawodnika gości w polu karnym. W konsekwencji Frączek faulował
idącą z tej akcji kontrę, czym został upomniany drugą żółtą
kartką - w konsekwencji czerwoną. Spotęgowane emocję nie
konsekwentnym sędziowaniem skończyły się nerwową atmosferą
w końcówce spotkania i wieloma faulami.


Mecz rozpoczął się od szybkiej bramki drużyny
przyjezdnej. Już w 3 minucie spotkania obrona gospodarzy źle
wybiła piłkę. W konsekwencji dopadł do niej Wajblich, który
pięknym uderzeniem po długim słupku, pozbawił szans na
skuteczną interwencje Elznera. W dalszej części spotkania mecz
wyrównał się. W 40 minucie Marcin Kocot dostał prostopadłe
podanie ze środka pola. Zgrał piłkę do Piotra Kocota, który
pewnym strzałem z okolic 13 metra wyrównał tuż przed przerwą.




Początek drugiej połowy przebiegł podobnie jak pierwszej. Orzeł
Nakło Śląskie szybko strzelił gola. Już minutę po rozpoczęcie
gry goście cieszyli się z prowadzenia. Strzał z okolic 16
metra został obroniony przez bramkarza gospodarzy lecz dobitka
Szola była już bezbłędna. W dalszej części połowy to
gospodarze starali się powrócić do gry. Lecz w 78 minucie goście
podwyższyli prowadzenia na 1:3. Wojewodka ograł na skrzydle dwóch
zawodników Piasta, po czym dośrodkował w pole karne. Grygny
wygrał pojedynek główkowy z Dąbrowskim i tym samym podwyższył
prowadzenie. Gdy wydawało się, że w tym spotkaniu nic już nie
może się zdarzyć to w 83 minucie faulowany w polu karnym był
Bąbik. Rzut karny na bramkę zamienił Frączek. W ostatnich
minutach to gospodarze zepchnęli do obrony Orzeł. W 90 minucie
po wrzucie z autu i zamieszaniu podbramkowych, ponownie Frączek,
strzałem głową, strzelił kolejną bramkę. Mimo pogoni w końcówce
spotkania to Piast mógł cieszyć się wygraną. W doliczonym
czasie gry sędziowie nie dostrzegli zagrania piłki ręką
zawodnika gości w polu karnym. W konsekwencji Frączek faulował
idącą z tej akcji kontrę, czym został upomniany drugą żółtą
kartką - w konsekwencji czerwoną. Spotęgowane emocję nie
konsekwentnym sędziowaniem skończyły się nerwową atmosferą
w końcówce spotkania i wieloma faulami.



src="http://tg.net.pl/temat/sport/0129.jpg" width="640"
height="427">



Podsumowując, z przebiegu spotkania można uznać wynik za
sprawiedliwy. Co prawda, Orzeł stworzył sobie tyle sytuacji ile
strzelił bramek. Piast osłabiony brakiem takich zawodników jak
Puza, Kańtoch, Góra czy Siwy nie miał, tak zwanej, siły rażenia.
W tabeli Nakło Śląskie utrzymało swoją pozycję, za to Piast
awansował na miejsce gwarantujące utrzymanie, czyli 12.



Orzeł Nakło Śląskie następne spotkanie gra z Wyzwoleniem
Chorzów. Natomiast Piasta czeka kolejny tydzien a'la liga mistrzów.
W środę Ożarowianie podejmują u siebie 3 ligowy Gwarek
Tarnowskie Góry w półfinale Pucharu Polski, a w następną
sobotę grają z 9-tym w tabeli Cyklonem Rogoźnik.



Michał Budny: "Mecz ułożył się dla nas fatalnie, szybko
straciliśmy bramkę i w zasadzie cały czas goniliśmy wynik.
Ponadto graliśmy bez nominalnego napastnika i mieliśmy spore
problemy w ofensywie. Liczyliśmy na stałe fragmenty gry i to się
sprawdziło. Drugą połowę zaczęliśmy jeszcze gorzej.
Przeciwnicy lepiej operowali piłką, ale my byliśmy bardziej
zdeterminowani by uratować chociaż punkt, który w końcowym
rozrachunku może być istotny. I tu dostrzegam progres, bo jakiś
czas temu byśmy ten mecz przegrali."



src="http://tg.net.pl/temat/sport/0130.jpg" width="640"
height="427">




0:1 3' Wajblich (Nakło Śląskie)

1:1 40' Piotr Kocot (as. Marcin Kocot)

1:2 46' Szol (Nakło Śląskie)

1:3 78' Grygny (Nakło Śląskie)

2:3 83' Kamil Frączek (karny po faulu na Tadeuszu Bąbiku)

3:3 90' Kamil Frączek (as. Tadeusz Bąbik)




Skład Piasta: Daniel Elzner - Mateusz Gubała, Bartek Osuch,
Dawid Dąbrowski, Kamil Stuczeń, Kamil Furtak, Kamil Frączek,
Tadeusz Bąbik, Pavlo Zorianskyi (74' Michał Trefon), Piotr
Kocot, Marcin Kocot (45' Mateusz Przybylak)

Trener: Michał Budny

Kierownik: Mateusz Kocot



Orzeł: Ryrko, Michna, Skowro


wysłano z : http://www.tg.net.pl/temat/index.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/temat/index.php?id=2346