Daj kotu przysmak na zdrowie

Pisaliśmy już nie raz o naszym zamiłowaniu do kocich przysmaków, a zwłaszcza do Catessów. Nie tylko nam kocie przysmaki sprawiają radość - każdy kot je uwielbia, choć nie wszystkie koty preferują te same. Tak jest też w naszym przypadku – jeden z nas nie przepada za pastą odtkłaczającą a drugi nie lubi przysmaków dentystycznych z chlorofilem. Kocie przysmaki stanowią urozmaicenie lub uzupełnienie codziennej kociej diety. Smakołyki, które kot lubi mogą być traktowane jako nagroda na przykład za poddawanie się szczotkowaniu, czyszczeniu zębów, ważeniu itp. Wiele przysmaków kocich ma działanie prozdrowotne.



[ czytaj więcej.. ]


Udział kotów w akcji „Postaw się Putinowi – jedz jabłka i pij cydr"

Daaaaawno temu.

Na ślubie pięknej boginki morskiej Teldy, o której względy ubiegał się nawet sam Zeus, z księciem tesalskim Paleseusem pojawiała się nie zaproszona na tę uroczystość bogini niezgody Eris. Obrażona bogini, aby skłócić zebranych rzuciła na stół, przy którym biesiadowano jabłko z napisem "dla najpiękniejszej".

Hera, Afrodyta i Atena rościły sobie prawo do rzuconego jabłka. Rozpoczęła się ogromna kłótnia, którą postanowił zakończyć Zeus wyznaczając Parysa, syna króla Troi Priama, na sędziego mającego wybrać z grona kłócących się kobiet najpiękniejszej. Sąd odbył się na górze Ida. Hera obiecała Parysowi za przyznanie jej jabłka wielkie królestwo, Atena obiecała uczynić go najmądrzejszym człowiekiem a Afrodyta obiecała mu najpiękniejszą kobietę na ziemi, za którą uchodziła Helena, żona króla Sparty Menealosa. Parys wręczył jabłko "dla najpiękniejszej" Afrodycie. Niedługo potem Parys goszcząc u Menealosa, który musiał nagle wyjechać porwał Helenę i uprowadził do Troi przy okazji zabierając skarby Sparty. Uprowadzenie Heleny zapoczątkowało wojnę trojańską, która wg Homera trwała 10 lat. Cały mit został opisany w greckim eposie Cypria. Mit ten znany jest chyba każdemu chociażby dzięki temu, że do współczesnego języka zostały zaadaptowane takie określenia jak np. "jabłko niezgody", "koń trojański", "pięta Achilesa".



[ czytaj więcej.. ]


Pudłomania

Koty, i te małe tak jak my i te duże dzikie, uwielbiają kartonowe pudła. Zawsze podkreślamy, to że koty są różne i mają różne upodobania ale zauroczenie pudłami charakteryzuje prawie wszystkie koty. Ludzie wymyślają z tego powodu różne teorie. A to, że kot, który śpi około 18 godzin na dobę poszukuje kryjówki, w której nie będzie narażony na atak drapieżnika. A to, że kot włazi do pudła, bo lubi polować z ukrycia. A to, że kot zaszywa się w pudle, bo szuka miejsca chroniącego go przed wyziębieniem.

To fakt, że kot dużo śpi. Faktem jest także to, że zdarza się, że kot poluje z ukrycia (najczęściej kot polując skrada się) a także to, że kot szuka miejsc ciepłych. Jedaka w słoneczne dni koty najchętniej wylegują się na wysoko położnych miejscach (np dachach) a nie w jakiś zakamarkach czy pudłach. No i niby skąd dziko żyjące koty biorą kartonowe pudła? Czy zamiast wymyślać różne teorie nie można ot tak normalnie uznać, że koty uwielbiają pudła i pudełka i już?



[ czytaj więcej.. ]


Koci Robin Hood

Wielokrotnie pisaliśmy już o tym, że nie lubimy jak dostajemy od naszego albo innego zaprzyjaźnionego człowieka kocie łakocie a nasz człowiek nam je zabiera i wydziela. Nawet jak przynosili nam je Koci Mikołaj, Aniołek i Pijany Zając Wielkanocny to nam je zabrał ;( Pisaliśmy też już o tym, że powiedzenie „co się daje to się nie odbiera” powinno zostać zmodyfikowane i brzmieć „co się daje to się nie odbiera a tym bardziej nie wydziela”.

Dorośli ludzie jedzą sobie tyle łakoci ile chcą a jak koty albo inne domowe zwierzaki dostają łakocie to się im zbiera i wydziela po parę sztuk. To samo dotyczy dzieci. Na przykład Mikołaj przynosi dziecku słodycze a rodzice mu je zabierają i wydzielają. Czy Mikołaj dał im jakieś upoważnienie do tego? A może ludzie naoglądali się filmów z czasów PRL-u i bawią się w sprzedawców ówczesnych sklepów, kiedy to wydzielano towar? Niekiedy obawiamy się, że nasz człowiek tak się rozpędzi, że miski nam przykręci śrubami do podłogi. Na szczęście nie używamy łyżek, więc nie musi ich na łańcuchy dawać, ale istnieje ryzyko, że na lodówce przyklei nasze zdjęcia i napisze „Tych panów nie obsługujemy”.



[ czytaj więcej.. ]


Ludzie i koty: O kupowaniu kota w worku

Wielu ludzi słysząc przysłowie „nie kupuje się kota w worku” widzi w wyobraźni skulonego w worku kota sprzedawanego na jakimś targu. W Polsce nigdy na targu nie sprzedawano kotów, poza okresem zaraz po II wojnie światowej na Ziemiach Odzyskanych, kiedy to osiedleńców trapiła plaga myszy. Jak to wyglądało można obejrzeć w filmie „Sami swoi”.

Przysłowie o kupowaniu w worku wywodzi się, co najmniej ze średniowiecza i jest wspólne dla wielu języków europejskich i ma także swój odpowiednik w Chinach. Jednak najwcześniejsza forma tego przysłowia mówiła jedynie o tym, aby nie kupować w worku. W niemieckim zbiorze przysłów z XIII wieku znalazło się przysłowie mówiące o tym, że „Kto kupuje w worku ten nieraz cienko zaśpiewa”.



[ czytaj więcej.. ]


Sesja kaloryferowa

Nasz człowiek zorganizował nam sesję zdjęciową. Ponieważ zawsze robi nam spontanicznie zdjęcia doceniliśmy powagę sytuacji i staraliśmy się z nim współpracować, choć chyba nie do końca nam się to udało, bo na wielu zdjęciach znalazły się tylko nasze pupy i ogony. Z naszej dwójki pozowanie do zdjęć lepiej wychodzi Setowi, który lubi być fotografowany i prawie zawsze chętnie pozuje. Poniżej trochę zdjęć z naszej kaloryferowej sesji zdjęciowej.



[ czytaj więcej.. ]


Wieści od przyjaciół: ciąg dalszy historii życia Pusi...

...która z siejącej postrach czarnej pantery została przemieniona w czarującą kotkę domową

Dostaliśmy maila od naszej przyjaciółki Pusi z dalszą historią jej życia. Pusia napisała: „Gdy nadeszła wiosna moi ludzie zabierali mnie na działkę w takim koszyku, czego bardzo nie lubiłam, bo bałam się, że mnie tam znowu zostawią! No i odezwał się zew natury - nadszedł czas na moje macierzyństwo, Zostałam mamą ,ale tylko jeden kociak przeżył, ale za to co to za łobuz! Pozdrawiam mrucząco miau ,miau! PS, Znowu za jakiś czas zamiauczę Wam dalszy ciąg mojej historii.”



[ czytaj więcej.. ]


O tym, jak nasz kolaż rocznicowy trafił do muzeum

4 lipca minął rok jak mieszkamy z naszym człowiekiem. Chyba człowiekowi jest dobrze z nami, bo dostaliśmy z tej okazji prezenty.

Prezenty zapakowane były w papier, więc z radością zabraliśmy się za ich odpakowywanie. Dostaliśmy kocie łakocie, fontannę oraz szalonego robaka. Człowiek włączył nam fontannę, pobawiliśmy się robalem, zjedliśmy po kilka Catessów. Robal bardzo się nam spodobał i napiszemy kiedyś o nim. Jak przygotowywaliśmy się po zabawie do drzemki człowiek nagle zapytał nas „a macie prezent dla mnie?” Popatrzyliśmy wymownie na drzwi wejściowe



[ czytaj więcej.. ]


Wieści od przyjaciół: Sesja zdjęciowa Myszy

Nasza przyjaciółka Mysza brała niedawno udział w sesji zdjęciowej. Jak na kocią gwiazdę przystało Mysza pozowała na łóżku rozłożona na satynowej pościeli. Poniżej kilka fotek z tej sesji.



[ czytaj więcej.. ]


Ludzie i koty: Kuweta ukryta w donicy

W każdym domu, w którym jest, co najmniej jeden kot nieodzownym sprzętem jest kuweta. Klastyczna kuweta to prostokątny, niezbyt wysoki pojemnik z rantem. W handlu dostępne są też różnego rodzaju kryte kuwety przypominające transportery, ale zazwyczaj są one niewygodne dla dużych kotów a z ich ustawieniem w łazience, jeśli kot mieszka w bloku, jest problem, bo choć dla kota są za małe to do standardowej łazienki w bloku są za duże.

Przeglądaliśmy kiedyś z naszym człowiekiem w internecie kuwety. Spodobała się nam kuweta zaprojektowana przez Good Pet Stuff, która wygląda jak ogromna gliniana donica w stylu toskańskim. Wykonana jest z wytrzymałego polipropylenu. Można ustawić ją zarówno w dużej łazience jak i w pokoju. Jeśli w domu stoją na podłodze w dużych donicach rośliny donicę kuwetę można postawić między nimi.



[ czytaj więcej.. ]


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |