Koty i ludzie: CATable

Od jakieś czasu obserwuje się globalny trend dzielenia domu z kotami. Nie chodzi tylko o zapewnianie kotu mieszkania, ale także o dostosowywanie domu do kocich potrzeb. Podczas odbywających się w kwietniu Międzynarodowych Targów Meblowych Milan Desing Week 2014 na mediolańskim uniwersytecie zaprezentowany został CATable – stół dla kota i człowieka.

CATable zaprojektował Chińczyk Ruan Hao, właściciel firmy architektonicznej LYCS z siedzibą w Hongkongu. Ruan Hao choć ma niespełna 30 lat zaliczany jest do 10 najlepszych azjatyckich architektów wnętrz i może poszczycić się wieloma prestiżowymi nagrodami. Jakiś czas Ruan Hao studiował i pracował w Stanach Zjednoczonych, w których koty cieszą się bardzo dużo popularnością. Jak sam mówi, to ciężka sytuacja dla człowieka, kiedy musi usnąć ze stołu słodko śpiącego kota żeby rozłożyć laptopa i dokumenty.



[ czytaj więcej.. ]


Rybny tort dla kota - pierwsze urodziny Seta

10 maja Set obchodził swoje pierwsze urodziny. Rano jak człowiek wstał było dość dziwnie i zastanawialiśmy się czy z naszym człowiekiem jest wszystko w porządku. Nie dał nam, tak jak zawsze, od razu jeść a kombinował coś w kuchni. Potem powiedział „chodzicie do mnie orły” – rozejrzeliśmy się po mieszkaniu, ale żadnych orłów czy też innych ptaków nie zauważyliśmy. Ciarki nam przebiegły po grzbietach i ogonach jak uświadomiliśmy sobie, że mówi do nas i pomylił nas z ptakami. Potem założył nam muszki. Mogło być gorzej, bo ptaki się obrączkuje. No, ale wkładanie nam muszek też nie jest dobrym pomysłem, co daliśmy mu do zrozumienia w moje urodziny, ale widocznie ma złą pamięć. Żal się nam go zrobiło, że ma problemy z pamięcią, więc zrobiliśmy parę głupich min do aparatu w tych muszkach a potem sami sobie je zdjęliśmy.

Na śniadanie Set dostał koci tort. Ponieważ Set nie lubi mokrej karmy dostał tort na bazie jego ulubionej ryby. Podglądałem, jak człowiek go robił i na końcu wpisu podałem przepis na koci tort. Jedzenie tortu Set zaczął od zjedzenia „świeczki”.



[ czytaj więcej.. ]


Nasza przyjaciółka Mysza

Nasza nowa przyjaciółką nosi dość przewrotne jak dla kota mię - Mysza. Jej człowiek (Pani Ilona) nazywa ją też pieszczotliwie Mysią. Mysza jest dziewięcioletnią kotką rasy birmańskiej (święty kot birmański) o umieszczeniu czekoladowym pręgowanym. Francuzi uważają koty birmańskie za Rolls-Royce'a wśród kocich ras - kot tej rasy ma wygląd i zachowanie arystokraty. I taka właśnie jest Mysza.

Mysza jest bardzo przywiązana do swojego człowieka i gotowa jest go bronić nawet przed psami (koty birmańskie tak jak i syjamskie nie boją się psów) i ludźmi. Zachowuje duży dystans w stosunku do ludzi - trzeba sobie zasłużyć na jej względy. Jeśli ktoś, kto sobie nie zasłużył na jej względy zachce ją dotknąć musi liczyć się z tym, że zostanie ostro potraktowany pazurami.



[ czytaj więcej.. ]


Amerykański koci tancerz

Pisaliśmy ostatnio o zabawie ze zdobyczą na wędce. Przypomnieliśmy sobie, że mamy jeszcze jedną kocią wędkę, ale rzadko się nią bawimy. Wymyślili ją Amerykanie, którzy uwielbiają koty. Trochę zaskoczyła nas ta wędka, bo brakuje nam w niej … wędki.

Ta „nibywędka”, jak ją nazywa nasz człowiek, to 90 centymetrowy kawałek dość sztywnego drutu wygiętego w łuk. Na jednym końcu tej „nibywędki” jest sześć niewielkich przesuwających się pałeczek ze zbitej tektury, na drugim końcu jest jedna taka pałeczka.



[ czytaj więcej.. ]


Pijany zając wielkanocny - koty w pontonie

Człowiek często jak szalejemy mówimy nam, że rozrabiamy jak pijane zające. Ponieważ ostatnio sporo mieliśmy na sumieniu (np. staraliśmy się kraść papierosy, nauczyliśmy się otwierać lodówkę i trzeba było zrobić do niej zabezpieczenie, biegamy po kuchennym blacie jak gotuje się obiad, wspinamy się po roślinach, podkradamy człowiekowi różne drobiazgi i ukrywamy) nie przypuszczaliśmy, że przyjedzie do nas zajączek. A przyszedł.



[ czytaj więcej.. ]


Poławiacze pumeksu

Thot zajmuje się pilnowaniem wędek a zwłaszcza ukochanego „tancerza”. Ja mam inne hobby – polowanie na drobne rzeczy człowiek. Niektóre rzeczy chowam a niektóre, jeśli są potrzebne do egzorcyzmów zanoszę do lóżka człowieka. W domu zawsze brakuje przez to między innymi gąbek do mycia naczyń a ostatnio okazało się, że nie ma pumesku, na który poluję w łazience. Zawsze myślałem, że nasz człowiek jest zakręcony jak rosyjski słoik na zimę i nie przypuszczałem, że jest jednak trochę sprytny, bo sobie schował gdzieś kawałek pumeksu a tym bardziej nie przypuszczałem, że da nam ten ostatni kawałek do zabawy, ale szybko się przekonałem, że to był podstęp z jego strony.

Niedawno, jak człowiek pracował obaj marudziliśmy. Thot się chciał bawić „tancerzem” i użalał się nad sobą głośno a ja znalazłem sobie zabawę w podgryzanie łydki człowieka. W pewnym momencie człowiek miał chyba dość naszego zachowania, bo wstał i wyszedł do łazienki.



[ czytaj więcej.. ]


Wywijacz wędkowy

Zasłyszane: Przyjaciel naszego człowiek opowiadał naszemu człowiekowi, jak do domu, w którym już mieszkał jeden kot został przygarnięty kot wolnożyjący. Koty siedzą na szafie. Kot zadomowiony pokazuje nowemu kotu łóżku i mówi: „to jest legowisko”. Następnie wskazuje na fotel i mówi: ”to jest legowisko”. Potem wskazuje na biurko i mówi: „to też jest legowisko”. Nagle do pokoju wchodzi właściciel mieszkania – kot zadomowiony mówi, wskazując na człowieka: „a to jest otwieracz do kocich puszek”. Nasz człowiek smutnym głosem powiedział, że my to nawet sobie puszki bez niego otworzymy, bo już nawet lodówkę się nauczyliśmy otwierać, ale zaraz potem radośniej dodał, że chyba jest nam jednak potrzebny, bo ma etat „wywijacza wędkowego”. O tak! To uwielbiamy i potrzebny jest nam do tego człowiek!


Thot ze „skórzanym tancerzem”.



[ czytaj więcej.. ]


Nasi przyjaciele: Gapcia

Jestem kotkiem 8 miesięcznym. U swojej mamy jestem od 3 miesiąca życia. Zabrała mnie ze schroniska, gdzie byłam przerażona hałasem, ilością innych kotów, szczekaniem psów.

Niestety rozdzielono mnie od moich braci, ale mama Kasia okazała się cudowna. Nakarmiła mnie, napoiła, dała kuwetę ( na początku nie umiałam jej znaleźć, ale mi pomogła, nawet na mnie nie krzyczała, gdy nasikałam jej dwa razy na podłogę, tylko posprzątała i powiedziała, że nic się nie stało).



[ czytaj więcej.. ]


Tort dla kota - pierwsze urodziny Thota

W niedzielę 23 marca Thot obchodził swoje pierwsze urodziny. Wiemy, że nasz człowiek jest zakręcony, ale nie przypuszczaliśmy, że aż tak bardzo – pomylił nas z yorkami – zaraz jak tylko wstał założył nam muszki. Na szczęście udało się nam szybko ich pozbyć a człowiekowi na pocieszenie pozwoliliśmy najpierw zrobić nam kilka pamiątkowych zdjęć – dlaczego robiliśmy do aparatu głupie miny lepiej nie pytajcie :)



[ czytaj więcej.. ]


Testujemy kocie zabawki: tor dla kota

Tak jak już pisaliśmy od Aniołka dostaliśmy koci tor. Tor kupuje się w elementach - jest łatwy do złożenia dzięki zastosowanemu systemowi „click”.

Tor należy do kategorii zabawek edukacyjnych, zaspakaja instynkt łowcy i ćwiczy zręczność.



[ czytaj więcej.. ]


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |