Wprowadzanie mięsa do jadłospisu kociąt

Tytuł może sugerować, że dotąd nie jedliśmy mięsa. Na każdy posiłek jemy mokrą karmę dla kociąt o dużej zawartości mięsa. Pisząc „wprowadzanie mięsa do jadłospisu kociąt” mamy na myśli mięso nieprzetworzone. Jakiś miesiąc temu nasz człowiek ugotowała nam wielki pulpet z mielonego mięsa drobiowego, który po wystudzeniu rozdrobnił nam do miseczek. Wielu ludzi gotując dla kotów ma, tak z własnego ludzkiego przyzwyczajenia, ochotę dodać do garnka trochę soli, jakiś przypraw czy choćby 3 ziarenka smaku. Dla kotów gotuje się bez przypraw i należy o tym pamiętać. Bardzo nam ten pierwszy mięsny posiłek smakował i nawet wylizaliśmy miseczki. Drugi raz dostaliśmy ugotowane z jedną marchewką kurze udko. Po wystudzeniu człowiek pokroił udko na drobne kawałki. Wśród mięsa znalazła się też pokrojona skóra z udka i pokrojona drobno ugotowana marchewka. Człowiek bardzo uważał żeby nie zaplątała się jakaś drobna czy ułamana kość z kurczaka, która dla kotów, tak jak i psów, może być niebezpieczna. Smakowało nam bardzo. Od razu zabraliśmy się za jedzenie - oczywiście po sprawdzeniu, czy obaj mamy to samo jedzenie. Nie zjedliśmy jednak wszystkiego, ponieważ nie za bardzo radzimy sobie jeszcze z gryzieniem. Największym wyzwaniem dla był zjedzenie surowego wołowego mięsa. Człowiek kupił centymetrowy plaster wołowego mięsa i zamroził go (mięso wołowe przed podaniem o ile nie jest podawane gotowane należy przemrozić) potem po rozmrożeniu pociął je na paski o szerokości 1 cm i długości jakieś 10 cm. Nie umieliśmy sobie z tym poradzić a bardzo chcieliśmy je zjeść. W efekcie wyglądało to tak jakbyśmy się bawili tym mięsem, ale naprawdę mieliśmy duży na niego apetyt, Człowiek się wreszcie zlitował, ugotował nam to mięso i pokroił. Pyszne było i poradziliśmy sobie z nim już lepiej niż jak pierwszy raz jedliśmy pokrojone mięso z kurczaka.

[ czytaj więcej.. ]


Uwaga! Rozrabiające kocięta!

Niedawno pierwszy raz na dłużej zostaliśmy sami. Jak nasz człowiek wrócił czekaliśmy grzeczni i przymilni przy drzwiach. Zawołał do nas wesoło „Cześć koty” a potem nie było już tak wesoło… Mieszkanie wyglądało tak jakby przeszukiwali je w pośpiechu gangsterzy. Ale to nie gangsterzy czegoś szukali a my trochę zaszaleliśmy. Najpierw bawiliśmy się w alpinistów i wspinaliśmy się na rośliny doniczkowe. Efektem naszej wspinaczki były 3 wywrócone donice i wyspana z donic ziemia. Chcieliśmy uprzątnąć tę zmienię i rozwlekliśmy ją gdzie się dało – myśleliśmy, że jak nie będzie w jednym miejscu będzie mniej widoczna. Ponieważ wyglądało to jednak jeszcze gorzej wyciągnęliśmy kartki z podajnika drukarki i staraliśmy się zakryć nimi tę ziemię. Jak kombinowaliśmy z drukarką zrzuciliśmy stające obok pudełko z zapasowym telefonem. Z pudełka wszystko się wysypało. Telefon rozpadł się na trzy części. Zrobiliśmy sobie przerwę na zabawę telefonem i akcesoriami. Słuchawki ukryliśmy głęboko pod biurkiem, ładowarkę pod łóżkiem a baterię pod szafą. Z biurka, spadał (tak, sam spadł) pojemnik z długopisami i pisakami do CD.

Niektóre schowaliśmy pod meblami, reszta walała się po ziemi i kartkach razem z wszystkimi naszymi zabawkami. Jak staraliśmy się to wszystko posprzątać, nie pamiętamy już co to było, ale coś spadło (tak, oczywiście, że samo spadło) na nasze miseczki i jedzenie wylądowało na meblach, część jedzenia się do nich przykleiła. Jesteśmy mali, więc nie zdarzyliśmy tego wszystkiego posprzątać. Jak nasz człowiek to zobaczył to nic nie powiedział, tylko zabrał się za sprzątanie, więc na wszelki wypadek wskoczyliśmy do łóżka i przyjęliśmy pozycję „umarł kot”. Potem zadzwonił telefon i słyszeliśmy jak nasz człowiek zapytał „ Jakie koty? To sycylijska Cosa Nostra! Oni się powinni nazywać Al Tottunio i Al Settunio z rodziny mafijnej Kottunio! Wcale się nie zdziwię, jak kiedyś zamiast ziemi zostawią mi w łóżku łeb konia!” hm... skąd my mamy wziąć mu koński łeb?



[ czytaj więcej.. ]


Pierwsze szczepienie kota: czy, kiedy i na co szczepić

Podstawowe szczepienia kotów

Ponieważ minęły już grubo ponad dwa tygodnie od naszego odrobaczenia i nie trzeba było go powtarzać zostaliśmy wczoraj zawiezieni do naszej pani doktor, żeby nas zbadała i zadecydowała czy można nas zaszczepić. Po drodze oczywiście urządziliśmy koci koncert. Choć się kochamy jesteśmy indywidualistami i nie śpiewamy w ducie. Jak jeden kończy zaczyna drugi i tak na zmianę całą drogę do lecznicy dawaliśmy koncert. Człowiek jakoś nie uciekł z tego powodu, więc udało się nam dojechać, choć my wolelibyśmy zrezygnować z tej wizyty. Pani doktor nas zbadała i zważyła. Pochwaliła, że ładnie przybraliśmy na wadze - Set waży już 1,15 kg a ja 1,35 kg. Zadecydowano, że można nas zaszczepić. Kot przed szczepieniem musi zastać odrobaczony(co powinno być wykonane gdy kot ma 4 tygodnie) a w dniu szczepienia, tak jak człowiek, musi być zdrowy. Aby to stwierdzić należy kota dokładnie zbadać i zmierzyć mu temperaturę (prawidłowa rektalna temperatura wynosi 38-39,5OC), tętno (kocięta 130-140/min., koty dorosłe 100-120/min.) i częstotliwość oddechu (100-120/min.). Wielu ludzi zastanawia się czy szczepić koty.



[ czytaj więcej.. ]


Honza - nasz przyjaciel

Honza jest pięknym bało-rudym kotem rasy europejskiej. Niedawno skończył rok życia. Uwielbia wylegiwać się na ślicznych patchworkowych narzutach, które robi jego człowiek.



[ czytaj więcej.. ]


Pierwsze zabiegi pielęgnacyjne i kocia apteczka

Nasz człowiek postanowił zacząć oswajać nas z podstawowymi zabiegami pielęgnacyjnymi. Najpierw przemyto nam oczka gazikiem zamoczonym w zimnej herbacie rumiankowej (można też używać świetlika). Potem wyczyszczono nam uszka patyczkiem kosmetycznym zwilżonym oliwą. Zabiegi pielęgnacyjne zakończyło szczotkowanie futerek. O szczotkowaniu i przyborach do szczotkowanie jeszcze napiszemy. Kotom tak, jak człowiekowi odkłada się kamień nazębny, czemu można przeciwdziałać przecierając kotu raz w tygodniu zęby woda utlenioną.

[ czytaj więcej.. ]


O żywieniu kociąt

Po południu przyszła do mnie i do Thota paczka z Zooplusa a w niej Animoda Carny dla kociąt w kilku smakach (wołowina z sercami indyczymi, koktajl drobiowy, cielęcina z kurczakiem, kurczak z królikiem), Bozita wołowina w sosie, pasta multiwitaminowa Miamor Cat Confect Malt-Cream dla kotów i 4 myszki do zabawy. My koty jesteśmy mięsożerne i należy żywić nas dobrymi karmami zawierającymi dużo mięsa. Niestety nie można do takich karm zliczyć karm dostępnych w marketach, w tym Whiskasa – wszystkie te karmy mają bardzo małą zawartość mięsa (4%), dużą zawartość węglowodanów i niebezpieczne dla kociego zdrowia cukry i konserwanty.

[ czytaj więcej.. ]


Jak podawać kotu strzykawką lekarstwa

Set po śniadaniu dostał strzykawką lekarstwo. Z zainteresowaniem przyglądałem się, co to będzie, ale chyba mu to smakowało, bo nie grymasił. Po południu nasz człowiek dziwnie się zachowywał (dla niewtajemniczonych to nie człowiek ma koty to koty mają swojego człowieka). Chodził na czterech po mieszkaniu i zaglądał we wszystkie kąty. W pewnym momencie zapytał nas „maluchy gdzie jest strzykawka”? Widziałem jak Set się nią bawił po tym jak dostał leki i albo nie pamięta, albo specjalnie ją ukrył żeby nie dostawać już lekarstw. Człowiek po nieudanych poszukiwaniach powiedział nam, że idzie do apteki po strzykawki. Zostaliśmy sami. Nie powiem, co robiliśmy, bo to nasza kocia tajemnica? Zresztą nie byliśmy długo sami.

[ czytaj więcej.. ]


Pierwsza wizyta kota u weterynarza

Dzisiaj po śniadaniu pojechaliśmy do kociego lekarza. Nasz człowiek wsadził nas do transportera – nie za bardzo nam się to podobało i jadąc na zmianę popłakiwaliśmy. Nasza pani doktor tak słodko do na mówiła, więc się uspokoiliśmy, bo nie wypadło płakać. Założono nam książeczki zdrowia. Zważono nas. Ja wrażę 86 dag a Thot 1 kg – nie wygląda na takiego ciężkiego. Osłuchano nam serduszka, zajrzano do uszek, sprawdzono brzuszki. Thot miał pchły, więc zostaliśmy oboje odpchleni. Ponieważ ja trochę kicham i mam powiększone węzły chłonne dostałem lekarstwa na wzmocnienie, które będę przez tydzień brał.

[ czytaj więcej.. ]


Rośliny nieprzyjazne kotom

Dziś rano jak człowiek jeszcze spał postanowiliśmy zabawić się w dekoratorów wnętrz. Powybieraliśmy ziemię z doniczek z kwiatami i udekorowaliśmy nią meble, podłogę, lóżko i śpiącego na nim człowieka. Bardzo byliśmy zadowoleni z efektu. Człowiek chyba nieco mniej, bo jak się obudził strząsną z siebie ziemie i wziął jakiś kij do ręki i wymachiwał nim po podłodze. Szybko zorientowaliśmy się, że do kija przyłączony jest taki wagonik na, którym siedząc można jeździć po mieszkaniu jak człowiek tak macha. Ale jazda :)

[ czytaj więcej.. ]


Czego potrzebuje kot w mieszkaniu

Mamy do dyspozycji koci wysoki drapak z 3 stanowiskami do leżenia i budką do chowania się, koci fotel, dużą skrzynię do wskakiwania, dwa pniaki brzozy do ostrzenia pazurków i kilka przytulnych miejsc na meblach i parapecie okiennym (koty lubią nasłonecznione miejsca) wyłożonych skórą z baranów. W oknie mamy siatkę ochronną żebyśmy nie wypadli. Ludzie często o tym zapominają a my koty czając się na ptaki, motyle czy muchy wyskakujemy na zewnętrzny parapet a nie ma się do niego jak wbić pazurkami i może dojść do groźnego i tragicznego w skutkach wypadku. Bardzo ważne jest też pamiętanie o tym, aby koty, które nie wychodzą na zewnątrz miały miejsca do ostrzenia pazurków, bo wtedy nie będą ich ostrzyły na meblach i kanapach.

[ czytaj więcej.. ]


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |