Jak podawać kotu strzykawką lekarstwa

Set po śniadaniu dostał strzykawką lekarstwo. Z zainteresowaniem przyglądałem się, co to będzie, ale chyba mu to smakowało, bo nie grymasił. Po południu nasz człowiek dziwnie się zachowywał (dla niewtajemniczonych to nie człowiek ma koty to koty mają swojego człowieka). Chodził na czterech po mieszkaniu i zaglądał we wszystkie kąty. W pewnym momencie zapytał nas „maluchy gdzie jest strzykawka”? Widziałem jak Set się nią bawił po tym jak dostał leki i albo nie pamięta, albo specjalnie ją ukrył żeby nie dostawać już lekarstw. Człowiek po nieudanych poszukiwaniach powiedział nam, że idzie do apteki po strzykawki. Zostaliśmy sami. Nie powiem, co robiliśmy, bo to nasza kocia tajemnica? Zresztą nie byliśmy długo sami.

[ czytaj więcej.. ]


Pierwsza wizyta kota u weterynarza

Dzisiaj po śniadaniu pojechaliśmy do kociego lekarza. Nasz człowiek wsadził nas do transportera – nie za bardzo nam się to podobało i jadąc na zmianę popłakiwaliśmy. Nasza pani doktor tak słodko do na mówiła, więc się uspokoiliśmy, bo nie wypadło płakać. Założono nam książeczki zdrowia. Zważono nas. Ja wrażę 86 dag a Thot 1 kg – nie wygląda na takiego ciężkiego. Osłuchano nam serduszka, zajrzano do uszek, sprawdzono brzuszki. Thot miał pchły, więc zostaliśmy oboje odpchleni. Ponieważ ja trochę kicham i mam powiększone węzły chłonne dostałem lekarstwa na wzmocnienie, które będę przez tydzień brał.

[ czytaj więcej.. ]


Rośliny nieprzyjazne kotom

Dziś rano jak człowiek jeszcze spał postanowiliśmy zabawić się w dekoratorów wnętrz. Powybieraliśmy ziemię z doniczek z kwiatami i udekorowaliśmy nią meble, podłogę, lóżko i śpiącego na nim człowieka. Bardzo byliśmy zadowoleni z efektu. Człowiek chyba nieco mniej, bo jak się obudził strząsną z siebie ziemie i wziął jakiś kij do ręki i wymachiwał nim po podłodze. Szybko zorientowaliśmy się, że do kija przyłączony jest taki wagonik na, którym siedząc można jeździć po mieszkaniu jak człowiek tak macha. Ale jazda :)

[ czytaj więcej.. ]


Czego potrzebuje kot w mieszkaniu

Mamy do dyspozycji koci wysoki drapak z 3 stanowiskami do leżenia i budką do chowania się, koci fotel, dużą skrzynię do wskakiwania, dwa pniaki brzozy do ostrzenia pazurków i kilka przytulnych miejsc na meblach i parapecie okiennym (koty lubią nasłonecznione miejsca) wyłożonych skórą z baranów. W oknie mamy siatkę ochronną żebyśmy nie wypadli. Ludzie często o tym zapominają a my koty czając się na ptaki, motyle czy muchy wyskakujemy na zewnętrzny parapet a nie ma się do niego jak wbić pazurkami i może dojść do groźnego i tragicznego w skutkach wypadku. Bardzo ważne jest też pamiętanie o tym, aby koty, które nie wychodzą na zewnątrz miały miejsca do ostrzenia pazurków, bo wtedy nie będą ich ostrzyły na meblach i kanapach.

[ czytaj więcej.. ]


Adopcja kota: dwa koty czy jeden?

Powszechnie uważa się, że koty są samotnikami – nic bardziej błędnego. Choć dziko żyjące koty polują samotnie na ogół tworzą często nawet duże kocie społeczności. Koty żyjące w domu też są bardzo towarzyskie i cenią sobie obecność człowieka i drugiego kota. Koty domowe, nie wychodzące i żyjące w samotności skazane są na nienaturalny byt oraz nudę. Dwa koty szybciej adoptują się do nowych warunków i lepiej się rozwijają psychicznie. Zajmują się sobą i nie nudzą się jak człowiek jest zajęty lub nieobecny. Mają możliwość komunikowania się nie tylko z człowiekiem a z przedstawicielem własnego gatunku, przez co między innymi rozwijają kocie zachowania społeczne a nie starają się zachowywać tak jak człowiek?

[ czytaj więcej.. ]


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |