Dariusz Świercz: szachy to połączenie sportu i sztuki

Przygodę z grą w szachy rozpoczął jako 3-letni dzieciak. W wieku 7 lat został już Mistrzem Polski Juniorów. Rzadko grywa z członkami rodziny – a o swojej pasji mówi, że jest dla niego połączeniem sportu i sztuki. Na pytania odpowiada Dariusz Świercz – Mistrz Świata w Szachach do lat 20.

rozmawia: Jakub Kucharski -
blog Jakuba Kucharskiego - Zwykli - niezwykli
fotografia z archiwum Dariusza Świercza

Czy w twojej rodzinie są jakieś tradycje związane z grą w szachy?

Nie, w mojej rodzinie nie ma żadnych tradycji szachowych.

Więc, w jaki sposób zaczęła się twoja przygoda z szachami?


W szachy nauczył mnie grać śp. Ryszard Jagodziński, mój dziadek, jak miałem 3-3, 5 roku. Była to „zabawa w szachy”. Początkowo oczywiście przegrywałem, jednak z czasem zacząłem dziadka ogrywać, trafiłem do klubu, pierwsze turnieje… tak to się zaczęło.

Czyli można powiedzieć, że już wtedy objawiał się twój talent?


Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie, bo jak zaczynałem, to po prostu bawiłem się tym (w końcu miałem wtedy 3-4 lata). Gdy miałem 4-6 lat pamiętam, że cały czas chodziłem z szachami i chciałem coś z nimi robić. W klubie wtedy przegrywałem ze starszymi, doświadczonymi zawodnikami. Mimo tego, można było zauważyć u mnie ogromny upór i zaciętość – mimo przegranych, następnego dnia znów chciałem z nimi zagrać i spróbować ich pokonać. Po pewnym czasie przyniosło to efekt i zacząłem ich ogrywać (może miałem wtedy 5,5 roku).

Jesteś nastoletnim chłopakiem. Twoi rówieśnicy grają w piłkę, koszykówkę itp. Dlaczego akurat szachy? Nie zazdrościsz im, gdy na nich patrzysz?


Moim zdaniem, szachy to połączenie sportu i sztuki. Gram w szachy, ponieważ potrafię dostrzec pewne piękno i głębię (różne idee itd.). No, a poza tym, „od małego” lubiłem grać i bardzo mi się ten sport spodobał. Co do kolegów, to nie zazdroszczę im, gdyż sam bardzo często gram z nimi w piłkę nożną czy inne gry. Uprawianie sportu jest bardzo ważnym elementem przygotowania kondycyjnego, więc łączę przyjemne z pożytecznym.

A jak na twoje niezwykłe umiejętności szachowe reagują nauczyciele w szkole? Jak patrzą na nie twoi rówieśnicy?


Myślę, że to raczej pytanie do nauczycieli i kolegów. Ja mogę im tylko podziękować, że pomagają mi i wspierają rozwój mojej kariery szachowej.

A rodzice?


Rodzice bardzo się cieszą. Także bardzo mnie wspierają, za co im bardzo, bardzo dziękuję. Jestem im naprawdę bardzo wdzięczny za pomoc i serce, które wkładają w to, co robię.

Czy rozgrywasz partie np. z kimś z rodziny?


Z członkami mojej rodziny ogólnie nie rozgrywam partii, gdyż jestem zbyt dobrym zawodnikiem dla moich krewnych. Czasami, bardzo rzadko zagram, tak dla zabawy, ale to raz na jakiś czas.

Czy grając w szachy uważasz, że powiedzenie „sport to zdrowie” jest prawdziwe?


Szachy są tzw. sportem siedzącym, jednakże kondycja fizyczna jest bardzo istotna. Podczas partii, szachista często się garbi, dochodzi czynnik stresu itd. Dlatego potrzebne jest dobre przygotowanie kondycyjne, aby zrównoważyć to wszystko. Podczas biegania czy gry w piłkę nożną postura ciała jest inna, dlatego szachiści potrzebują również uprawiania rekreacyjnie innych sportów. Tak więc, to wszystko się łączy i myślę, że i w przypadku szachów można powiedzieć, że sport to zdrowie.

W jakim wieku zdobyłeś pierwszy tytuł?


Po raz pierwszy Mistrzem Polski Juniorów zostałem w 2002 roku, w grupie chłopców do lat 10. Jednakże, rok wcześniej, mając 6 lat (chodząc jeszcze do przedszkola) zająłem 6 miejsce w tej samej kategorii wiekowej, co było wyjątkowym sukcesem.

Ile czasu poświęcasz na treningi?


Dziennie na trening poświęcam średnio kilka godzin; ogólnie rzecz biorąc staram się dziennie trenować jak najwięcej (gdybym mógł, to cały dzień; oczywiście z przerwami na sport i podstawowe czynności życiowe jak jedzenie itd.), ale czasami muszę poświęcić trochę czasu np. na szkołę, bo mam sprawdzian czy kartkówkę i w takim wypadku trochę mniej trenuję.

Jak one wyglądają?


Jest wiele różnych metod treningu szachowego, gdyż szachy są bardzo złożoną grą. Można np. analizować swoje partie, rozwiązywać zadania szachowe, analizować debiuty, czytać literaturę szachową itd. Ja staram się trenować w taki sposób, aby wszystko szło mniej więcej równo w parze, ażeby móc rozwijać się jak najlepiej i być jak najlepszym szachistą.

Nie masz problemów z godzeniem szkoły i treningów?


Chodzę obecnie do 2 klasy II LO im. Stanisława Staszica w Tarnowskich Górach i dzięki temu, że jestem zorganizowany i sumienny potrafię pogodzić szachy z nauką.

Zdobyłeś po raz pierwszy dla Polski (od 61 lat) Mistrzostwo Świata do lat 20. Czy od tego momentu coś się zmieniło w twoim życiu?


Tak, dużo się zmieniło w moim życiu od tego momentu. Udzieliłem już mnóstwo wywiadów, telewizja była u mnie w domu, a nawet byłem w Dzień Dobry TVN. Stałem się trochę bardziej rozpoznawalny w Polsce, ale także w świecie szachowym. Poza tym, tytuł Mistrza Świata do lat 20 zobowiązuje i muszę dalej trenować, grać, rozwijać się, aby zdobywać i osiągać kolejne cele i sukcesy.

Ile czasu trwają takie zawody jak mistrzostwa świata?


Mistrzostwa Świata trwają różnie – zależy czy juniorów, czy seniorów; jeśli juniorów do ilu lat itd. Mistrzostwa Świata do lat 20, w których zwyciężyłem trwały ponad 2 tygodnie i zostało rozegranych 13 partii.

Ilu zawodników w nich wystartowało?


W tegorocznych MŚ do 20 brało udział 125 zawodników z całego świata.

Czy do turniejów przygotowujesz się w jeszcze jakiś specjalny sposób?


Treningi i przygotowania do turniejów można uznać za to samo. Jak trenuję, powiedziałem wcześniej.

Co według ciebie decyduje o wyniku, wygranej w rozgrywce szachowej?


Na wynik w partii szachowej wpływa wiele czynników i ciężko mi powiedzieć, który jest najważniejszy. Są to m.in. siła gry, psychika, wytrzymałość, kondycja fizyczna, cierpliwość, spokój, koncentracja.

Szachy nie są zbyt medialne. Jak uważasz, dlaczego?


Szachy nie są zbyt medialne, ponieważ w szachy nie każdy potrafi grać, podczas gdy np. piłkę potrafi kopać każdy. Tylko szachiści potrafią zrozumieć, dlaczego akurat w danym momencie zawodnik zagrał taki ruch, a nie inny. Aby spopularyzować szachy wśród mas, moim zdaniem dobrą inicjatywą jest wprowadzenie szachów do szkół. Będzie to po pierwsze korzystne dla samych dzieci (szachy m.in. rozwijają umysł, ćwiczą pamięć itd.), a ponadto spopularyzuje ten sport. Przykładowo, w Turcji szachy są wprowadzone do szkół i w tym kraju jest to sport bardzo popularny.

Masz jakiś wzór sportowca?


Bardzo mi się podoba twórczość szachowa Roberta Fischera oraz Garriego Kasparowa. Z każdej z ich partii można się uczyć, gdyż oni naprawdę wiedzieli, o co w szachach chodzi. Dlaczego oni, a nie inni wybitni szachiści? Po prostu ich gra podoba mi się najbardziej. Chcę podążać ich śladem i tak jak oni zostać Mistrzem Świata.

O czym marzysz?


Moje marzenie wiąże się z celem, którym jest zostanie Mistrzem Świata.

rozmawiał: Jakub Kucharski - blog Jakuba Kucharskiego - Zwykli - niezwykli