Piast pokazał ducha walki grając w osłabieniu: mecz z Kozłową Górą


W sobotę popołudnie w Ożarowicach spotkał się miejscowy Piast z Czarnymi Kozłowa Góra. Mecz zapowiadał się niezwykle ciekawie z uwagi na serie zwycięstw obu zespołów. Piast wygrał wszystkie trzy spotkania w tym sezonie. Natomiast zespół Czarnych Kozłowa Góra wygrał dwa ostatnie spotkania.

Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy. W 3 minucie spotkania w słupek bramki strzeżonej przez Łukasza Zająca uderzył piłkę Krzysztof Puza. Dwie minuty później na skraju pola karnego gospodarzy upada Mateusz Przewięźlik, a sędzia dyktuje rzut karny. Wykonawca uderzył piłkę w słupek po czym wyłapał ją bramkarz Piasta Michał Koj. W 20 minucie spotkania Piast po raz kolejny w tym sezonie strzela bramkę ze stałego fragmentu gry. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Tadeusz Bąbik. Do piłki doszedł Puza i strzałem głową wyprowadził Piast na prowadzenie. Pierwsza połowa spotkania obfitowała w wiele stykowych sytuacji. Widzowie oglądali wiele fauli z obu stron. Jednak optycznie dużo więcej fauli popełniali piłkarze z Ożarowic, którzy nie potrafili uprzedzić rywali przy stykowych sytuacjach. Czarni po stracie bramki dużo częściej pojawiali się pod polem karnym Piasta. Jednak nie potrafili zagrozić bramce. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy dokładne dogranie piłki od Mateusza Gubały na bramkę zamienił Dawid Kańtoch. Uderzył z około 16 metrów po długim rogu nie dając bramkarzowi szans na interwencje. Tym samym podwyższył wynik spotkania na 2:0.

Tuż po przerwie do odrabiania strat ruszyli goście. Minutę po gwizdku rozpoczynającym drugie 45 minut sędzia podyktował drugi rzut karny dla gości w tym spotkaniu. Uderzoną piłkę przez Mateusza Guzdzińskiego zdołał wybronić Koj lecz wobec dobitki był już bezradny. Na boisku zaczęło robić się nerwowo i byliśmy świadkami czasami naprawdę ostrej gry. W 65 minucie wobec jednej z kilku kontrowersyjnych sytuacji w tym spotkaniu sędzia nie zdecydował się podyktować rzutu karnego dla gospodarzy po zagraniu ręką Mateusza Róży. Protesty piłkarzy Piasta skończyły się… czerwoną kartką dla Puzy. Tym samym Piast od tej pory grał 10 na 11. Początkowo nie zmieniło to przebiegu spotkania gdzie to Czarni atakowali i nadziewali się na szybkie i przemyślane kontry gospodarzy. Jednak 5 minut później sędzia podyktował… trzeciego już w tym spotkaniu karnego dla Czarnych Kozłowa Góra. Tym razem do piłki podszedł Rafał Przerwa i pewnym strzałem pokonał bramkarza Piasta, doprowadzając do wyrównania. Dosłownie 2 minuty później Kamil Stuczeń faulował zawodnika gości. W ocenie sędziego ten faul zasłużył na czerwoną kartkę dla zawodnika z Ożarowic. Na 20 minut do końca utrzymanie remisu było głównym zadaniem zawodników z Ożarowić. Trzy rzuty karne i dwie czerwone kartki przeciwko gospodarzom nie rozbiły ducha walki. Parę minut później po dośrodkowaniu z rzut rożnego Bąbika do piłki doszedł Furtak i strzałem głową wyprowadził drużynę z Ożarowic na prowadzenie 3:2. Czarni zaatakowali z większym ryzykiem. Lecz nie pomogło to zbytnio gdyż sędzia zdecydował się podyktować czwartego karnego w tym spotkaniu. Tym raz dla drużyny Piasta po faulu Przerwy na Bąbiku. Początkowo było pewne zawahanie, kto w tak trudnym momencie podejdzie do wykonywania jedenastki. Do piłki podszedł jednak Łukasz Watoła, który pewnym strzałem po ziemi podwyższył wynik spotkania na 4-2. Czarni nie potrafili rozbić dobrze zorganizowanych pozostałych dziewięciu zawodników Piasta. Tuż przed końcem spotkania piłkę w strefie obronnej Czarnych wywalczył Kańtoch. Wyprowadził sobie ją do przodu, po czym wyszedł sam na sam z bramkarzem. Strzałem obok bramkarza ustalił wynik spotkania na 5-2!

To zwycięstwo nie pozwoliło Piastowi przesunąć się w tabeli na skutek wygranych pozostałych zespołów. Po 5 kolejkach Piast Ożarowice zajmuje 4 miejsce w tabeli z dorobkiem 12 punktów. Natomiast Czarni Kozłowa Góra plasują się na 9 miejscu z 6 punktami.

Pod szatnią:

Kamil Furtak (Kapitan Piasta): „Czarni Kozłowa Góra był to najlepszy zespół z jakim graliśmy do tej pory. Mecz pełen walki z obu stron, kontrowersji. Po raz kolejny pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną, w sytuacji gdy któremuś z nas mecz nie wychodzi, reszta potrafi zrobić różnice. Cieszy również fakt, iż grając w 9 potrafiliśmy strzelić trzy bramki."

Skład Piasta: Michał Koj – Michał Góra, Łukasz Watoła, Kamil Furtak (c), Kamil Stuczeń – Krzysztof Puza, Tadeusz Bąbik, Bartosz Osuch, Mateusz Gubała, Piotr Kocot – Dawid Kańtoch

Rezerwa: Szymon Słania, Rafał Dulęba, Marcel Duda, Dawid Kocot, Kamil Cichoń.

Skład Czarni Kozłowa Góra: Łukasz Zająć – Mateusz Róża, Damian Eritisz, Artur Skutnik, Mateusz Guldziwski, Rafał Przebuła, Patryk Zająć, Rafał Przerwa, Patryk Zalęb, Marcin Surowiec, Adrian Owsialik, Mateusz Przewięźlik

Rezerwa: Mariusz Stępniak, Michał Rak, Denis Kurzac, Marcin Wieczorek, Michał Joszki.

Bramki:

1-0 Krzysztof Puza 20' (asysta Tadeusz Bąbik)
2-0 Dawid Kańtoch 45' (asysta Mateusz Gubała)
2-1 Mateusz Guzdziński 47' (dobitka po rzucie karnym)
2-2 Rafał Przerwa 65' (rzut karny)
3-2 Kamil Furtak 75' (asysta Tadeusz Bąbik)
4-2 Łukasz Watoła 81' (rzut karny po faulu na Tadeuszu Bąbiku)
5-2 Dawid Kańtoch 83'