Piast Ożarowice - Górnik Wojkowice 3:2 po dramatycznym meczu


W minioną sobotę, Piast Ożarowice wygrał 3:2 z Górnikiem Wojkowice po meczu pełnym emocji oraz zwrotów akcji. Po tym spotkaniu Ożarowianie awansowali na 10 miejsce w tabeli. Natomiast Górnik spadł na pozycję trzecią.

Z powodu obfitych opadów deszczu główne boisko w Ożarowicach nie nadawało się do gry, przez co gospodarze zdecydowali się mecz rozegrać na boisku bocznym. Wojkowiczanie od początku postawili na atak pozycyjny. Trudne warunki nie ułatwiły zawodnikom rozgrywać piłkę. Raczej gracze obu drużyn skupili się na rozgrywaniu akcji długimi piłkami. W 26 minucie świetnie, na długi słupek, z rzutu wolnego dośrodkował Tadeusz Bąbik. Do piłki najwyżej wyskoczył Kamil Stuczeń, który strzałem głową niespodziewanie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Chwilę później, prostopadła piłka została zagrana ze środka pola do Marcina Szymonka. Zawodnik gości znalazł się oko w oko z bramkarzem Piasta i nie miał problemu z wykończeniem tej okazji. Ta sytuacja wzbudziła największe emocje gdyż tylko arbitrzy nie zauważyli, że zawodnik gości znajdował się w tej sytuacji na ewidentnym spalonym. Kilka minut później znakomitą okazję zmarnował Mateusz Gubała. Skrzydłowy Piasta dostał świetną piłkę z boku boiska i z 4 metrów trafił wprost w bramkarza Górnika. W 39 minucie faworyci spotkania objęli prowadzenie. Na dośrodkowanie z bocznej strefy zdecydował się Łukasz Stępień. Śliska murawa oraz silne podmuchy wiatru nie ułatwiły dobrej interwencji bramkarzowi Piasta, przez co piłka nieoczekiwanie wpadła do bramki.

Po przerwie zobaczyliśmy całkiem odmienioną drużynę z Ożarowic. Drużyna wyszła nastawiona na przeciwstawienie się mocnej drużynie z Wojkowic. Na efekt rozmowy w szatni nie trzeba było długo czekać. W 59 minucie Mateusz Gubała podał piłkę przed pole karne do Tadeusza Bąbika, który strzałem z pierwszej piłki po długim rogu bramki, doprowadził do remisu. W 77 minucie gospodarze wyprowadzili kontrę, po której dośrodkowali piłkę w pole karne. Piłkę nieoczekiwanie odbił ręką jeden z obrońców gości. Mimo niezdecydowania głównej arbiter tego spotkania, boczny asystent zasygnalizował zagranie ręką. Rzut karny na bramkę zamienił Kamil Frączek.

Trener Piasta - Michał Budny: "Nieważne jak zaczęliśmy, ważne jak skończyliśmy. Korekty w przerwie i indywidualne umiejętności Bąbika, Kocota i przede wszystkim Gubały dały nam 3 punkty. Natomiast od strony taktycznej kapitalnie zagrali Frączek i Stuczeń, ich poruszanie się w końcowych 15 minutach było wzorcowe. To kolejny mecz, że przegrywamy i potrafimy odwrócić losy meczu, jest to świadectwo rozwoju mentalnego mojej drużyny"


Bramki:
1:0 26' Kamil Stuczeń
1:1 30' Marcin Szymonek
1:2 39' Łukasz Stępień
2:2 59' Tadeusz Bąbik
3:2 77' Kamil Frączek

Skład: Elzner - Góra, Osuch, Dąbrowski, Trefon ( 55' Zorianskyi), Frączek, Stuczeń, Furtak, Bąbik, Kocot (Cichoń), Gubała (Przybylak)
Trener: Michał Budny
Kierownik: Mateusz Kocot

Skład Górnika: Surowiec - Rał, Połedniok, Szopa, Szymonek, Stępień, Miśkiewicz, Stefaniak, Czerski, Bochenek, Szopa

Trener: Adam Bała