Kocia miska ważna jest: testujemy miski dla kotów

Z okazji Światowego Dnia Kota (zapomnieliśmy o tym święcie napisać i za rok się poprawimy) dostaliśmy od naszego człowiek Catessy w 3 smakach, legowisko i stalowe antypoślizgowe miseczki dla dorosłych kotów. Bardzo nam się podoba, to, że dostajemy od niego prezenty zapakowane w papierowe torby i sami sobie możemy wyciągać z nich prezenty. On chyba wie, że sprawia nam to często większa frajdę, niż prezenty, jakie dostajemy. Otwarcie torby z prezentami zajęło nam jakieś 20 minut. Trochę przy tym naśmieciliśmy, bo musieliśmy dostać się do torby od kociego, tylnego wejścia, które było zamknięte, ale przecież kotom nie wypada wyciągać prezentu przez ludzkie wejście – przez nie ewentualnie można zerknąć na początku do środka żeby się przekonać czy warto się trudzić i odpakowywać prezent.

Jak przebiliśmy się do torby (no Thot to się sam wpakował w afekcie) to rzuciliśmy się na Catessy bo baaaardzo je lubimy. No, ale człowiek musiał nam je otworzyć. Wydzielił nam po kilka i resztę zabrał. Jak nam zabrał te Catessy to zaczęliśmy oglądać co jeszcze dostaliśmy. Dostaliśmy jakiś metal z gumowymi pierścieniami. Nie wiedzieliśmy, co mamy z tym zrobić i do czego to służy. Na dodatek człowiek po jakimś czasie, tak jak Catessy, też nam to zabrał i poszedł z tym do kuchni, więc oburzeni poszliśmy za nim. Usadowiliśmy się na blacie kuchennym i patrzyliśmy, co będzie dalej. Zagotował wodę w czajniku wyparzył to coś i dał do tego nasze puszkowe jedzenie. Hm, dostaliśmy miseczki i to całkiem niezłe - nie uciekały nam podczas jedzenia. Są nieco większe niż stalowe miseczki, które mieliśmy do tej pory i mają na zewnętrznej stronie wytłoczone koty. Wieczorem nasz człowiek rozmawiał ze znajomą, z która mieszka kotka. Usłyszeliśmy, jak powiedział, że właściwie to sam sobie zrobił prezent tymi miseczkami - nie jeździmy nimi po całym domu i nie trzaskamy nimi przy jedzeniu jak galernicy kajdanami. Ponieważ miseczki są nieco wyższe nie wywalmy z nich jedzenia. No tak! Wszystko wyszyło na jaw! Catssy nam zabrał, miseczki kupił sobie. Więc co właściwie my dostaliśmy na ten Dzień Kota? Papierowa torbę na prezenty?!

Zdecydowana większość kotów jedząc mokra karmę lub przygotowane w domu jedzenie jeździ miseczkami po podłodze, niezależnie od tego czy miseczki stoją na antypoślizgowej podkładce czy nie. Człowiek się denerwuje, że kot trzaska, jeździ tą miską po mieszkaniu i wywala jedzenie, gdzie popadnie. Człowieku, kot to dopiero się denerwuje! Przecież nie sprawia mu to przyjemności, że miska ucieka mu po mieszkaniu, kiedy on chce spokojnie zjeść. Jeśli w misce jest ulubione danie kota to się bardzo irytuje jak tak musi gonić to uciekające jedzenie. Kiedy kot zabiera się do jedzenie myszy, to ta już mu nie ucieka. Jest czas na polowanie i bieganie za zdobyczą oraz czas na jedzenie. Czym innym jest to, że kot wyjmuje niekiedy część jedzenia z miseczki. Powody mogą być dwa: albo kot chce się podzielić ze swoim człowiekiem jedzeniem albo kot ma talent artystyczny i tworzy z tego, co akurat ma pod łapą kolaż dla swojego człowieka. Jest jeszcze trzeci, najważniejszy powód – kot upolowanej zdobyczy nie jada z miski a z ziemi, co leży w naturze kota. Aby i człowiek i kot nie denerwowali się podczas kocich posiłków warto kupić taką miskę, jak dostaliśmy my. Jest antypośligowa, optymalnie duża dla dorosłego kota, gumowy pierścień można łatwo zdjąć i umyć miskę w zmywarce. Ponad to jest elegancka i pasują do każdego wnętrza. Do tej pory jedliśmy z małych stalowych ludzkich miseczek, wielkości spodków do szklanek, tylko o niższym brzegu, które człowiek stawiał nam na korkowej podkładce, żeby nam nie uciekały (no i żebyśmy nie upaćkali jedzeniem podłogi), ale zdarzało się, zwłaszcza jak jedliśmy rybę (jemy ją łapczywie, bo odstajemy tylko raz w tygodniu – kotom nie powinno się często podawać morskich ryb), którą uwielbiamy, że miski nam odjeżdżały i musieliśmy za nimi biegać.

W sprzedaży jest wiele różnych kocich miseczek. Bywają one wykonane z ceramiki, plastiku, stal. Odradzamy kupowanie młodemu kotu ceramicznych misek. Ceramiczne miski bywają bardzo ładne, ale kot szalejąc po domu może ją rozbić i pokaleczyć się. Miska taka może się szczerbić a jeśli kawałek ceramiki wpadnie do jedzenia, kot może mieć problemy jelitowo-żołądkowe a także może się tym kawałkiem udławić. To samo dotyczy się wszystkich innych ludzkich naczyń wykonanych ze szkła, fajansu czy porcelany adaptowanych na kocie naczynia. Miski z plastiku po pierwsze są lekkie, co powoduje, że ten typ misek najczęściej ucieka kotom. Po drugie bywają zazwyczaj toporne, duże i wysokie, co utrudnia kotom jedzenie. Większość dostępnych w Polsce plastikowych misek przypomina dziecięce nocniki. Porażają kolorystyką (wściekłe róże, zielenie). Miski plastikowe pod warunkiem, że są dobre gatunkowo i niezbyt wysokie i masywne najlepiej nadają się na karmę suchą. Mokrą też można w nich podawać – bywają miski plastikowe antypoślizgowe. Jeśli ktoś decyduje się na plastikową miskę niech koniecznie sprawdzi, czy ma ona dopuszczenie do używania jej do środków spożywczych. Miski wykonane ze stali szlachetnej nie szczerbią się, nie rdzewieją, mogą być zmywane w zmywarkach. Wiele z nich posiada antypoślicgowe pierścienie. Dostępne są także miseczki przykręcane na śrubę (do ściany czy do jakiegoś mebla). Miski stalowe można kupić w wersjach błyszczących i matowych, w różnych kolorach, z różnymi ozdobnymi ornamentami. Dodatkowym ich atutem, jest to, że są tańsze niż miseczki ceramiczne. Dostępne są także w sprzedaży stalowe niziutkie kocie stoły – podesty z osadzonymi w gumowych pierścieniach dwoma stalowymi miseczkami. Zestawy te bywają reklamowane jako zestaw na jedzenie i na wodę lub zestaw dla dwóch kotów. Koty bardzo niechętnie, (o czym już pisaliśmy i jeszcze napiszemy) piją wodę z naczyń ustawionych obok miski z jedzeniem. Zresztą czy widział ktoś kota, który tak jak człowiek popija jedzenie wodą? Ponieważ kot, aby był zdrowy powinien pić odpowiednią ilość wody odradzamy taki zakup dla jednego kota – chyba, że na mokrą i suchą karmę. Wielu ludzi niekiedy staje na rzęsach by zachęcić kota do picia – to na prawdę jest bardzo ważne dla naszego zdrowia. Jeśli w domu są dwa koty to taki „koci stół” może się sprawdzi się w przypadku mokrej czy wydzielanej suchej karmy, ale stolik musi stać tak, aby koty miały dostęp do misek z rożnych stron i nie musiały się tłoczyć razem z jednej strony (ale nie będzie to zbyt komfortowe dla kotów, o czym poniżej). W sprzedaży są także podwójne miski ceramiczne (rzadkość), które odradzamy z w/w powodów i plastikowe. Plastikowe miski podwójne nie nadają się dla dwójki kotów, ponieważ komory na karmę oddzielone są cienką przegrodą, co utrudnia kotom jedzenie i jest dla nich dużym dyskomfortem. Dobrym rozwiązaniem dla człowieka byłyby z pewnością miski osadzone na niewielkich wzniesieniach na plastikowej tacy ze ściankami z trzech stron (na zdjęciu powyżej w górnym lewym rogu), bo kot nie dekorowałby wszystkiego dookoła jedzeniem. Dla kota to złe rozwiązanie – koty lubią mieć dostęp do miseczki z każdej strony. Podwójne miski w przypadku przeznaczenia ich na karmę i na wodę mają jeszcze jedną wadę: jeśli w jednej przegrodzie jest woda a w drugiej karma to nie ma szans aby przy jedzeniu jakaś części karmy nie wpadła kotu do wody, co powoduje, że woda staje się zanieczyszczona. Ponad to w przypadku podwójnych misek plastikowych, jeśli w jednej przegrodzie jest mokra karma czy karma przygotowana w domu to problematyczne staje się mycie takiej miseczki, ponieważ trzeba myć ja po każdym posiłku i ponownie nalewać wodę.

Najbardziej naszemu człowiekowi podoba się elegancki japoński stolik z dwoma kwadratowymi ceramicznymi miseczkami (na zdjęciu z miskami pierwszy w górnym lewym rogu), który z powodu ceramiki od razu wykluczył. Zastanawiał się, czy nie kupić nam kociego stalowego stołu z dwoma miseczkami. Uznał jednak, że miseczki są chyba zbyt blisko siebie rozmieszczone. Wadą kocich stolików jest także to, że kot zmuszony jest do nienaturalnej pozycji jedzenia – tak jak już pisaliśmy kot je bezpośrednio z ziemi w przypadku stolików ma jedzenie znacznie wyżej niż poziom podłogi. Człowiek doszedł do wniosku, że bardziej komfortowe będzie dla nas jedzenie z miseczek oddzielnie ustawionych w takiej odległości od siebie, żebyśmy sobie nie przeszkadzali w jedzeniu - kot, choć jest zwierzęciem stadnym poluje sam i zdobycz zjada sam, obserwując przy tym, czy jakiś kot lub inne zwierze, w tym człowiek, się nie zbliża się do jego zdobyczy. Wiele kotów, w tym udomowionych, stroszy sierść podczas jedzenia, co ma odstraszać ewentualnych współbiesiadników. Wybierając miskę dla kota trzeba się kierować jego komfortem a nie tym, co modne w ludzkim świecie ani też tym, co się podoba. Miska ma być funkcjonalna, optymalnie dostosowana dla kota, ustawiona tak, aby człowiek nie przeszkadzał kotu podczas jedzenia i tak, aby kot miał do niej dostęp, z co najmniej 3 stron. Tak, tak wiemy, są koty, które ocierając się o siebie jedzą zgodnie z misek ustawionych blisko siebie, jedzą z kocich stolików, ale to nie oznacza, że nie odczuwają podczas jedzenia dyskomfortu, a jeść przecież muszą. Ciekawe czy jakiś człowiek ocierając się o drugiego człowieka chciałby jeść z nim obiad z dwudzielnego talerza? Pytanie to nie dotyczy zakochanych :) To samo tyczy się ustawienia wyżej miski – gdyby człowiekowi podwyższyć o 10 cm standardowy stół z jadalni też nie czułby się komfortowo jedząc.

Na zdjęciu mamy 2 miesiące (Set) i 4 miesiące (Thot). Nasze miseczki stoją daleko od siebie na korkowej podkładce. Wyobrazicie sobie teraz jak mają jeść jedzenie razem dwa dorosłe koty z plastikowej dwukomorowej miski przedzielonej cienką ścianką.

Zazwyczaj dużym problem jest dobranie miski dla kociego dziecka – nasz człowiek też miał taki problem. Nie spotkaliśmy się w handlowej ofercie z miseczkami dla kociąt. Wielu ludzi w początkowym okresie życia kota daje mu jedzenie na spodkach do herbaty. Nie jest to dobrym pomysłem z powodów wyżej opisanych a pond to spodek ma dość duży jak dla małego kociaka brzeg, co utrudnia kotu, który uczy się dopiero jeść, jedzenie. Na miski dla kociąt można zaadaptować małe płaskie ludzkie miseczki, wielkości spodka wykonane ze stali szlachetnej, które dostępne są w handlu. Dobrym rozwiązaniem są też plastikowe płaskie talerzyki dla małych dzieci. Wprawdzie są one większe niż np. spodki, ale lepszy bezpieczny większy talerzyk z niskim brzegiem niż mały spodek szklany, z wysokim brzegiem. Wszystkim kotom, które już wczesne dzieciństwo mają za sobą polecamy antypośligowe miski z stali. Jak dowodzi przykład naszego człowieka to nie tylko miska dla kota, ale także dla jego człowieka :) Antypoślizgowe miski stalowe oprócz funkcjonalności charakteryzują się estetycznym wykonaniem i są tanie (nasze kosztowały niecałe 6 zł za sztukę). Niezależnie od jednak od tego, jaką miskę kupuje się dla kota, kupując ją trzeba się kierować bezpieczeństwem kota i jego komfortem podczas spożywania posiłku. Miseczki nie tylko są ważne w przypadku rozpieszczonych domowych pupili. Osoby, które dokarmiają koty dziko żyjące przeważnie dbają o to, aby koty jadły jedzenie z miseczek a nie rzucone gdzieś na ziemię. Kotom mieszkającym w piwnicach, na terenie ogródków działkowych, w pustostanach czy w miejskich kocich azylach karmę można podawać w plastikowych miseczkach (nie są drogie) – najlepiej mieć podwójną liczbę miseczek na wymianę, aby nie trzeba było nosić wody do mycia misek na miejscu. Miseczki plastikowe mogą się nie sprawdzić, jeśli koty dokarmiane są gdzieś w terenie, ponieważ ktoś sobie może je przywłaszczyć. W takim przypadku sprawdzą się płaskie plastikowe talerzyki jednorazowe lub wykonane z prasowanego styropianu pojemniki, w jakich kupuje się jedzenie na wynos. Nie sprawdzą się papierowe talerzyki, ponieważ zamakają. Jedzenie można podawać też na podkładach zrobionych np. z ceraty na stoły kuchenne. Dokarmiając koty dziko żyjące trzeba zabezpieczyć im stały dostęp do wody.

Jeśli kot dostaje surowe mięso (prosimy, pamiętajcie, że kot jest mięsożercą i dajcie mu chociaż od czasu do czasu surowe mięso lub podroby drobiowe/wołowe) najlepiej podać mu je bezpośrednio na jakiejś podkładce. My jemy mięso z korkowej podkładki. Umożliwia nam to swobodne gryzienie mięsa i przybieranie dowolnej pozycji przy jedzeniu – koty jeśli czują się bezpiecznie i nie obawiają się, że ktoś inny zabierze im zdobycz lubią jeść ją leżąc nad nią. Kot nie potraktuje mokrej czy suchej karmy jak zdobyczy i zje ją ewentualnie z miseczki (zapewniamy Was, że wolałby zjeść bezpośrednio z podłogi). W przypadku pokrojonego w dość dużą kostkę czy paski mięsa surowego (pisaliśmy już o tym, że należy dla zdrowia kota zmuszać go do gryzienia), kawałek mięsa to zdobycz. Najpierw trzeba sobie pazurami upolować odpowiedni kawałek mięsa i przyciągnąć do siebie, potem trzeba go parę razy popodrzucać a potem można zjeść. Nie da się tego zrobić, jeśli mięso jest w miseczce i dlatego właśnie Człowieku, wyciągamy go z miseczki. I bywa (nawet dość często), że nawet z podkładki ściągamy mięso, bo upolowane mięso je się w miejscu samodzielnie wybranym. Taka już kocia natura.

Niech Kot będzie z Wami.