Kierowca zawinił - media oskarżają kota

Jak bezpiecznie podróżować samochodem z kotem?

W tym tygodniu zdarzył się wypadek drogowy, o który został obwiniony kot… Zirytowały nas medialne doniesienia o tym wypadku i obwinianie za niego kota a nie bezmyślnego człowieka.

70 letni mężczyzna podróżował ze swoim lotem, kot siedział, jako pasażer z tył w samochodzie i w pewnym momencie skoczył swojemu człowiekowi na głowę a ten stracił panowanie nad kierownicą w efekcie czego auto dachowało i wylądowało w przydrożnym rowie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. W mediach można było przeczytać/usłyszeć, że nie wiadomo czy "kot był agresywny, chciał się połasić lub przytulić”.
Tak komentować zdarzenie mogą tylko, ci którzy niewiele wiedzą o kotach.

Opowieści o agresywnych kotach domowych można włożyć między bajki. I powiedzcie nam, jaki kot, który z reguły nie lubi podróżowania samochodem, ma ochotę podczas jazdy się przytulać i to na dodatek do głowy? Wina ewidentnie jest po stronie nieodpowiedzialnego kierowcy, który nie zapewnił bezpieczeństwa podczas podróży sobie i swojemu pupilowi. Biorąc pod uwagę wiek kierowcy można też przypuszczać, że mógł on prowadzić auto niepewnie i wykonywać gwałtowne manewry czy ostre hamowania a tego żaden kot nie zniesie. Zgodnie z przepisami niefrasobliwy kierowca powinien zastać ukarany mandatem.

W naszym kraju nie ma przepisów regulujących kwestię przewożenia zwierząt samochodem, Mowa jest jedynie o tym, że kota (zwierzęta) należy transportować w sposób bezpieczny, nieograniczający kierowcy widoczności i możliwości ruchu. Bezpiecznie czyli jak?

Kot powinien podróżować w dużym transporterze, w którym może usiąść i się obrócić. Transporter należy położyć na tylnym siedzeniu (najlepiej bokiem równolegle do siedzenia) i przypiąć oboma pasami (nie skręconymi). Jeśli kot wyjątkowo źle znosi jazdę samochodem można przypiąć w ten sam sposób na przednim fotelu transporter (kot będzie spokojniejszy widząc swojego człowieka) ale trzeba mieć pewność, że kot sam nie odtworzy transportera podczas jazdy. Zresztą to samo dotyczy przewozu na tylnym siedzeniu.

Koty reagujące w miarę spokojnie na podróż samochodem można przewozić w specjalnych szelkach przypiętych do pasa bezpieczeństwa ale wtedy warto zamontować kurtynę oddzielającą przednie fotele od tylu samochodu, ponieważ zdarza się że zapięcie szelek się odpina. Kurtyna powinna być zamontowana tak aby kot, który nagle uwolni się z szelek nie mógł się po niej wspinać czy też przecisnąć się pod przednimi fotelami pod nogi kierowcy. Ciekawym rozwiązaniem są specjalne torby transportowe, które wiesza się na fotelach – kot może obserwować drogę i swojego człowieka. Jadać w takiej torbie kot powinien być przypięty w szelkach a torba przypięta powinna być pasami bezpieczeństwa.

Podróżując z kotem warto pamiętać także o tym, żeby przed podróżą nie karmić pupila (koty mogą mieć chorobę lokomocyjną), nie przewozić kota w upalne dni w pełnym słońcu, nie robić w samochodzie przeciągu (może on spowodować zapalenie uszu lub/i spojówek), unikać gwałtownych manewrów i ostrego hamowania. Udając się w dalszą podróż trzeba zabrać ze sobą wodę do picia dla kota i jeśli kot nie ma choroby lokomocyjnej drobną przekąskę. Jeśli kot chodzi na smyczy należy zrobić przerwę aby kot mógł się wypróżnić jeśli nie chodzi na smyczy warto zaopatrzyć się w transporter z rowkiem na mocz. Najlepsze do podróży kotów, zwłaszcza dłuższych podróży, są atestowane transportery lotnicze.

Przewożenie kota w samochodowym fotelu dziecięcym nie jest dobrym pomysłem. Kot wyswobodzi się z zapięć. Umieszczenie kota w foteliku z przypiętymi dodatkowymi kocimi szelkami sprawi ze kot będzie się wyrywał i awanturował, co nie powinno nikogo dziwić ponieważ kot rzadko sam siada w takiej pozycji, jaką wymusza siedzenie w foteliku. Jeśli Twój kot bardzo źle znosi podróże zastanów się czy są one konieczne. W ostateczności można kotu podać jakiś środek uspakajający ale należy to uzgodnić z lekarzem weterynarii. Nigdy nie wolno podawać kotu (i innym zwierzętom) środków przeznaczonych dla ludzi.

Niech kot będzie z Tobą