Kot na diecie odchudzającej

Otyłość kocia to poważny problem zdrowotny a niestety wielu kocich opiekunów pulchne kształty kota traktuje, jako oznakę kociego dobrobytu. Poprzednim razem pisaliśmy o kontrolowaniu wagi kota, o tym jak domowym sposobem zbadać, czy kot ma nadwagę oraz o przyczynach i konsekwencjach zdrowotnych otyłości. Niestety jeśli dojdzie do nadwagi trzeba kotu pomóc schudnąć zmieniając zasady żywienia i stymulując go do aktywności fizycznej. Jeśli Twojemu kotu potrzebna jest dieta przeczytaj o tym, jak kota przygotować do nowej diety, jakich błędów nie popełniać i jak pomóc mu behawioralnie. Nie przeczytasz o konkretnej diecie ponieważ o niej powinien zdecydować opiekun kota wspólnie z lekarzem weterynarii.

Nie ma niezawodnych środków farmakologicznych stosowanych do utraty wagi kota, choć eksperci weterynarii zgodni są, że specyfiki takie były by przydatne. Nie ma natomiast zgodności, co do tego, jaki sposób karmienia kotów jest najbardziej optymalny. Wielu lekarzy weterynarii poleca karmy (zwłaszcza przy otyłości) weterynaryjne, które niestety zawierają duże ilości zboża. Jedni lekarze zalecają jednodniową głodówkę w tygodniu inni są oburzeni tym zaleceniem. Po zapoznaniu się z wieloma artykułami naukowymi na temat żywienia i odchudzania kotów stanowczo odradzamy tę jednodniową głodówkę. Otyłych kotów nie można głodzić ponieważ wtedy koty spalają własny tłuszcz bez udziału węglowodanów, co powoduje wytwarzanie się substancji toksycznych mogących wywołać śpiączkę ketonową, co z kolei może mieć tragiczne skutki. Ponad to kocia głodówka może też być przyczyną stresu a jak wiadomo wielo kocich chorób ma etiologię w stresie. Wybór lekarza weterynarii też nie jest łatwy i do szczęśliwców należą ci, którzy mogą zaufać swojemu lekarzowi (my należymy do nich należymy).

Odchudzanie nie zawsze oznacza zmianę karmy a często jedynie jej ograniczenie. Jeśli konieczna jest zmiana karmy należy z lekarzem weterynarii dobrać dietę tak aby była optymalna a jednocześnie dostosowana do domowego budżetu. Jeśli nie stać Cię na karmę, którą proponuje lekarz powiedz to a razem z pewnością znajdzie tańszą dietę. Ne wymyślaj sam diety ponieważ może być ona nieodpowiednia dla Twojego kota. Ne szukaj podpowiedzi w Internecie ponieważ „dobre rady” w większości dają osoby niekompetentne Pamiętaj, że Twój kot jest wyjątkowy i potrzebuje wyjątkowej diety a nie diety Mruczka, Kici czy Filomena. Karmienie kota gotowymi wysokojakościowymi bezzbożowymi karmami nie musi być drogie ponieważ zbilansowane karmy są bardziej wydajne. Koty są mięsożerne i jeśli karmione są gotowymi karmami musi być w nich odpowiednia ilość mięsa i tłuszczu (karmy marketowe nie zapewniają kotu odpowiedniej ilości białka, mają za dużo węglowodanów). Warzywa i produkty roślinne stanowią jedynie dodatek do kociej diety. Ważnym elementem w kociej diety (szczególnie ważnym w przypadku kotów sterylizowanych i kastrowanych) są składniki karmy wpływające na prace układu moczowego. Istotne znaczenie w diecie ma też dobowe spożycie pokarmu. Ale tak, jak pisaliśmy o diecie (jej jakości i ilości) powinien zdecydować lekarz weterynarii wspólnie z opiekunem kota. Podpowiemy tylko, że typowy pokarm dla kota, czyli mysz, w suchej masie zawiera 55-60% białka, 22-35% tłuszczu, 3-8% węglowodanów, 7000 mg tauryny w 1000 g suchej masy, minerały. Wybierając dla kota optymalną dietę trzeba więc zwrócić szczególną uwagę na zawartość w karmie białka, tłuszczu, węglowodanów, tauryny i minerałów, stosunku wapnia do fosforu (Ca : P) - idealny stosunek wapnia do fosforu w diecie kotów wynosi około 1,1:1 - 1,2:1 jednakże, stosunek może wynosić od 0,9: 1 do 1,5: 1, bez niekorzystnych skutków [*1] i kwasu omega-6 do omega-3 - kiedyś uważano, że stosunek ten powinien wynosić około 15: 1, obecne zaleca się stosunek od 10: 1 do 5: 1 ze wskazaniem 5:1 [*2] - zapytaj weterynarza o radę, który stosunek byłby najkorzystniejszy dla indywidualnych potrzeb Twojego kota. Skuteczna dieta ma doprowadzić do obniżenia rezerwy tłuszczowej przy zachowanej masie mięśniowej kota.

Jeśli dieta pupila wiąże się ze zmianą karmy należy kota stopniowo przyzwyczajając do nowego pokarmu (flora bakteryjna jelit musi mieć czas na przystosowanie się do nowej karmy). Koci dietetycy zazwyczaj zalecają dziesięciodniowy okres przejściowy, co powinno zapewnić kotu łagodne przejście na nową dietę. Przez pierwsze trzy dni zleca się podawanie dziennie 75% dotychczasowej karmy i 25% nowej, prze kolejne trzy dni 50% karmy dotychczasowej i 50% karmy, kolejne trzy dni kot powinien dostawać 25% karmy dotychczasowej i 75% karmy nowej. W dziesiątym dniu można podać już tylko nową karmę. Jeśli konieczna jest zmiana z karmy mokrej na suchą przez pierwsze dni dobrze jest namaczać suchą karmę wodą. Koty przyzwyczajone do mokrej karmy znacznie mniej piją, w przypadku zmiany kamy z mokrej na suchą trzeba zachęcać kota do picia wody (jak to zrobić napisaliśmy http://www.tg.net.pl/temat/post/miau/1665/Ile-powinien-pi-kot-Jak-zachci-kota-do-picia-wody. Weilu lekarzy weterynarii zaleca w przypadku odchudzania karmę suchą ale jeśli kot dotychczas jadł tylko karmę mokrą i nie wiele pił albo w ogóle nie pił trudno będzie go tego nauczyć i wtedy trzeba poszukać dla niego odpowiedniej dietetycznej karmy mokrej ponieważ może dojść do poważnych chorób układu moczowego (co jest wysoce prawdopodobne). Ustalając dietę z lekarzem trzeba powiedzieć o aktualnej diecie, o tym czy kot pije i ile wody oraz ile moczu i kału na dobę wydala. Przestawiając kotna na nową karmę warto kupić na początek mniejsze opakowanie karmy ponieważ nie wiadomo, czy kot sam nie rozpocznie głodówki, ponieważ karma nie będzie mu odpowiadała. Jeśli tak się zdarzy trzeba szukać dalej w porozumieniu z lekarzem weterynarii odpowiedniej karmy. Odchudzanie powinno odbywać się stopniowo, przez kilka miesięcy, tak aby kot nie przytył szybko po zakończonej kuracji.

W diecie kota istotne znaczenie ma ilość podawanej karmy. Należy przestrzegać ustalonych dawek dziennych. Kot, któremu zmniejszono dawkę jedzenia najprawdopodobniej na różne sposoby będzie dopinał się o jedzenie. Niestety trzeba być nieugiętym nawet na najbardziej zawodzące miauczenie. W chwilach, zwątpienia, bo kot tak żałośnie miauczy, jakby działa mu się ogromna krzywda lub z wyrzutem w oczach wylizuje ostentacyjnie pustą miskę, trzeba pomyśleć, że dieta nie jest karą dla kota i ma zapewnić mu zdrowie i dłuższe życie. Pamiętaj też o tym, że kot z prawidłową masą ciała jest bardziej szczęśliwy niż kot z nadwagą, który ma problemy z poruszaniem się i większość dnia spędza leżąc.

Kot na diecie nie może być niczym dokarmiany (trzeba uczulić na to wszystkich domowników, w tym dzieci, nawet te najmłodsze). Koniec z kocimi przysmakami (no chyba, że lekarz weterynarii uzna, że co jakiś czas jakiś smakołyk można kotu podać). Trzeba uważa żeby kot nie dobierał się do ludzkiego jedzenia, a co gorsze nie szukał w koszu na śmieci resztek jedzenia. Kot na diecie, jeśli ma kocich towarzyszy na pewno będzie próbował zjeść coś z ich porcji dlatego najlepiej podawać w takiej sytuacji posiłki w innych pomieszczeniach. To samo dotyczy psa domownika (w ogóle nie można dopuszczać do tego żeby kot jadł gotową psią karmę ponieważ jest ona dla niego szkodliwa). W przypadku kotów wychodzących trudno jest kontrolować to, co kot je poza domem. Na szczęście odsetek kotów z nadwagą i kotów otyłych wśród kotów wychodzących jest znacznie mniejszy niż wśród kotów niewychodzących, co wiąże się między innymi z mniejszą aktywnością fizyczną.

Dobrym rozwiązaniem w przypadku dwóch lub większej liczby kotów (psa i kota) są automaty na karmę z chipem (na zdjęciu powyżej). Automat rozpoznaje chip wszczepiony pod skórę lub chip zawieszony na obroży i otwiera się tylko wtedy, kiedy podejdzie do niego kot z przypisanym chipem. Automaty te gwarantują, że koty nie będą sobie podjadały jedzenia. Sprawdzają się zwłaszcza wtedy, kiedy jeden z kotów jest na diecie odchudzającej lub otrzymuje specjalną karmę weterynaryjną/leki do karmy. Automaty na chipy niestety są bardzo drogie (około 450-500 zł, do tego ewentualny zakup chipu do obroży około 40 zł) a potrzeba ich tyle ilu jest zwierzęcych domowników.

Oprócz odpowiedniej diety odchudzaniu, jak wiadomo sprzyja ruch. W domu, w który mieszka kot powinny być drapaki – drzewka, na które kot może się wspinać. kocie półki lub wolne miejsca na meblach, na które kot może wskakiwać. Można kupić kotu różnego rodzaju interaktywne zabawki (np. szyny i tunele z kulką do łapania, tunele do czołgania się) ale trzeba pamiętać, że kot zabawkami szybko się nudzi. Nawet jeśli w domu jest drugi kot, co sprzyja wzajemnej zabawie (polega ona także na walce, co nie powinno przerażać opiekuna kotów) to nic nie zastąpi zabawy z człowiekiem. Kot chętnie będzie się bawił przynętą na wędce, biegał za rzuconą piłką czy myszką. Do wspólnej zabawy przydadzą się także zwykłe kartonowe pudła, do których kot będzie wskakiwała za wrzuconą zdobyczą (myszka, piłka, zwykła kartka zgnieciona w kulkę). Do ruchu zachęca także laserowy wskaźnik lub latarka z świecącą rybką ale należy pamiętać o tym, że nie każdy wskaźnik laserowy nadaje się do zabawy z kotem i o tym, żeby zabawa z laserem nie trwała zbyt długo – laserowy punkt to potencjalna zdobycz a niemożliwość jej złapania jest dla kota stresująca. Zabawę z laserem najlepiej skończyć polowaniem na piłeczkę lub myszkę.

Kot na diecie czuje się nie komfortowo i to nawet nie dlatego że może się czuć głody a dlatego, że dla nudzących się w domu kotów jedzenie bywa nierzadko jedyną atrakcją w ciągu doby. Jeśli podstawę diety kota stanowi sucha karma aby przedłużyć kotu jedzenie można kupić interaktywne pojemniki i labirynty na karmę, które wymuszają wybieranie po jednej granulce. My jemy mięso, żeby uatrakcyjnić nam jedzenie, człowiek kroi nam je ale nie podaje a zostawia na blacie w kuchni a my na nie polujemy. Kot, który wcześniej dostawał smakołyki i kocie przysmaki nie rozumie dlaczego ich nie dostaje – koty kochają rytuały a do niech zaliczają między innymi jedzenie kocich smakołyków, które często dawne są w nagrodę za cierpliwość przy zabiegach pielęgnacyjnych czy za aportowanie zabawek. Z przysmaków niekoniecznie trzeba rezygnować ponieważ dostępne są także niskokaloryczne przysmaki i od czasu do czasu (po ustaleniu tego z lekarzem weterynarii) można kotu go dać. Jeśli domownikiem jest, kot, który wcześniej był bezdomny to ograniczenie jedzenia może być dla niego na początkowym etapie szczególnie stresogenne ponieważ dla większości kotów, które kiedyś głodowały pełna miseczka jest istotnym elementem poczucia kociego bezpieczeństwa a jedzenie kojarzone jest z przyjemnością. Aby pomóc kotu na diecie i nie dopuścić do kociej depresji trzeba poświęcić mu więcej czasu i okazywać mu dużo czułości (zwłaszcza w początkowym okresie diety). Niektórzy zalecają kupienie kotu dyfuzora z feromonem C.A.P. (syntetyczny odpowiednik feromonu matki) lub F3 (syntetyczny odpowiednik feromonu dobrego samopoczucia) ale wydatek jest spory a nie wszystkie koty na nie ( podobnie, jak na kocimiętkę i walerianę), reagują ale warto wybierając się na zakupy przynosić do domu ze sklepu pudełka (każda nowość dla kot jest atrakcyjna) i kiedy tylko możesz baw się ze swoimi pupilem.


Niech kot będzie z Tobą

*1 Michael S Hand, DVM, PhD; Craig D Thatcher, DVM, MS, PhD, Rebecca L Remillard, PhD, DVM, and Philip Roudebush, DVM (2000), Small Animal Clinical Nutrition
*2 Surej J. Bunglavan (2011) Therapeutic Uses of Omega Fatty Acids in Cats