Dlaczego kot ma problemy z zejściem z drzewa?


Jak pomóc zejść kotu z drzewa?

Koty uwielbiają wspinaczkę: w domu wspinają się po meblach, zasłonach, drzwiach i domowych roślinach. Poza domem wspinają się między innymi na drzewa, dachy a bywa, że i na drewniane słupy. Koty nie boją się wysokości, biegają po konarach i grubszych gałęziach drzew, spacerują po dachach. Problem zaczyna się wtedy, gdy kot ma zamiar wrócić z drzewa na ziemię.

Zejście z drzewa uniemożliwia kotom budowa pazura a także lęk. Koci pazur przy wspinaczce służy podobnie, jak alpiniście hak ale zejście utrudnia kotu budowa pazura: pazury kota zagięte są do środka łapy czyli odgięte ku tyłowi (więcej o kocich pazurach napisaliśmy tutaj (http://www.tg.net.pl/temat/post/miau/1924/Kocie-pazury-Czy-konieczne-jest-ich-obcinanie-Stanowcze-NIE-dla-tipsw dlatego schodząc głową w dół po pniu kot nie może uczepić się pazurami kory.

Aby kot mógł zejść w dół używając pazurów, jak haków musiałby tak, jak alpinista schodzić cofając się, czyli głową do góry ale koty zdecydowanie wolą poruszać się do przodu widząc to, co jest przed nimi. Kot nie wiedząc, jak zejść po prostu tak, jak człowiek w podobnej sytuacji, boi się. Zdarza się, że zamiast zejść wspina się ze strachu jeszcze wyżej.

Kot w efekcie po dłuższym pobycie na drzewie powinien zejść sam ale zdarza się (niestety często), że jest potrzebna pomoc człowieka. Chcąc pomóc kotu, który utkwił na drzewie najlepiej pomóc mu ułatwiając zejście. Trzeba „oczyścić” teren z gapiów czyli porosić, żeby nikt nie stał pod drzewem ani też w jego pobliżu a także jeśli całej akcji przygląda się jakiś pies również usnąć go z tego terenu. Do drzewa można przystawić drabinę ale nie zawsze jest ona w pobliżu, trzeba więc poszukać czegoś co można ustawić pod drzewem: na przykład jakiejś deski którą można pod kątem przystawić do pnia, ławki, stabilnych pudeł czy kontenerów na śmieci a potem samemu się wycofać i czekać spokojnie aż kot sam zejdzie. Nie wolno straszyć kota, krzyczeć na niego czy próbować oblewać wodą – to nie zachęci go do zejścia a wręcz przeciwnie będzie uciekał wyżej lub w bok.

Jeśli kot sam nie schodzi trzeba pomóc mu w inny sposób: trzeba po niego wejść. Zanim jednak to się zrobi trzeba się upewnić, że nie zagraża to zdrowi i życia samego ratownika. Trzeba też rozważyć to, że kot jeśli zobaczy obcego człowieka zacznie uciekać wyżej do góry lub w bok, co może być niebezpieczne ponieważ cienkie gałęzie pod ciężarem kota mogą się złamać i kot spadając możne doznać obrażeń a nawet stracić życie.

Jeśli konieczne jest wyjście na drzewo dobrze jest ubrać rękawice (kot z pewnością będzie się bronił pazurami) i zbabrać coś ze sobą do czego można wsadzić kota ponieważ kot będzie próbował się wyrywać. Jeśli na drzewie siedzi kot własny można spróbować zachęcić go do zejścia laserowym wskaźnikiem przesuwając punkt po pniu drzewa czy zachęcając do zejścia ulubionymi przysmakami.

Jeśli samodzielne próby pomocy kotu nie mogącemu zejść z drzewa zawiodły postaje poproszenie o pomoc straż pożarną lub straż miejską. Nie postawiaj obojętny, jeśli jesteś świadkiem takiej sytuacji zadzwoń po pomoc - jest ona darmowa. Do obowiązków straży pożarnej oprócz ratowania zdrowia i życia ludzi należy także ratowanie zwierząt. Straż miejska jest organem gminy, która ma ustawowy obowiązek opieki nad wolno żyjącymi kotami.

Jeśli Twój kot jest kotem wychodzącym nie obcinaj mu pazurów, to nie prawda, że nie będzie się wtedy wspinał - będzie miał jeszcze większe problemy z zejściem z drzewa niż kot z nieobciętymi pazurami. Zanim obetniesz pazury kotu (niezależnie od tego czy wychodzi czy nie) przeczytaj: http://www.tg.net.pl/temat/post/miau/1924/Kocie-pazury-Czy-konieczne-jest-ich-obcinanie-Stanowcze-NIE-dla-tipsw.

Koty nie tylko utykają na drzewach ale także na dachach, słupach, wpadają do studzienek kanalizacyjnych, klinują się w bocznych otworach okiennych (jeśli tak otwierasz okno pamiętaj o siatkach okiennych uchylnych) itp. Widząc potrzebującego pomocy kota nigdy nie postawiaj obojętny. Jeśli sam nie możesz pomóc zdzwoń po straż pożarną lub straż miejską. Jeśli zdarzyłaby się odmowa pomocy (niezgodna z przepisami prawa) zadzwoń do gminnego/miejskiego wydziału ochrony środowiska.

Niech kot będzie z Tobą