Koci Facebook

Koty płci męskiej zaznaczają granice swojego terytorium opryskując moczem stojące obiekty: murki ogrodowe, krzewy, pnie drzew, słupki ogrodzeniowe itp. Zazwyczaj uważa się, że znaczenie granic swojego terytorium stanowi groźbę dla innych kocurów: „nie wchodzić to moje terytorium!” Przeprowadzone przez naukowców liczne obserwacje terenowe nie dostarczyły jednak dowodów potwierdzających to stwierdzenie.

Gdyby faktycznie tak było inne koty po zwietrzeniu zapachu uciekałby a nie obwąchiwały z zainteresowaniem te swoiste wizytówki. Pozostawiane przez koty znaki zapachowe są tym, czym dla ludzi są informacje zawarte w kronikach towarzyskich gazet i na stronach profili w mediach społecznościowych. Tak, jak ludzie dowiadują się na przykład z Facebooka, co dzieje się u ich znajomych, tak koty nosem odczytują zapisane moczem informacje. Dzięki takim informacjom kot może dowiedzieć się, kiedy sam ostatni raz odwiedził to miejsce, jakie koty były w danym miejscu oprócz niego i kiedy. Z tej swoistej wizytówki kot potrafi także odczytać stan emocjonalny kota, który ją zostawił. Zostawiający własny ślad zapachowy w miejscu postawionych śladów przez inne kocury kot postępuje tak, jak człowiek piszący pod postem na FB komentarz: „byłem tu i czytałem twoje znaki zapachowe”.

Przeciwnicy teorii kroniki towarzyskiej kocurów uważają, że kot oddaje mocz na ściany i inne przedmioty, kiedy musi opróżnić pęcherz i nie robi tego, kiedy pęcherz ma pusty. Z obserwacji jednak wynika, że koty pozostawiają swoje ślady niezależnie od stanu wypełnienia pęcherza. Jeśli pęcherz kota jest pełny ślady zapachowe są obfite, jeśli pusty ślady zapachowe są symboliczne. Zdarza się, że kot faktycznie nie jest w stanie już oddać moczu ale obchodząc swoją rutynową trasę zatrzymuje się w miejscach pozastawiania wizytówek zapachowych, „czyta” je a następnie odwraca się tyłem i markuje oddawanie moczu, co zdaniem naukowców oznacza, że znaczenie terenu nie ma nic wspólnego z procesem wydalniczym a potwierdza, że pozastawianie śladów zapachowych ogrywa ważną rolę w życiu towarzyskim kotów.

Mało kto wie, że kotki i kastraty też zostawiają ślady zapachowe. Robią to jednak rzadziej niż kocury a ponieważ ich mocz nie ma tak przenikliwego zapachu, jak mocz kotów niekastrowanych ich wizytówki przeważnie nie są zauważane przez inne koty. Mocz kocura ma intensywny zapach, bardzo nieprzyjemny dla człowieka i między innymi dlatego kocury są kastrowane. Nie oznacza to jednak, że koty kastrowane i kotki nie przekazują innym kotom informacji zapachowych – gruczoły znajdujące się na głowie kota wydzielają zapach mający duże znaczenie informacyjne dla innych kotów. Zapach ten niewyczuwalny jest dla człowieka a często kot znaczy swojego człowieka tym zapachem ocierając się bokiem pyszczka o jego ciało (przeważnie nogi i twarz).

Niech kot będzie z Tobą