O Bastet - bogini kotce i kotach w starożytnym Egipcie


Ponieważ nosimy imiona egipskich bogów postanowiliśmy napisać o bogini Bastet przedstawianej od późnego okresu Średniego Państwa (2055-1650 p.n.e.) jako kobieta z głową kota lub jako siedzący kot z naszyjnikiem, który zdobi skarabeusz.

W czasach starożytnych Egipt podzielony był na rozciągające się wzdłuż Nilu nomy. Każdy nom miał bóstwo opiekuńcze w postaci zwierzęcia. W Hermopolis czczono ibisa, w Buto węża, w Mendel kozła a w Memfis lwicę. Najstarsze artefakty (figurki z alabastru) bogini Bastet pochodzą z okres Wczesnodynastycznego (3000-2686 p.n.e.) - bogini była wtedy przedstawiana jako kobieta z głową lwicy lub rozwścieczona lwica (często Bastet lwica mylona jest z boginią lwicą Sechmet i lwicą Tefnut, sami egiptolodzy mają z tym sporo problemów). Według wierzeń Bastet lwica była córką boga Re (bóg Słońca) i boginią wojny. Jest wiele wersji mówiących o tym, jak z czasem Bastet lwica przemieniła się w Bastet kotkę. Naszą ulubioną wersją ze względu na udział w niej boga Thota jest wersja mówiąca o tym, że stworzona z naszyjnika boga Re Bastet wpadła kiedyś w szał niszczenia i zabijania. Aby uspokoić szalejącą Bastet bóg Thot zamienił wody Nilu w czerwone wino.

Żądna krwi bogini widząc czerwony Nil myślała, że to krew i zaczęła łapczywie pić. Kiedy Bastet upiła się Thot zamienił ją w łagodną kotkę, która stała się boginią piękna i wdzięku, miłości, w tym erotycznej (o powiązaniu bogini z przyjemnościami fizycznymi mówi jej imię Pasht, inne spotykane nazwy tej bogini to Bast, Ubasti i Basteth). Powszechnie uważano, że Bastet zapewnia szczęśliwe związki, miłość i płodność. Była opiekunką domu i potomstwa, perfum i mazideł. Utożsamiano ją z dobroczynną siłą Słońca o wschodzie. Za męża Bastet uznawano boga Anibus. Niektórzy egiptolodzy uważają, że bogini jako lwica nazywana była Bast a po przemianie w boginię kotkę zmieniono jej nazwę na Bastet. Inni są zdania, że końcówkę „et” dodano po tym jak ze względu na propagowany kult Amona Re jako najważniejszego boga spadło znaczenie innych bogów (okres Nowego Pastwa) a jeszcze inni, że miało to podkreślić wymawiane „t” w imieniu bogini. Bóg Thot, który był przedstawiany jako człowiek z głową ibisa lub pawiana lub jako pawian czy ibis, miał jeszcze inny związek z kotami – Thot, który podczas Sądu Zmarłych odbywającego się pod przewodnictwem brata Seta Ozyrysa zapisywał wyniki ważenia serc (ważono serca, ponieważ uważano je za źródło intelektu, sumienia i mieszkanie ‘ba” – uczuciowej duszy osobistej) w zaświatach skazywał tych, którzy za życia krzywdzili koty i inne zwierzęta. Zastanawiamy się czy kapłanów też – o tym poniżej.


Set z naszym posążkiem bogini Bastet.

Głównym ośrodkiem kultu Bastet było położne w południowo-wschodniej delcie Nilu miasto Bubastis zwane też Per Bastet – dom Bastet. Obecnie miasto to nazwa się Tell al-Basta. Z opisów Herodota (V w. p.n.e.) wynika, że wybudowana z czerwonego granitu Wielka Świątynia Bastet, okolona wysokimi drzewami i alejami posągów, otoczona była z trzech stron jeziorami-kanałami obsadzonymi drzewami (sztuczne jeziora, tzw. isheru, były typowe dla świątyń poświęconych ówczesnym boginiom). Do świątyni Bastet w dniu jej święta udawali się licznie Egipcjanie by wziąć udział w obrzędach na jej część. Jak wynika z relacji Herodota (Księga II), który był obecny podczas takiego święta, kobiety i mężczyźni (w obrzędach na część Bastet nie uczestniczyły dzieci) w liczbie około siedemset tysięcy przybywali na zatłoczonych statkach i w felukach. Uczestnicy obchodów (festiwalu) przybywali na nie pijani, ponieważ podczas podróży oddawali się licznym praktykom należnym bóstwu. Na miejscu kobiety uczestniczyły w tańcu i muzykowaniu na cześć bogini a mężczyźni wspólnie z kobietami w dalszym pijaństwie. Nie wiemy, co jeszcze się tam działo, bo Herodot milczy na ten temat, napisał tylko, że święto bogini Bastet miało charakter orgiastyczny.

Pod koniec XIX wieku podczas prac archeologicznych na terenie Tell al-Basta (dawne Bubastis) znaleziono szczątki wielokrotnie przebudowywanej świątyni, która najprawdopodobniej runęła podczas trzęsienia ziemi, oraz ogromną nekropolię zabalsamowanych kotów (niektóre źródła mówią o trzystu tysiącach kocich mumii). Egiptologów zaskoczyło to, że wiele zmumifikowanych kotów było bardzo młodych – półrocznych, rocznych. Okazało się, że w świątyniach Bastet w Okresie Późnym (664-332 p.n.e.) koty były masowo zabijane przez kapłanów - żądni bogactw kapłani masowo hodowali w świątyniach koty a następnie zabijali je i mumifikowali. Zmumifikowane koty sprzedawane były pielgrzymom, którzy ofiarowywali je jako wota bogini. Proceder ten dotyczył też kapłanów innych świątyń i zwierzą poświeconych danemu bogowi (np. małp, byków, krów, krokodyli).

Od 2008 roku na terenach byłej świątyni i przyległych prowadzone są prace wykopaliskowe w ramach Tell all-Basta Project (partnerami projektu są Uniwersytet w Getyndze, Egypt Exploration Society i egipskie Ministerstwo Stanu ds. Starożytności). Udając się do Tell all-Basta (77 km od Kairu) można zobaczyć na przestrzeni o długości 180 m i szerokości 70 m ogromne pole szczątków świątyni – około 4000 wielkoformatowych fragmentów architektonicznych i fragmentów rzeźb z czerwonego granitu. Artefakty wydobyte podczas wykopalisk można oglądać w miejskim muzeum. Na początku 2010 roku podczas prac archeologicznych w Aleksandrii egipscy archeologowie odkryli ruiny świątyni o długość 60 m i szerokość 15 m. Zachowały się fundamenty oraz ściany, mierzące miejscami 2 metry. Na terenie wykopalisk wydobyto pond 500 różnej wielkości statuetek i posągów, z czego większość przedstawiała Bastet, co zadaniem naukowców wskazuje na to, że odkopana świątynia była jej świątynią. Fundatorką świątyni była żona Ptolemeusza III Bernika, z czego wynika, że kult Bastet trwał także w okresie panowania kultury helleńskiej (Okres Grecki - 332-30 p.n.e.)– Ptolemeusz II rządził Egiptem w latach w latach 246 - 222 p.n.e. Dziś bogini Bastet jest, obok Izydy, najbardziej znaną powszechnie egipską boginią.


Faraon na polowaniu, na malowidle widoczny rudy, duży cętkowany i pręgowany kot (żbik afrykański?)

Naukowcy nie są zgodni, co do tego, kto jest przodkiem kota domowego. Przyjęło się uważać się, że jest nim kot nubijski (żbik afrykański) i przedstawiciele tego gatunku zostali udomowieni w Starożytnym Egipcie. Za teorią tą może przemawiać między innymi malowidło z grobowca w pobliżu Teb przedstawiające faraona na polowaniu. W łodzi faraona siedzi między innymi rudy (jakże do nas podobny) kot a faraon ma zrobiony „koci” makijaż.


Nasz i egipski makijaż

Starożytni Egipcjanie, zarówno kobiety jak i mężczyźni, malowali oczy przedłużając je czerniłem dwoma kreskami tak jak przedłużone są dwoma linami oczy kotów nubijskich. Podobne „makijaże” mają na przykład europejskie koty pręgowane i cętkowane, egipskie koty mau). My też mamy takie makijaże : ) Makijaż typu kociego był bardzo modny w USA i Europie po emisji filmu „Kleopatra” z Elizabeth Taylor w roli tytułowej.


Thot z naszym posągiem bogini Bastet

Nie do końca wiadomo czy uważnie kotów w Starożytnym Egipcie za zwierzęta święte wiąże się wyłącznie z kultem Bastet - to w Egipcie przeczcież kot dał się udomowić. Uważa się, że koty powszechne były już w okresie Średniego Państwa (2055-1650 p.n.e.) i być może spopularyzowanie się kota w ludzkich siedzibach i fascynacja magicznością kota, widzeniem po zmierzchu (Egipcjanie uważali, że w dzień użycza oczu kotom Słońce a w nocy Księżyc) „powołała do życia” kocią boginię Bastet. No, ale tak sobie tylko gdybamy. Faktem jest to, że w Starożytnym Egipcie kot był traktowany lepiej niż człowiek (oczywiście oprócz haniebnych praktyk kapłanów z Okresu Późnego). Wielu ludzi wierzyło, że pochodzi od kota. Koty ceniono za walkę ze szkodnikami zagrażającymi zapasom zboża, z którego wyrabiano chleb i piwo, stanowiące podstawę diety Egipcjan – szczurami i myszami oraz z gadami zagrażającymi ludziom – wężom, w tym kobrom. Powszechnie wierzono, że bóg Re (Słońce) zamienia się w kota by walczyć z ciemnościami, które przybierają postać węża. Podziwiano koci spryt, troskliwą opiekę matki nad maluchami, piękną sylwetkę i niezwykłą elegancję ruchów kota. Egipcjanie wierzyli, że koty przynoszą szczęście, dlatego z okazji Nowego Roku obdarowywali się amuletami z wizerunkami kotów. Kobiety chcące posiadać potomstwo nosiły amulety Bastet z kociętami a liczba kociąt na amulecie odpowiadała liczbie dzieci, jaką chciała posiadać właścicielka amuletu. Mężczyźni nosili amulety Bastet ponieważ wierzono, że chroni ich to od chorób i demonów. Wiele kotów żyło w pałacach faraonów oraz w świątyniach, zwłaszcza w tych poświeconych Bastet. Koty faraonów i wysokich dostojników nosiły drogocenne, specjalnie dla nich wykonane naszyjniki. Za zabicie kota, nawet nieumyślne, karano karą śmierci i to nawet wysokich dostojników państwowych. Śmiercią groziło także wywiezienie kota z Egiptu. Po śmierci kota domownicy na znak żałoby golili sobie brwi. Kota mumifikowano (zazwyczaj w pozycji siedzącej) i z pełnymi honorami chowano. Często z różnych rejonów Egiptu by pochować kota udawano się do Bubastis (tam gdzie w XIX wieku znaleziono tyle kocich mumii). Kota, w zależności od zamożności rodziny, chowano w drewnianym lub wykonanym z brązu sarkofagu w kształcie kota albo w naczyniu ceramicznym przedstawiającym kota.

Kot do dnia dzisiejszego cieszy się w Egipcie szacunkiem i dużą ludzką sympatią, tak jak w całym świecie islamskim. Bezdomne koty dokarmiane są przez mieszkańców danych rejonów miast. Do codziennej tradycji sklepikarzy, restauratorów, hotelarzy i kramarzy należy po skończonej pracy nakarmienie okolicznych kotów, które o stałej godzenie zbierają się na kolację w pobliżu ich sklepów, lokali, kramów czy hoteli. Nikogo nie dziwi kilkukilometrowy korek w Kairze, ponieważ jakiś kierowca czeka, bo na przekład kotka postanowiła na drodze nakarmić swoje pociechy. Spory odsetek kotów znajduje schronienie w meczetach. Kto wyrzuci z meczetu kota, jeśli wszyscy wierni wiedzą, że Mahomet zawdzięczał życie kotu, który zabił jadowitego węża czyhającego na Proroka? Każdy wierny zna też historię śpiącego na jego szacie kota - Mahomet spiesząc się na wieczorne modły musiał się ubabrać, ale nie chciał zbudzić słodko śpiącego kota na szacie, którą miał włożyć, więc oderwał kawałek szaty, na której ów kot spał. Mahometowi ponoć koty zawdzięczają to, że spadają zawsze na cztery łapy. Ale o tym i o kotach Mahometa jeszcze kiedyś napiszemy. Choć w Polsce obserwuje się wyraźną poprawę w traktowaniu kotów daleko nam jednak w tym do kultury arabskiej.