Alarm pirotechniczny po głupim żarcie nastolatka


Tarnogórscy policjanci zatrzymali nieletniego, który zadzwonił do jednego z mieszkańców Tarnowskich Gór informując, że ma w domu bombę. Zgłoszenie okazało się "żartem" i teraz o losie 13 – latka zadecyduje sąd rodzinny.

W ubiegłą środę dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach odebrał zgłoszenie, z którego wynikało, że do jednego z mieszkańców w Tarnowskich Górach zadzwoniła anonimowa osoba podając, że w mieszkaniu jest bomba. Kobieta, która odebrała niepokojący telefon zaznaczyła, że choć w tle słychać było krzyki dzieci, które wskazywałyby, że zawiadamiający dzwonił z jakiejś szkoły, to jednak ma obawy, że telefon mógł informować prawdziwie. Na miejsce natychmiast przybyła grupa policjantów, w tym funkcjonariusz z grupy rozpoznania minersko – pirotechnicznego. Przeszukano dom zgłaszającej, na szczęście nie ujawniono żadnych ładunków niebezpiecznych lub materiałów wybuchowych. Sprawą jednak zajęli się tarnogórscy kryminalni. W toku czynności ustalono, że telefon wykonał 13 – letni mieszkaniec Zabrza, który w tym czasie faktycznie był w szkole i postanowił z nudów się zabawić. Nieletni "żartowniś" był zaskoczony, gdy usłyszał, że jego zachowanie jest określone jako przestępstwo w art. 224a k.k. Z uwagi na wiek sprawcy sprawa będzie rozpatrywana przez sąd rodzinny w Zabrzu. Policjanci prowadzący postępowanie nadal sprawdzają, czy w przeszłości inne osoby nie były nękane podobnymi telefonami.

Nadkomisarz Sebastian Korecki
Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach