To nie było znęcanie się nad zwierzęciem


Potwierdziła się jedna z hipotez śledczych, zajmujących się sprawą psa, którego znaleziono martwego w minioną niedzielę na parkingu samochodowym w centrum Tarnowskich Gór. Policjanci z Wydziału Kryminalnego, którzy natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia, przystąpili do czynności operacyjno - śledczych ustalili, że pies został potrącony przez samochód w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Policjanci bardzo skrupulatnie sprawdzali każdy ślad i informację. Sprawę prowadzili pod kątem znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, ze względu na obrażenia jakie posiadało zwierzę. W wyniku bardzo sprawnie podjętych czynności, już we wtorek wieczorem udało się rozwiązać sprawę.

Policjanci ustalili, że do zdarzenia doszło w jednej z miejscowości w gminie Zbrosławice. Kobieta jadąca samochodem osobowym do centru Tarnowskich Gór, nie zorientowała się, że potrąciła psa. Ten zaczepił się o elementy podwozia. Zwierzę było ciągnięte, aż do miejsca parkowania samochodu w Tarnowskich Górach. Odległość jaką pokonała kobieta z zaczepionym psem do podwozia samochodu to kilka kilometrów. Stąd też, tak liczne obrażenia zwierzęcia. Śledczy zebrali szczegółowe dowody w tej sprawie, które potwierdzają taki właśnie przebieg zdarzenia. Kierująca dopiero, gdy odjeżdżała z parkingu zauważyła leżącego na ziemi psa, który odczepił się od podwozia. W związku z brakiem celowego działania kierującej, sprawa najprawdopodobniej w najbliższych dniach zostanie umorzona ze względu na brak cech przestępstwa.