Zatrzymanie podejrzanego o podpalenia w zbrosławickiej stadninie

Policjanci z komisariatu w Zbrosławicach namierzyli i zatrzymali podejrzanego o podpalenia, który od października do połowy listopada bieżącego roku spędzał sen z powiek mieszkańcom Zbrosławic. Mężczyzna swoim działaniem wyrządził straty, sięgające prawie 900 tys. zł. Podpalacz usłyszał już zarzuty. Grozi mu teraz 10 lat więzienia.

W miniony poniedziałek doszło do pożaru stodoły w wyniku, którego całkowitemu zniszczeniu uległ budynek, w którym składowano 100 ton siana i 200 ton słomy. Dzień później podpalacz spalił drzwi budynku gospodarczego. Jednak do pierwszych podpaleń doszło już w połowie października. Wtedy spłonęły ruchome boksy dla koni. Sprawą podpaleń w Zbrosławicach policjanci zajmowali się od 4 tygodni. W tym czasie interweniowali i pomagali strażakom w akcjach ratowniczych. Równocześnie śledczy wszczęli dochodzenie i rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Sprawdzali każdą informację, przesłuchiwali świadków i sprawdzali każdy wątek. Na podstawie zgromadzonych materiałów, stróże prawa zdemaskowali podpalacza oraz przedstawili mu zarzuty. W ręce policjantów podejrzany wpadł we wtorek. Zatrzymali go kryminalni, którzy już wcześniej bacznie przyglądali się mężczyźnie. Piroman był zaskoczony takim obrotem sprawy. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie, usłyszał zarzuty i został doprowadzony do prokuratury. 26-latek przyznał się do winy. Grozi mu teraz kara do 10 lat więzienia.

oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach - podkomisarz Rafał Biczysko

zdjęcia: Komenda Powiatowa Policji w Tarnowskich Górach