Mieszkaniec Tarnowskich Gór i policjanci wspólnie ugasili pożar auta


Mogło dojść do tragedii, gdyby nie szybka reakcja policjantów i jednego z mieszkańców Tarnowskich Gór, którzy interweniowali podczas pożaru samochodu. Przy palącym się pojeździe znajdował się 84-letni właściciel samochodu oraz jego żona. Policjanci i przypadkowy tarnogórzanin ugasili zarzewie ognia i powiadomili strażaków. Prawdopodobną przyczyną zaistnienia zdarzenia było zwarcie instalacji elektrycznej auta.

Policjanci ze Zbrosławic, w trakcie przejazdu ze swojego komisariatu do tarnogórskiej komendy, na skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego z Bałkańską w Tarnowskich Górach, zauważyli wydobywające się płomienie spod maski volkswagena. Obok samochodu znajdowały się dwie starsze osoby. Mundurowi natychmiast ruszyli na pomoc. Na zdarzenie zareagował również tarnogórzanin, który przejeżdżał obok swoim samochodem. Wraz z policjantami zaczął gasić palące się auto. Policjanci użyli gaśnicy samochodowej i udało im się ugasić zarzewie ognia. Następnie stróże prawa powiadomili Straż Pożarną, która po przyjeździe odcięła przewody elektryczne będące prawdopodobną przyczyną pożaru. Do zapalenia samochodu doszło w chwili, kiedy małżeństwo nim podróżowało. Seniorzy byli zszokowani i sami nie poradziliby sobie z opanowaniem ognia. 84-letni właściciel pojazdu oraz jego żona, za pomoc bardzo dziękowali policjantom oraz pomagającemu im tarnogórzaninowi. Gdyby nie ich szybka reakcja, pojazd mógł doszczętnie spłonąć. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach - mł. asp. Damian Ciecierski