Przyjechali zaśpiewać „sto lat” koledze w areszcie


Chęć uczczenia święta jednego z kolegów, który swoje urodziny spędzał w areszcie śledczym w Tarnowskich Górach, skończyła się zatrzymaniem kierowcy BMW. 26-latek, zdecydował się na jazdę samochodem pomimo cofniętych uprawnień do kierowania. Mężczyzna odpowie przed sądem za popełnienie przestępstwa określonego w art. 180a kk.

Około godziny 22:30, tarnogórscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w pobliżu Aresztu Śledczego w Tarnowskich Górach, grupa osób wykrzykuje głośno do więźniów. Z uwagi na późną porę, przeszkadzało to zgłaszającemu. Zgłoszenie przyjęli policyjni wywiadowcy, którzy po przyjeździe na miejsce interwencji zauważyli jak spod aresztu odjeżdża samochód z grupą osób. Stróże prawa zatrzymali do kontroli pojazd. Okazało się, że kierowca i pasażerowie bmw, przyjechali pod areszt zaśpiewać „sto lat” koledze, który odsiaduje wyrok. Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach, stróże prawa ustalili, że 26-letni mieszkaniec Czeladzi kierował bmw pomimo decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania, którą wydał Starosta Będziński. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sprawca odpowie za popełnione przestępstwo określone w art.180a kk, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub nawet pozbawienia wolności do lat 2.
Wczoraj policyjni wywiadowcy zatrzymali 40 – letniego bytomianina, który podobnie jak poprzednik, kierował fordem pomimo decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania, którą wydał Prezydent Miasta Bytom.

oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach - mł. asp. Damian Ciecierski