Adam Onezorge: ZAINTERESOWANIA W CV – PISAĆ CZY NIE PISAĆ?

Rekruterzy przeglądają podczas szukania pracownika na dane stanowisko dziesiątki a bywa, że i setki CV. A w nich podobna ścieżka edukacyjna, bywa, że podobne doświadczenie zawodowe a w przypadku abiturientów jej brak. Zapadają w pamięć jedynie te CV, które zdecydowanie czymś się różnią od pozostałych. Ten wyróżniający element nie musi być wybitnym osiągnięciem zawodnym czy ukończeniem elitarnej uczelni zachodniej. Mogą to być nietypowe zainteresowania kandydata na dane stanowisko. Zainteresowania nie są punktem wymagalnym w CV. Jeśli mamy duże doświadczenie zawodowe, sporo odbytych szkoleń i kursów, studia podyplomowe itp. nic nie stanie się jak ten punkt pominiemy. Gorzej, jeśli aplikujemy na stanowisko a nie mamy za bardzo, o czym napisać w CV. Pisać, więc czy nie pisać? I tak i nie. Nasze zainteresowania mogą pomóc nam w staraniu się o pracę ale także mogą nam zaszkodzić.

Nie pisać, jeśli nie mamy zainteresowań lub coś tam robimy raz na dwa lata. Nie piszmy, jeśli chcemy napisać zainteresowania, które wiążą się z pracą czy wykonywanym zawodem – kandydat pisząc o zainteresowaniach ma jawić się jako osoba samorealizujaca się, umiejąca znaleźć czas na aktywny wypoczynek i realizację swoich zainteresowań. Nie piszmy też zainteresowań, jeśli chcemy napisać ogólne zainteresowania takie jak np. czytanie książek, oglądanie filmów, malarstwo (chyba, że sami malujemy) słuchanie muzyki, psychologia czy sport (do niedawna psychologia sport należały do najpopularniejszych zainteresowań wpisywanych do CV). Prawie każdy Polak czyta od czasu do czasu jakąś książkę, słucha muzyki, ogląda film, czy uprawiał jakiś sport. Jeśli już to napiszmy (ale zgodnie z prawdą), że interesujemy się np. literaturą faktu czy iberyjską, malarstwem impresjonistycznym czy Borisa Vallejo, muzyką organową czy zespołu Pink Floryd, kinem rosyjskim czy twórczością Davida Lyncha, psychologią rodzaju czy behawioralną, sportem motorowym czy koszykówką. Jeśli nasze zainteresowania sportowe ograniczają się do oglądania ulubionej dyscypliny sportowej w TV nie piszmy o tym.

Pisać, jeśli faktycznie mamy zainteresowania i faktycznie znajdujemy na realizowanie swoich zainteresowań czas. Zdarzają się takie sytuacje, kiedy zainteresowania kandydata zachęcą pracodawcę do kontaktu a bywa i tak, że powodem są wspólne zainteresowania, a to co podobne budzi sympatię. Zainteresowaniami można podkreślić swoje kompetencje. Niektóre zainteresowania automatycznie niosą ze sobą dodatkowo informacje o kandydacie, co wiąże się ze stereotypowym postrzeganiem. Na przykład miłośnik wędkarstwa uważany będzie jako osoba stroniąca od innych a zarazem cierpliwa. Osoba uprawiająca sporty zespołowe uznana zostanie jako doby kandydat do pracy zespołowej. Osoba pasjonująca się sportem ekstremalnym uznana zostanie za osobę odważną oraz gotową na wyzwania. Pisząc o zainteresowaniach warto nadmienić o najciekawszych doświadczeniach czy osiągniętych sukcesach. Niektóre zainteresowania mogą stać się dodatkowym atutem w staraniu się o pracę. Np. strzelectwo czy paintball może stać się dodatkowym atutem kandydata na policjanta a gra na pianinie lub gitarze kandydatki na przedszkolankę. Jeśli uprawiamy jakiś sport napiszmy to dosłownie np. amatorska gra w siatkówkę, jazda na snowboardzie a nie skrótowo siatkówka, snowboard. Jeśli uprawiamy sport w jakimś amatorskim klubie czy należymy do jakiegoś stowarzyszenia sportowego napiszmy, do jakiego. Jedli kiedyś uprawialiśmy jakąś sportową dyscyplinę wyczynowo a teraz amatorsko napiszmy to. Jeśli odnieśliśmy kiedyś w tej dyscyplinie sukcesy sportowe wymieńmy je. Jeśli w wolnych chwilach malujemy, nie piszmy malarstwo a np. malowanie akwarel, malowanie pejzaży czy portretów. A może mieliśmy jakąś wystawę naszych prac – warto o tym wspomnieć. Jeśli redagujemy lub współredagujemy jakiegoś tematycznego bloga lub stronę internetową o tym, także można napisać w zainteresowaniach. Można także podać adres internetowy. Pamiętajmy jednak o tym, że storna czy blog musi być tematyczny i powinien zawierać wartościowe informacje - nie może być o wszystkim i o niczym ani też nie może mieć charakteru osobistego pamiętnika. Jeśli mamy swoją stronę na portalu społecznościowym nie piszmy o tym – to żaden powód do dumy a zainteresowania portalami społecznościowymi mogą budzić podejrzenia, że kandydat będzie spędzał na nich czas zamiast pracować.

Zanim napisze się w CV niektóre, faktyczne zainteresowania należy zastanowić się jak mogą zostać one odebrane przez czytającego. Takie zainteresowania jak np. okultyzm, zombie, voodoo czy szamanizm mogą wystraszyć czytającego. Zainteresowanie własną żoną czy mężem (zdarzają się takie w CV) mogą wprowadzić w osłupienie. Napisanie, że pasjonujemy się, którymś ze sportów ekstremalnych może, spowodować, że pracodawca będzie obawiał się nas zatrudnić przypuszczając, że często możemy doznawać urazów i przebywać na zwolnieniu lekarskim. Należy unikać pisania zainteresowań, które mogą być kontrowersyjne. Do tych zainteresowań należą zainteresowania związane z religią, polityką, sferami intymnymi. Musimy się także liczyć ze subiektywnymi odczuciami osoby czytającej nasze CV. Np. zainteresowanie astrologią czy tarotem dla jednej osoby będzie czymś intrygującym a drugiej będzie kojarzyło się z zabobonami. Jedna osoba łowiectwo uzna za interesujące hobby a druga będzie widziała oczy sarny, na którą się poluje.

Jeśli decydujemy się pisać o swoich zainteresowaniach w CV piszmy zgodnie z prawdą i tylko o tym, co na prawdę nas pasjonuje i co faktycznie robimy. Na rozmowie rekrutacyjnej z pewnością o to zostaniemy zapytani. Jeśli na przykład napiszemy, że interesujemy się wspinaczką skałkową możemy zostać zapytani, kiedy byliśmy na ostatniej wspinaczce i gdzie. Jeśli odpowiemy, że ostatni raz byliśmy 3 lata temu stajemy się niewiarygodni, bo co to za zainteresowania, jeśli nie poświęcamy im czasu. Pisząc, że interesujemy się operą możemy zostać zapytani, na czym byliśmy ostatnio i jaka była obsada albo, co sądzimy o Don Giovannim Mozarta. Rozmówca, którym może okazać się miłośnik opery, chcąc nas sprawdzić może podać tytuł operetki i zapytać, co o niej myślimy. Jeśli byliśmy dwa czy nawet pięć razy w operze nie piszmy tego w kategorii zainteresowania. Nie piszmy też w CV rzadkich zainteresowań, o których nie mamy pojęcia, ponieważ po pierwsze nie będziemy umieli opowiedzieć, na czym nasze hobby polega a co gorsza może okazać się, że jednym z uczestników rozmowy jest właśnie osobą o takich zainteresowaniach. W przypadku, gdy zostaniemy przyłapani na kłamstwie nie ma, co myśleć o tym, że zostaniemy przyjęci.
Kłamstwo w CV może wyjść także po czasie. Kilkanaście lat temu zadzwonił do mnie dobry znajomy i zapytał czy nie zagrałbym z nim w tenisa. Na moje zdziwione pytanie, od kiedy zaczął grać usłyszałem „od dzisiaj”. Zaskoczony umówiłem się z nim na korcie. Opowiedział mi, że biorąc udział w konkursie na stanowisko dyrektora generalnego jednej z międzynarodowych firm nigdy wcześniej nie trzymając w ręce rakiety do tenisa i nie interesując się zupełnie tenisem napisał w CV, że gra w tenisa zimnego. Wygrał konkurs. Po 7 miesiącach dowiedział się, że do Polski przylatuje na kilka dni prezes i przy okazji chce zagrać z nim w tenisa i nie przyjmuje odmowy. Miał 8 dni czasu żeby poznać zasady gry i nauczyć się grac. Nigdy nie widziałem tak zdeterminowanego człowieka. Spędzaliśmy na korcie po 5 godzin dziennie. Ja szedłem do domu a on przy świetle latarni ćwiczył jeszcze przy ściance przez pół nocy a rano jechał do pracy. I nigdy wcześniej nie grywałem w tenisa podczas ulewnego deszczu a przez 4 dni z tych 8 lało jak z cebra (hala do tenisa był wtedy nie osiągalna). Znajomy przegrał z prezesem, ale gema jakimś cudem udało mu się zdobyć. Zresztą nie chodziło o wynik a o to, żeby kłamstwo nie wyszło na jaw. Okazało się, że prezes jest pasjonatem tenisa, bywalcem turnieju na Wimbledonie i Roland Garros. Dziś znajomy gra nieźle, bo połknął bakcyla. Jestem pewien, że nigdy nie wpisze już w CV czegoś, czego nie robi.

Piszmy, więc żeby pisać w CV prawdziwie zainteresowania. Jeśli mamy ich dużo wybierzmy 3-4, którym poświęcamy najwięcej czasu. Nie piszmy ogólnych zainteresowań, zawsze można je doprecyzować. Nie starajmy się na siłę być oryginalni, nie wymyślajmy na siłę zainteresowań. Kłamstwo może nam bardzo zaszkodzić w staraniu się o pracę. Jak pokazuje powyższy przykład może wyjść na jaw także po latach – np. jeśli napisaliśmy, że gramy w siatkówkę może okazać się, że jest jakiś turniej, w którym bierze udział nasz zakład pracy i zostaniemy poproszeni o wzięcie w nim udziału. Jeśli nie mamy zainteresowań lub mogą one zostać uznane za banalne pomnimy ten punk w CV. Pamiętajmy jednak o tym, że nawet, jeśli pominiemy ten punkt CV, jeżeli zostaniemy zaproszeni na rozmowę możemy zostać podczas niej zapytani o zainteresowania.