Jak na zawsze pożegnać się z długami?

Kolorowe witryny sklepowe i sugestywne reklamy zachęcają nas bardzo mocno do życia ponad stan, rozbuchanej konsumpcji i raczej wydawania pieniędzy aniżeli ich oszczędzania. Odkładanie przyjemności na potem nie jest dziś cenną wartością. Jak nie wpaść w pułapkę kredytową?

Krok 1: zmienić nawyki zakupowe
To najważniejszy i chyba najtrudniejszy krok. Jak jednak mówi znane przysłowie Chcieć to móc. Potężna machina marketingu co chwila zachęca nas do kolejnych zobowiązań. Reklamy przekonują, że wymiana odkurzacza na bardziej cichy, smartfona – na bardziej nowoczesny, a płaszcza na bardziej modny uczyni nasze życie szczęśliwszymi. Czasem pożyczka na oświadczenie potrafi uratować sytuację, na przykład w przypadku nagłej choroby czy zepsucia ważnego sprzętu domowego, na przykład lodówki czy pralki. Nie można jednak konsumować w nieskończoność, na dodatek za pieniądze, których nie mamy.
Rozsądne robienie zakupów w hipermarketach, a także baczne przyglądanie się cenom jest jednym z ważniejszych kroków do poprawy sytuacji finansowej.

Krok 2: nie zaciągać dużej liczby zobowiązań
Czasem zbyt optymistycznie myślimy o swoich finansach. Wierzymy, że przyszłość przyniesie zmiany na lepsze, na przykład podwyżkę w pracy. Rzeczywistość nie zawsze jest jednak tak różowa.
Zbyt duża liczba kredytów może nas wpędzić w pułapkę finansową i spowodować trafienie na listę dłużników. Wpisanie na czarną listę sprawia, że będzie nam trudno zaciągnąć nowy kredyt w przyszłości.
Jeśli już masz zadłużenia, spróbuj je skonsolidować w jeden kredyt o mniejszym oprocentowaniu. Nie czekaj, aż sytuacja stanie się bardziej poważna – reaguj od razu. Zobowiązanie można też zabezpieczyć hipoteką. Banki zazwyczaj udostępniają takie rozwiązanie osobom o dość wysokich dochodach lub tym, które nie figurują w bazie dłużników. Warto wiedzieć, że w najgorszym przypadku bank może sprzedać nasz dług firmie windykacyjnej, a wtedy będziemy w jeszcze trudniejszej sytuacji.

Krok trzeci: bacznie przyglądać się ofertom banków
Kredyty na mieszkanie czy samochód, w zależności od banku, mają różne oprocentowanie. Dlatego, zanim zdecydujemy się na kredyt, powinniśmy uważnie przyjrzeć się dostępnym możliwościom.

Krok czwarty: odkładać na czarną godzinę

W dobrych okresach warto odkładać nawet niewielkie kwoty wynagrodzenia na konto oszczędnościowe. Najlepiej co miesiąc przelewać na nie co najmniej 30% zarobków. Ważne jest też monitorowanie codziennych wydatków i prowadzenie budżetu domowego. Tego typu oszczędności w długim okresie uzbierają się do znaczącej kwoty, za którą będziemy mogli kupić sprzęt, który nagle się zepsuł, naprawić samochód czy wysłać dzieci na wakacje.