Grażka: patchworkowa makata na stół pod kocie łapki


Koty moje uwielbiają biały kolor i zapach krochmalu Ługa. Dlatego musiałam uszyć makatkę na stół , taką , która zasłoni biały obrus i pozwoli mu przetrwać w czystości kilka dni. 

W tym celu pozbierałam szmatki czerwone z  granatem i granatowe pasujące do kwadratu centralnego przedstawiającego narodziny Jezusa.

Kwadrat ze scenką narodzenia obszyłam dwoma ramkami w kontrastowych kolorach.

Następnie doszyłam do ramek trójkąty równoramienne  oraz ramkę z mikołajami. Ramkę z mikołajami na rogach zeszyłam pod skosem 45 stopni aby ładnie się zeszły. Na koniec znowu przyszyłam ramkę granatową i czerwoną. Makatkę ozdobiłam różnorodnymi pikowankami.

Najmniej widoczne są choinki na czerwonych trójkątach, a je pikowałam w ten sposób , że wyszyłam kontury choinek i wypełniłam małymi spiralkami. Granatową ramkę wypikowałam w piórka dość drobne bo jej szerokość wynosi 4 cm. Mikołaje zostały obszyte łuczkami , a czerwona ramka otrzymała gwiazdki 5-ramienne. Tło pomiędzy gwiazdkami wypikowałam drobniutkim lotem trzmiela. Serweta ma zapach kleju a aerozolu , którym sklejałam warstwy makatki. Najwyraźniej jego zapach nie odpowiada kotom , bo już nie goszczą na stole. Zachęcam do szycia własnoręcznych obrusików, bo są jednorazowe i niepowtarzalne.