Grażka: Pistacjowa kołderka dla noworodka


Moimi koleżankami w większości są kobiety w babcinym wieku. Dlatego mam sporo zamówień na prezenty dla wnucząt. Tym razem rodzice nie chcieli wiedzieć jakiej płci będzie dziecię , które ma się narodzić. A moja koleżanka babcia uparła się , że jak pojedzie do córki musi mieć kołderkę dla maluszka.

Głównie chodziło nam o kolorystykę. Nie chciałyśmy żeby była niebieska , bo to wskazuje na chłopca czy różowa , która byłaby dobra dla dziewczynki. Wspólnie zdecydowałyśmy, że będzie w kolorze pistacjowym. Krysia znalazła inspirację w sieci , a moim zadaniem było zamienić pomysł na kołderkę kształt. Kołderka z sieci miała motyle i falbanki. Uszyta przeze mnie miała mieć motylki i trochę innych przedstawicieli fauny. Znowu miałam zagwozdkę czy nie za dużo jest koloru pistacjowego, ale takie drobne elementy jak odwłoki motyli przygasiły dominująca zieleń. Na kołderce pojawiły się także biedronki i ślimak. Podczas pikowania uszyłam kilka motylków i ważek. Kołderka spodobała się Babci Krysi.

Niedawno temu dostałam wiadomość, że urodziła się dziewczynka. Krysia trochę martwiła się , że na spodzie kołderki były samochodziki, ale przypomniałam jej, że były też lalki, bo plecki kołderki były ze szmatki z dziecięcymi zabawkami.