Grażka: Patchwork dla Dominika


Koleżanka moja, która uczestniczy w projekcie Kołderka Za Jeden Uśmiech uszyła dla wnuka top do patchworku. Zwróciła się do mnie z prośbą o jego wypikowanie, ponieważ nigdy tego nie robiła, a czas naglił.

Pojechałam do niej przy okazji odwiedziłam Ustroń. Zachwycił mnie mural z biblioteką. Skanapkowany patchwork zabrałam do domu.

Pikowałam go lotem trzmiela obszywając kontury gwiazd. Największe gwiazdy przeszyłam jeszcze raz po konturach. Pikowałam nićmi które są cieniowane. Czyli różne odcienie niebieskiego są co 10 cm. Granatową ramkę wypikowałam szlaczkiem takim jaki rysowałam na zajęciach w pierwszej klasie podstawówki. Bordiurę czyli marmurkową granatową szmatkę na zewnątrz patchworku musiałam przepikować gęsto żeby się nie falowała. Postanowiłam ją pikować w kamienie, ponieważ może stwarzać wrażenie gruzu kosmicznego z asteroidy która się zderzyła z inną  asteroidą. Wzór ten też pasuje do chłopca. Kwadraciki pomiędzy kamieniami i szlaczkiem przepikowałam po skosie w wielkie iksy. W takim stanie patchwork wrócił do koleżanki , która miała za zadanie przyszyć lamówkę i pochować nitki co jest bardzo żmudnym zajęciem i przeprasować gwiazdy aby zniknęły linie narysowane znikającym pisakiem.

Wnuczek koleżanki zadzwonił do mnie i podziękował za mój wkład do jego patchworku. Powiedział, że babcia miała wspaniały pomysł, a on jest bardzo zadowolony z prezentu.