O domowym sposobie robienia papieru czerpanego prawie wszystko cz. II


Krok 1: pociąć lub podrzeć papier na drobne kawałki (jeśli używamy blendera wystarczy w paski) i zalać wrzącą wodą; ilość wody nie ma znaczenia papier powinien być cały zamoczony, zostawić na parę godzin – im papier grubszy tym dłużej powinien być moczony; papierowe ręczniki, papier toaletowy, bibułę, ligninę wystarczy moczyć około 2 godziny; grube gazety, wytłoczki po jajkach, karton itp. najlepiej zalać wieczorem i zostawić na noc. Jeśli papier wypływa ponad powierzchnię wody można położyć na górę odwrócony talerzyk.

Krok 2: papier odcisnąć lekko z wody i wrzucić do wysokiego garnka (papier mocno rozpryskuje się więc najlepiej użyć bardzo wysokiego dodać gorącą wodę – tak około szklanka papierowej pulpy na dwie szklanki wody, zmiksować na gładką masę bez grudek (ja używam miksera z końcówkami do ubijania, można zrobić to końcówkami do cięcia, melakserem lub w blenderze); na tym etapie pod koniec miksowania można dodać elementy roślinne, które mają zostać rozdrobnione np. łuski cebuli, suszone kwiaty (trzeba pamiętać o tym, że cały wyczerpany papier będzie z tymi elementami, jeśli chcemy zrobić różne kartki elementy te nałożyć dopiero na mokrą pulpę na sicie). Jeśli cały papier robimy w jednym wybranym kolorze można na tym etapie dodać barwniki/farby i zmiksować.

Krok 3:
do dużej i głębokiej miski nalać wodę i wrzucić zmiksowaną pulpę, wody powinno być tyle, aby swobodnie można było nabierać sitem pulpę; Jeśli robimy cały papier z tymi samymi elementami lub w jednym kolorze na tym etapie można dodać farbę lub barwnik oraz drobne roślinne czy inne elementy, wymieszać.

Krok 4: do wody zmieszanej z pulpą wsadzić głęboko poziomo sito, zamieszać sitem i podciągnąć go powoi do góry nad poziom wody tak, aby nabrała się na nie papierowa pulpa, obrócić sito o jakieś 750 aby ściekła woda, ustawić sito w poziomie i bardzo lekko dociskając gąbką usunąć jeszcze trochę wody (ja najpierw kładę folie aluminiową lub koszulkę do dokumentów a potem dopiero odciskam delikatnie wodę gąbką, chroni to przed przywieraniem papieru do gąbki i rozpadaniu się pulpy) robić to ostrożnie – nie dociskać gąbki mocno, ponieważ można wcisnąć pulpę w oczka i będzie problem z obdzieleniem zrobionego papieru od sita. Odciskanie gąbką nie jest konieczne, ale przyspiesza proces schnięcia. Wodę można odcisnąć też zamiast gąbką palcami. Na tym etapie dodaje się duże elementy roślinne czy papierowe – więcej w poradach.

Krok 5: na sito położyć dwie kartki np. do drukarki energicznym i zdecydowanym ruchem obrócić sito do góry nogami, położyć kartki z sitem na stole czy na podłodze tak aby pulpa odpadła na kartki; jeśli pulpa nie wypadła można popukać placami w ramę sita i podnieść nieco sito (tak na 3 cm od kartki) sito należy podnosić w górę pionowo; uwaga: pulpa wypadająca z ramki będącej w zbyt dużej odległości od miejsca na które ma spaść rozpadnie się.

Krok 6
: przykryć pulpę ręcznikiem (trzeba użyć bawełnianego ręcznika a nie papierowego) i przyjechać po ręczniku wałkiem do ciasta (nie rozwałkowywać –poprowadzić wałek tak, aby tylko usunąć nadmiar wody; pamiętacie pralki z wyżymaczkami? wałek to właśnie w tym przypadku taka wyżymaczka, która ma usunąć nadmiar wody); następnie zdjąć ręcznik i położyć go suchą częścią i powtórzyć czynność wyżymania; jeśli chcemy uzyskać konkretny wzór położyć pod ręcznik wybrany materiał, można materiał położyć obustronnie – jeden kawałek materiału kładąc wcześniej na kartce na którą wyrzucana jest pulpa; jeśli podczas wałkowania mokrego papieru rozlatuje się on (może się tak zdarzać przy grubej warstwie pulpy) zamiast wałkować papier, po położeniu na niego ręcznika delikatnie rękami naciskać ręcznik tak, aby woda z pulpy wpiła się w ręcznik, jak ręcznik nasiąknie wodą położyć go na papier suchą częścią i czynność powtórzyć (mnie bardziej odpowiada ten sposób, zawsze się sprawdza i nic się nie rozpada); zdjąć ręcznik.

Krok 7: w zależności od wybranej metody suszenia:
A. położyć na zrobiony arkusz papieru suchy ręcznik czy kartkę na to położyć jakąś deseczkę np. kuchenną, obrócić tak aby deska znalazła się na dole; zdjąć przemoczoną kartkę na który została wyrzucana z sita pulpa – robić to ostrożnie zaczynając od któregoś z rogów, jeśli zrobiony papier „idzie” za odrywaną kartką delikatnie przytrzymać go palcem; jeśli w zrobionym papierze są widoczne jakieś ubytki można je wyrównać palcem, wynieść deskę do ogrodu, na balkon czy w inne jakieś cieple, nasłonecznione miejsce, zdjąć z deski ręcznik czy kartkę ze zrobionym arkuszem papieru i pozostawić do wysuszenia; susząc kawałek zrobionego papieru, którego nie mogłam ze względu na zastosowaną technikę zdobienia wyżąć po wyrzuceniu pulpy na kartkę, po samoistnym odcieknięciu z niego wody i kilkukrotnym zmienianiu kartek pod nim bo aż się rozpadały z wilgoci w akcie desperacji przełożyłam go na folię „bąbelkową” – na bąbelki; papier zdecydowanie szybciej wyschnął niż tak zrobiony papier suszony na kartce. Teraz suszę na takim podłoży każdy zrobiony papier i proces schnięcia jest dużo szybszy. Nie wiem co mam na to wpływ – może powietrze, które dostaje się w przestrzenie między bąbelkami i suszy też papier od spodu.
B. wałkowany/wyciskany pomiędzy dwoma kawałkami materiału można zostawić pomiędzy materiałem i całość przypiąć klamerkami i suszyć w pozycji wiszącej; tak suszyć można także miedzy dwoma kartkami np. do drukarek.
C. zrobiony papier przenieść z kartką na którym leży na deskę do prasowania na którą wcześniej położyć ręcznik; położyć na zrobionym papierze kilka płatków białego ręcznika kuchennego lub papieru do drukarki, prasować żelazkiem, w razie potrzeby zmieniać kawałki ręcznika/papieru; obrócić i powtórzyć czynność prasowania z drugiej strony – wcześniej trzeba zdjąć kartkę na który została wyrzucona z sita pulpa. Ja jeśli wykonuje papier, który można podsuszyć prasuję przez kartkę do drukarki ponieważ papierowy ręcznik szybko się wchłania wodę i ciągle trzeba go zmieniać ponieważ rewie się przy prasowaniu. Uwaga: jeśli w papierze mamy elementy roślinne pod wpływem ciepła z żelazka a) mogą one stracić lub zmienić swój kolor b) istnieje duże prawdopodobieństwo, że element roślinny zafarbuje papier wokół (zwłaszcza dzieje się tak przy płatkach kwiatów, stało mi się też tak przy łupinach cebuli); jeśli decydujemy się prasować papier nie trzeba go prasować do całkowitej suchości (żeby całkiem wysuszy papier żelazkiem potrzeba poświęcić na prasowanie około 1- 2 godzin), moim zdaniem szkoda na to czasu a wilgotny sam szybko wyschnie. Jeśli podsuszam papier żelazkiem schnie on przy dużej wilgotności powietrza dobę, w cieple 6 – 10 godzin. Żelazkiem prasuję papier bez żadnych dodatków i faktury.
D. jeśli chcemy uzyskać wyraźną, głęboką fakturę przygotować dwie cienkie deski większe niż zrobiony arkusz papieru i dwa kawałki materiału z fakturą; na zrobiony papier położyć materiał a następnie deskę obrócić taka aby na górze znalazła się kartka na który zastała wyrzucona z sita pulpa, zdjąć ostrożnie kartkę zaczynając od jednego z rogów; położyć na zrobiony papier drugi kawałek materiału i drugą deskę, całość wsadzić do imadła i zostawić na dwa – trzy dni do wyschnięcia.