Zapraszamy do "Błękitnego autobusu"

W ramach akcji "Błękitny Tour" jeden z dwudziestu autobusów ze zwolennikami Bronisława Komorowskiego pojawi się jutro (czwartek) w Tarnowskich Górach (będzie stał na Rynku w godz. 12-13).
Zapraszam sympatyków PO i Bronisława Komorowskiego na tarnogórski Rynek.


Wyjazd ze wsparciem dla powodzian i Komorowskiego

Pobudka jak na niedzielę znacznie wcześniejsza, niż zwykle (córeczki i żona jeszcze smacznie spały). Z Tarnowskich Gór do Warszawy wyruszył autokar zwolenników Bronisława Komorowskiego. Przy okazji zabraliśmy nieco darów dla osób poszkodowanych przez powódź.
Droga minęła wyjątkowo sprawnie, znalazła się więc godzinka czasu na spacer po Łazienkach.
Potem na Agrykoli koncert gwiazd estrady i entuzjastycznie przyjęte wystąpienia Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego.
Ruszamy do boju, pełni zapału i wiary w zwycięstwo.




Upalna sobota

Dzień dzielony pomiędzy obowiązki domowe (sprzątanie po malowaniu) a zawodowe.
Przed południem otwarcie Centrum Handlu Hurtowego - "Gwarek". Wielka, wspaniała inwestycja. Już dziś pracuje w tym miejscu 1500 osób, a jest wokół sporo przestrzeni dla stoisk kolejnych firm. Kiedy przedstawialiśmy się sobie dziś z właścicielem inwestycji, powiedziałem, że dobrze, że osoby takie, jak on tworzą miejsca pracy w Tarnowskich Górach, skoro starań władz miasta w kierunku pozyskiwania inwestorów zbytnio nie widać.
Dobrze, że w ubiegłym roku udało się wyremontować biegnącą obok drogę krajową DK 11, a budowa autostrady w naszym powiecie idzie już pełną parą - handlowcy i klienci będą mieli jak dojechać do centrum, które będzie odgrywało istotną rolę w handlu co najmniej na skalę województwa.
***
Wczesnym popołudniem w Tworogu odsłonięcie pomnika upamiętniającego "Ślązaków-ofiary wojen, obozów, wywózek, łagrów". Dokonane w 65. rocznicę wywózki do b. Związku Radzieckiego 100 tys. mieszkańców Górnego Śląska, w tym Tworoga.
Żyją jeszcze nieliczni, którym udało się wrócić.
Dobrze, że wieloletnie starania społeczności tworoskiej powiodły się, a obelisk będzie przypominać o trudnych dziejach naszej ziemi i jej mieszkańców.


Po raz kolejny w Hucie Miasteczko z wiceministrem skarbu państwa

W miniony poniedziałek byłem w Hucie Cynku "Miasteczko Śląskie" – z roboczą wizytą przyjechał wiceminister skarbu państwa Zdzisław Gawlik (wielokrotnie, także na tym blogu, pisałem, jak wiele zawdzięcza mu Huta; zdanie to podzielają zresztą chyba wszyscy w Miasteczku Śląskim).
Tematem spotkania było 15% akcji, z mocy ustawy przysługujące pracownikom komercjalizowanym przedsiębiorstwom państwowym (zatrudnionym w zakładzie w momencie jego komercjalizacji, a więc w przypadku Miasteczka 1 kwietnia 2004 r.). W ub. tygodniu rząd wyraził zgodę na konsolidację dwóch polskich producentów cynku. Kiedy zatwierdzi to sąd (zapewne potrwa to kilka miesięcy) właścicielem Huty Cynku „Miasteczko Śląskie” przestanie być minister skarbu państwa, a zostanie Zakład Górniczo-Hutniczy „Bolesław” w Bukownie (na razie także będący 100% spółką skarbu państwa). Co bardzo ważne – HCM utrzyma osobowość prawną (co istotne ze względów podatków wpływających do kasy samorządów lokalnych).

Samo poniedziałkowe spotkanie z ministrem Gawlikiem przebiegło w bardzo specyficzny sposób – jego propozycja spotkała się z powszechną akceptacją (nieomal entuzjastyczną), nikt nie miał uwag. W skrócie – uprawnieni pracownicy (także ich spadkobiercy) dostaną w najbliższych miesiącach akcje HCM z gwarancją, że w momencie wejścia Bukowna na giełdę (co stanie się pewnie za ok. dwa lata) ta spółka wykupi od nich akcje lub wymieni na akcje Bukowna. Daje to gwarancję, że akcje "Miasteczka Śląskiego" nie będą dla pracowników jedynie kawałkami papieru, ale konkretną wartością.




Wiosenny urlop

Przedterminowe wybory prezydenckie sprawiły, że nie wiadomo kiedy w tym roku będzie letnia przerwa w pracach Sejmu. Prezydenta - po wyborze i potwierdzeniu prawomocności wyborów przez Sąd Najwyższy – musi zaprzysiąc Zgromadzenie Narodowe (czyli Sejm i Senat), które zbiera się na sali posiedzeń plenarnych Sejmu. Nie wiadomo, kiedy precyzyjnie to nastąpi, choćby ze względu na fakt, że nie da się z całkowitą pewnością stwierdzić ile będzie tur wyborów.
Kancelaria Sejmu ma zaplanowany bodaj sześciotygodniowy remont tejże sali, z rozpoczęciem którego trzeba czekać na posiedzenie Zgromadzenia Narodowego. Wszystko to powoduje, że dłuższą przerwę w posiedzeniach będziemy mieli być może dopiero we wrześniu. To nawet dobrze – żona wraca wtedy do pracy, a starsza córeczka rozpoczyna edukację … póki co przedszkolną. Tatuś będzie miał więc możliwość zaprowadzania i odbierania córki z przedszkola w pierwszych tygodniach :) .

Kilkanaście dni rodzinnego urlopu nad Bałtykiem udało nam się wygospodarować na przełomie maja i czerwca (choć dwukrotnie w tym czasie musiałem na jeden dzień wyskoczyć do Warszawy, na posiedzenia sejmowych komisji). Choć urlop z dziećmi okazuje się nieraz ciężką harówką, każdy czas spędzony z moimi dziewczynkami, to coś niezmiernie wspaniałego.
***
Po powrocie do domu konieczność szybkiego przyswojenia tego, co dzieje się w Tarnowskich Górach. Mam wrażenie, że emocje polityczne (głównie związane z wyborem burmistrza) większe, niż w polityce na szczeblu krajowym.



Pada...

W poniedziałek rano miałem jechać z wójtem Tworoga do wicewojewody śląskiego-pogadać o paru rzeczach, m.in. procesie likwidacji Kaletańskich Zakładów Celulozowo-Papierniczych (miały one nieruchomości również w Boruszowicach).
Wczesnym rankiem telefon od wójta, z informacją, że w gminie są podtopienia. Po chwili zadzwonił wojewoda przepraszając, że pochłaniają go w całości zebrania sztabów kryzysowych i działania ratunkowe na południu województwa.

Niestety pada dalej i jest coraz gorzej, także w naszym powiecie.

Opóźnienia pociągów przekraczające 150 minut (co obserwowałem dziś na dworcu w Katowicach) to już drobiazg wobec dramatu osób, które przegrywają z żywiołem.


Na sesji Rady Miejskiej

W piątek, korzystając z nietypowego terminu, byłem chwilę na sesji rady Miejskiej w Tarnowskich Górach. Z dużym sentymentem wspominam trzy lata, kiedy wykonywałem mandat radnego; ale dziś nie o tym.
Sesja była nadzwyczajan, zwołana w celu upoważnienia burnmistrza do zaciągnięcia kredytów na sumę 24 mln złotych.
Tematem zajmowano się po raz trzeci.
Kilka tygodni temu burmistrz zożył projekt uchwały, po przyjęciu którego mógłby zadłużyć nasze miasta na 20 mln. Sam kredyt to nic złego. Tyle, że uzasadnienie do uchwały składało się z kilku linijek i praktycznie nie precyzowało, na co kredyt miałby być przeznaczony. A na pytania radnych burmistrz odpowiadać nie lubi.
Rada projektu nie przyjęła, więc burmistrz po tygodniu nakazał zwołać kolejną sesję, na której oczekiwał zgody .... na zaciągnięcie kredyty na 24 mln. Znowu z bardzo enigmatycznym określeniem jego przeznaczenia. Rada ponownie uchwały nie przyjęła (i trudno się jej dziwić).
W piątek było już bardziej konkretnie - kredyt podzielony był na trzy uchwały, już z w miarę precyzyjnie określnonym przeznaczeniem. Radni uzyskali odpowiedzi na swoje pytania (np. na ile lat burmistrz planuje zawierać umowy na odśnieżanie, czy administrowanie budynkami komunalnymi) i zgody na zaciągnięcie kredytu udzielili.
Ale w jakiej atmosferze - burmistrz Czech siedział z chmurną miną (podobnie jego najbliższi współpracownicy), wściekły i obrażony.
Prawie wychodził z siebie, kiedy radni dociekali na co przeznaczone będą kredyty w wysokości 24 mln!!
O co tu chodzi???
Skąd taka iracjonalna wściekłość? Przecież to oczywiste, że Rada chce wiedzieć, na co pójdzie tak radykalne zwiększenie deficytu miasta (dokonywane w ciągu roku, co świadczy o nienajlepszym planowaniu budżetu). Obowiązkiem Rady jest kontrolowanie finansów miasta.
A może burmistrz Czech z jakichś powodów takiej kontroli nie chce...?



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |