Chcesz się pośmiać – zajrzyj na blog burmistrza

Pod koniec maksymalnie zapracowanego dnia w Sejmie (m.in. ciekawe spotkanie Parlamentarnej Grupy ds. Rozwoju Komunikacji i Turystyki Rowerowej nt. planowanych w najbliższym czasie zmian w prawie ułatwiających życie rowerzystom) spotkała mnie nieoczekiwana rozrywka – ktoś przysłał mi mailem fragment bloga burmistrza.

Nic więcej mógłbym nie dodawać, bo choć burmistrz nie zamieścił swojego listu, a jedynie moją na niego odpowiedź, to nawet z tak okrojonej korespondencji widać, o co chodzi.
Gdyby jednak komuś nie chciało się wczytywać, dwa słowa wyjaśnienia – burmistrz niezadowolony z jednego głosowania radnych (m.in. Klubu PO) wysłał w tej sprawie kilkanaście listów do polityków Platformy różnego szczebla, z oczekiwaniem (cytuję) „powiadomienia tut. organu o zakresie przedsięwziętych działań bądź zajętym w sprawie stanowisku".
Adresatami byli posłowie, senatorowie oraz Marszałkowie Sejmu i Senatu!!! Naprawdę!!! Nasz burmistrz napisał do Marszałka Senatu, że radni głosowali inaczej niż on chciał! Wolę nie myśleć, co teraz sądzą o naszym mieście w Kancelarii Sejmu i Senatu.

A teraz jeszcze zamieścił na blogu mój list (dzięki za publikację), w którym odrobinę ironicznie, ale grzecznie wyjaśniam, że rolą Marszałka Sejmu nie jest ocenianie merytorycznych decyzji radnych w Tarnowskich Górach. Swoją drogą dobrze, że burmistrz listu nie posłał do premiera i ministrów – będzie mniej wstydu.

PS.
Żeby było jasne – decyzja naszej Rady Miejskiej o określeniu na przyszły rok limitu nowych taksówek na „0” zdumiała mnie bardzo, a koleżankom i kolegom z Klubu Radnych PO szybko przekazałem swoją opinię, że nijak nie ma się to do programu Platformy. Czekam na ich argumenty za taką decyzją.
PS. 2
Czy można wyobrazić sobie, że gdyby któremuś z tarnogórzan nie spodobała się jakaś decyzja burmistrza pisałby w tej sprawie do prezydenta Polski? A może prezydenta Francji?



Dzień w Czekanowie

Miniony wtorek w dużej części spędziłem w Czekanowie. Najpierw otwarcie boisko wielofunkcyjnego przy tamtejszej (niewielkiej) szkole podstawowej, dofinansowanego w blisko 50% przez Ministerstwo Sportu i Turystyki (czy to już nie nudne, że budujemy tyle boisk? ciekawe, czemu wcześniej tego nie robiono? ).

Po południu uroczystość przekazania nowego wozu strażackiego miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Uczestnictwo w tej uroczystości było dla mnie szczególnie miłe. Najważniejszym zadaniem posła jest stanowienie prawa (często nie jest to rozumiane, nawet dziennikarzy interesuje np. "co poseł zrobił dla swojego regionu", a nie to , jak był zaangażowany w proces legislacyjny).

Kiedy cztery lata temu obejmowałem mandat posła, aktualny stan prawny uniemożliwiał samorządom przekazywanie środków pieniężnych dla ochotniczych straży pożarnych w formie dotacji przedmiotowej (czyli przelania gotówki). Było to o tyle paradoksalne, że gmina mogła zakupić i przekazać OSP wóz strażacki, ale nie miała prawa przekazać tejże OSP środków na pokrycie części kosztów zakupu, w sytuacji, gdy straż zdobyła środki zewnętrzne na współfinansowanie zakupu (taki problem miały Tarnowskie Góry, kiedy byłem radnym Rady Miejskiej i kupowaliśmy wóz dla OSP w Pniowcu).

Aby zlikwidować ten problem przygotowałem odpowiedni projekt ustawy, który następnie złożył Klub Platformy Obywatelskiej (a nawet składał go dwa razy, gdyż w międzyczasie przerwano kadencję Sejmu i odbywały się wybory). Zmiana ustawy o finansach publicznych weszła w życie w połowie ubiegłego roku i od tego czasu z wielkim zadowoleniem obserwuję, jak świetnie sprawdza się w wielu miejscach całej Polski.

A ponieważ samorząd województwa śląskiego przeznaczył w tym roku duże środki na dotacje dla OSP, w naszym powiecie przybyły dwa nowe wozy - poza Czekanowem, także w Zendku.



Święto w deszczu

Amerykanie mają trochę lepiej obchodząc swój Dzień Niepodległości w lipcu, ale historii się nie wybiera (poza tym, jak to dziś żartobliwie powiedział starosta patrioci, mają gorące serca).
W kościele pw. św. apostołów Piotra i Pawła, a później na pobliskim pl. Gwarków (w ulewnym deszczu) wspominaliśmy tych, którym zawdzięczamy niepodległość - zarówno bohaterów z 1918 r., jak i ludzi "Solidarności".


W PKP PLK

Wczoraj rozpocząłem tydzień od miłego spotkania w tarnogórskim zakładzie PKP Polskie Linie Kolejowe. Miałem m.in. okazję przekazać pozdrowienia od Ministra Infrastruktury, z którym o tarnogórskiej kolei rozmawiałem w ub. piątek.
Ważnym wątkiem poruszanym w poniedziałek była konieczność przeprowadzenia dobrej integracji z gliwickim zakładem PKP PLK, którego pracownicy zapewne z mniejszym entuzjazmem przyjęli decyzję Zarządu spółki.
Mam dużą nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży, a w tarnogórskim Zakładzie (chyba największym w Polsce) znajdzie się przestrzeń do zawodowej realizacji dla wszystkich.


Sejmowy dzień

Dzisiejszy dzień w Sejmie (jeszcze nie zakończony-głosowania zaplanowano na godzinę 21-szą) pod znakiem spraw zagranicznych i emerytur.

Rano wraz z przewodniczącym sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych spotkaliśmy się z ambasadorem Chorwacji (jestem Przewodniczącym Polsko-Chorwackiej Grupy Parlamentarnej). Ze strony ambasadora została powtórzona ważna deklaracja, którą już kilka razy słyszałem od chorwackich polityków: Chorwacja akceptuje i OCZEKUJE od Polski pełnienia roli lidera Europy Środkowo-Wschodniej i występowania w imieniu państw tej części kontynentu.
Ucieszyły nas bardzo informacje, że spór graniczny ze Słowenią przestał być problemem w negocjacjach z UE i realny staje się scenariusz (przy pewnej dozie optymizmu), że Chorwacja stanie się członkiem Unii Europejskiej w 2012 roku, a więc podczas prezydencji Polski (może to być jedno z ostatnich, zapewne poza Islandią, rozrzeszeń UE na dość długi czas).

***

Dziś w mediach gorąco na temat pomysłu zmian w systemie emerytalnym. Ta dyskusja dowodzi, że przypadku Platformy niestety cały czas szwankuje umiejętność przekazu informacji.
Wielu dziś pomyślało, że ratując finanse chcemy wprowadzić zmiany, które skutkować będą zmniejszeniem w przyszłości emerytur. Nic takiego nie ma miejsca.

W skrócie:
OFE ze środków, które dostają mogą swobodnie inwestować (np. w akcje) 40 % (w
praktyce do tej pory żaden nie przekroczył 30%). 60% musi być innwestowana w bezpieczne instrumenty, czyli de facto obligacje skarbu państwa.
Pomysł ministrów pracy oraz finansów sprowadza się do tego aby część środków, które OFE inwestują w obligacje trafiała do ZUSu i była księgowana na odpowiednim, indywidualnym koncie emerytalnym. Będą zarządzane przez ZUS, tak jak obecna część składek trafiająca do ZUSu, powiększenie ich wartości będzie takie samo jak z inwestycji w obligacje w OFE.
Możliwości inwestycyjne OFE w akcje nie zostałyby zmniejszone.
Obecnie wygląda to tak, że składka trafia do OFE, które kupują za nie obligacje od państwa, a państwo przeznacza ją np. na dotacje do ZUSu. Zmiana (ewentualna) zlikwiduje ten specyficzny (w sumie księgowy) obieg pieniądza.
Dla przyszłego emeryta NIC się nie zmieni (a nawet zyska on na braku opłat za zarządzanie, które w OFE są większe niż w ZUSie).

Dyskutowaliśmy dziś bardzo długo na ten temat w Sejmie, w różnych gremiach.
Wielu posłów podnosi podstawową wadę rozwiązania - narusza zaufanie do stabilizacji systemu emerytalnego. Z tym, że nie niesie on za sobą zagrożenia zmniejszenia emerytur właściwie wszyscy się zgadzają.

Ale ze względu na wyżej wskazany argument być może będzie poszukiwane inne rozwiązanie - gdyż pomysł ministrów ma oczywiście uzasadnienie - po kierowaniu środków bezpośrednio do ZUSu, nie byłyby one zaliczane do poziomu zadłużenia państwa, którego wysokość jest obwarowana różnymi zapisami.

Trochę się rozpisałem, ale też mnie ta sprawa mocno poruszyła i zainteresowała (każdy będzie emerytem).
Mam nadzieję, że wyjaśnienia są w miarę przejrzyste.


ORLIK wylądował w Strzybnicy

Pamiętam, jak dwa lata temu, kiedy Donald Tusk podczas sejmowego expose zapowiadał, że zbudujemy boisko ze sztuczną nawierzchnią w każdej gminie, słychać było śmiech - w ławach opozycji, a potem w mediach.
Tymczasem mamy już w Polsce grubo ponad tysiąc Orlików, a z każdym dniem otwierane są kolejne. Dziś do użytku został oddany kolejny kompleks boisk zbudowanych przy dofinansowaniu Ministerstwa Sportu oraz Województwa Śląskiego przez nasze miasto w Strzybnicy.




Zadanie wykonane - Zakład PKP PLK zostaje w mieście

Wczoraj późnym wieczorem (już w nocy właściwie) w Warszawie, jeszcze po paru rozmowach, potwierdzenie dobrych wieści. Zarząd PKP PLK zdecydował o pozostawieniu siedziby Zakładu w Tarnowskich Górach.

Bardzo dziękuję panu Stanisławowi Kokotowi z kolejarskiej "Solidarności" za wielotygodniową współpracę w przekazywaniu argumentów za takim rozwiązaniem. Dobrze się w tym uzupełnialiśmy (pan Kokot w rozmowach z władzami spółki, ja raczej w Ministerstwie Infrastruktury).

Chyba będziemy musieli to jakoś uczcić :-)


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |