Dyplomatyczne dno...

Rzeczniczka Departamentu Stanu USA na pytanie, czy Duda i Morawiecki są na liście osób, które nie mają szans na spotkanie z Trumpem i jego zastępcą odpowiada, że „stosunki dyplomatyczne między USA i Polską są utrzymywane”... Czyli używając języka dyplomacji nie zaprzecza.....


Paradoks...

Kilka dni temu izraelski parlament głosował jednogłośnie w pewnej sprawie, za byli nawet posłowie arabscy, którzy ZAWSZE głosują przeciw. Tak, tak, to głosowanie było pochodną zmiany ustawy o IPN. PiS powinien dostać Pokojową Nagrodę Nobla za wkład w zbliżenie arabsko-żydowskie....


Spotkanie z dr inż. Maciejem Laskiem

Wczoraj wieczorem w Galerii Sztuki „Inny Śląsk” odbyło się pierwsze w tym roku spotkanie Tarnogórskiego Klubu Obywatelskiego. Jego gościem był dr inż. Maciej Lasek, były Przewodniczący Komisji ds. Badania Wypadków Lotniczych. Dyskusja odbyła się pod hasłem “Katastrofa smoleńska – fakty i mity”.

Tragiczna katastrofa prezydenckiego samolotu pomimo upływu czasu nadal budzi wiele emocji. Mam wrażenie, że w ciągu ostatnich lat ten wypadek podzielił nas zdecydowanie bardziej niż cokolwiek wcześniej w historii – mówił gość Klubu Obywatelskiego. Podczas spotkania dr inż. Lasek wskazał wiele przyczyn katastrofy, którymi były m.in. błędy organizacyjne w przygotowaniu lotu np. takie jak szkolenie załogi prowadzone w pośpiechu i stosowanie technik pilotowania oraz nawigowania niezgodne z Regulaminem Lotów. Maciej Lasek podkreślił także, że lotnisko w Smoleńsku było w bardzo złym stanie, co uniemożliwiało bezpieczne lądowanie w trudnych warunkach pogodowych jakie miały miejsce w dniu katastrofy. Wykluczył też, że doszło do wybuchu na pokładzie Tu-154M, mówiąc - Za każdym razem samolot przed podróżą przechodzi kontrolę pirotechniczną, poza tym nigdzie na szczątkach wraku prokuratura nie odkryła jakichkolwiek śladów materiałów wybuchowych. Gość skrytykował także prace smoleńskiej podkomisji powołanej przez Antoniego Macierewicza. – W podkomisji, niestety, nie ma nikogo, kto kiedykolwiek badał wypadki lotnicze. I członków jest coraz mniej – powiedział. Maciej Lasek Wyraził też żal, że po wycofaniu przez rząd Beaty Szydło z rządowej strony internetowej raportu komisji Jerzego Millera, jedynym funkcjonującym w obiegu dokumentem na ten temat jest raport MAK.
- Nie jest moim zadaniem wskazywać, kto był winien temu tragicznemu wypadkowi. Nie o to chodzi. Komisja, którą kierowałem miała za zadanie wskazać fakty, jakie są związane z tym tragicznym wydarzeniem. Zatem chodzi o przedstawienie podstawowych danych, które udało się nam ustalić. Mieliśmy stwierdzić, gdzie popełniono błędy, żeby w przyszłości się nie powtórzyły – podsumował Maciej Lasek.

Spotkanie w „Innym Śląsku” trwało niemal 2,5 godziny, a frekwencja – pomimo bardzo mroźnej temperatury na zewnątrz - była najlepszym dowodem na to, że wydarzenie było naprawdę interesujące i trzeba było tam być. Na kolejne spotkanie Klubu Obywatelskiego zapraszamy już za miesiąc.




Posiedzenie Rady Krajowej PO

Dziś w Warszawie na posiedzeniu Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. Temat przewodni mógł być tylko jeden - sytuacja międzynarodowa i dramatyczne osłabianie pozycji Polski przez PiS.
Prawo i Sprawiedliwość świadomie ustawiając się w Europie po stronie sił politycznych, które stwarzają problemy, a nie szukają rozwiązań utraciło wpływ na kształt najważniejszych decyzji. Ponadto PiS zachowuje się całkowicie biernie w dyskusji o kształcie kolejnej 7-letniej perspektywy budżetowej UE (jedynymi którzy toczą walkę w tej sprawie są europosłowie PO...). Taka sytuacja grozi dramatycznymi konsekwencjami.
Nasi partnerzy w Europie są w stanie poczekać na Polskę jeszcze półtora roku, ale na pewno nie dłużej.




Poranna rozmowa w Radiu Piekary

Wczoraj rano gościłem w Rozmowie Dnia Radia Piekary. Z redaktorem Marcinem Zasadą rozmawiałem m.in. o skandalicznym filmie, w którym mówiono o “polskim holokauście”, stosunkach polsko-izraelskich, ustawie dotyczącej IPN, głosowaniu w sprawie aborcji oraz o chwiejącym się sojuszu polsko-amerykańskim i premierze Węgier, Viktorze Orbanie. Zapraszam do wysłuchania tej audycji.



 




W „GW” o Tarnowskich Górach

W jutrzejszej (czwartkowej) „Gazecie Wyborczej” ukaże się artykuł poświęcony Tarnowskim Górom. A w nim bardzo nieuczciwy zarzut wobec marszałka województwa, że przeznaczył na usunięcie zapadliska wylotu sztolni „tylko” 700 tys., gdy potrzebne jest 3,5 mln. Marszałek dał 700 tys. bo miał wiedzę, że właśnie taka kwota jest potrzebna (słyszał to chociażby ode mnie); takie były wstępne szacunki, dopiero później pojawiły się inne kosztorysy!
Ponadto marszałek znalazł rozwiązanie prawne na wykonanie tego zadania (co nie udawało się przez 10 lat), a obecnie wszystko wskazuje na to, że na ukończeniu jest proces pozyskiwania całej potrzebnej kwoty.
Tak się składa, że mówiłem o tym pani redaktor. No ale w tekście to się nie znalazło... Nie rozumiem takiego dziennikarstwa...
Widać ciekawsza jest ta pusta połowa szklanki ...


Smog...

Na dworze zimno i choć niebo czyste i wieje lekki wiaterek, to nadal w Tarnowskich Górach, w większości dzielnic miasta, potwornie śmierdzi. Nie wiem, czy jesteśmy teraz bardziej świadomi niż przed laty i oczekujemy lepszego powietrza, czy też powstało więcej domów i sytuacja jest gorsza niż w poprzednich latach? Ale to nie ma większego znaczenia. Straszliwe zanieczyszczenie powietrza w Tarnowskich Górach zimą jest problemem, z którym musimy walczyć.
Parę tygodni temu żartowałem na facebooku z burmistrza, który w radiowym wywiadzie powiedział: „Nam zawsze wydawało się, (...) że tu (...) nie jest tak źle. Tymczasem już pierwszy pomiar w centrum miasta na tarnogórskim rynku pokazuje znaczne przekroczenie pyłów”. Rzeczywiście trudno się nie śmiać z takich wypowiedzi, ale tak naprawdę brała mnie wówczas wściekłość, bo obawiam się, że ta wypowiedź nie była lapsusem językowym, ale rzeczywiście burmistrz dowiedział się o fatalnej jakości powietrza w Tarnowskich Górach dzięki programowi realizowanemu przez Główny Instytut Górnictwa i WFOŚ (choć przecież okolice ratusza należą do najgorzej zadymionych...).
Program monitorujący stan powietrza w Tarnowskich Górach realizowany w naszym mieście dzięki katowickim instytucjom kończy się za parę tygodni. Pozwolę sobie wyartykułować oczekiwanie, żeby nie użyć słowa żądanie, aby to nie był koniec monitorowania jakości powietrza w naszym mieście. To jednak jest niepoważne, że tarnogórscy społecznicy domagają się zainstalowania czujnika w mieście, przygotowują projekt, zgłaszają go do budżetu partycypacyjnego, a miasto nie odczuwa takiej potrzeby. Zarówno stacjonarne czujniki jak i dron muszą być na wyposażeniu miasta i to już od tego roku – nie zapisane w przyszłorocznym budżecie, tylko kupione w tym roku. Jako mieszkaniec, obywatel i podatnik zwyczajnie oczekuję tego od tarnogórskiej Rady Miejskiej - zmiany w budżecie jeśli jest to niezbędne i dokonania takiego zakupu.
W sprawie walki ze smogiem jest dużo do zrobienia, a trzeba zacząć od realnej diagnozy pokazania zagrożeń i chociażby od wysyłania komunikatów do szkół i przedszkoli, z których dzieci nie powinny wychodzić nawet na spacer do parku.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |