Coraz goręcej wokół szpitala...

Od wczoraj jestem na posiedzeniu Sejmu, dziś ok. północy mam zaplanowane wystąpienie w imieniu Klubu PO. Ale znacznie ciekawsze rzeczy dzieją się w Tarnowskich Górach. Dziś najpierw była konferencja prasowa w szpitalu (padły na niej poważne zarzuty), a później swoją konferencję zorganizował starosta. Aż trudno mi uwierzyć, ale zostali z niej wyproszeni powiatowi radni. I to ... przy pomocy policji !!! Absolutnie nie rozumiem, na jakiej podstawie prawnej oparli się policjanci wyprowadzając radnych ze starostwa...
*
Jutro posiedzenie rady nadzorczej szpitala, w porządku którego jest m.in. odwołanie pani prezes. Zobaczymy jaką decyzje podejmie rada. Zadzwonił dziś do mnie jeden radny powiatowy, który miesiąc temu przyczynił się do pozostania starosty na swojej funkcji. Powiedział, że sądził, iż po ostatniej sesji sprawa jest jasna i nikt nie chce odwołania prezes. Był zdumiony, że ten pomysł jest nadal usilnie forsowany. No cóż...
Sądzę, że warto aby ktoś (może media? ) spytał każdego z radnych, którzy obronili niedawno starosty, czy jest zadowolony ze swojej decyzji. I czy nadal popiera i będzie popierał starostę...


60-lat Śląskiego Jazz Clubu

Na różnych jubileuszach zdarza mi się bywać, ale sobotnia uroczystość w Gliwicach była wyjątkowa. Zgromadziły się na niej osoby, które (jak powiedział prowadzący spotkanie Wojciech Zamorski) nie wyobrażają sobie życia bez muzyki. Powodem było 60-lecie Stowarzyszenia "Śląski Jazz Club". Wiedza o działalności tego grona miłośników jazzu dociera zapewne nie tylko do miłośników tej muzyki, bo przecież trudno nie słyszeć choćby o gliwickim festiwalu "Jazz w ruinach". Ale przyznam, że sam do niedawna nie wiedziałem, że "Śląski Jazz Club" jest najstarszą tego typu organizacją w Polsce, a poza propagowaniem jazzu na przestrzeni lat przyczynił się również do powstania festiwalów "Rawa Blues" i "Metalmania"!
Fantastyczną sprawą było, że na jubileuszu obecnych było dwóch założycieli Stowarzyszenia. Jak wiadomo granie i propagowanie jazzu w roku 1955, czy 1956 nie było miło widziane przez komunistyczne władze. Świetnie, że w Gliwicach znaleźli się młodzi ludzie, którym udało się pokonać te przeciwności. Szczęśliwie teraz jest inaczej. W sobotę "Śląski Jazz Club" odebrał przyznaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznakę "Zasłużony dla Kultury Polskiej" (pozwolę sobie dodać, że wystąpiłem o takie uhonorowanie kilka miesięcy temu).
PS.
Z wręczeniem tej odznaki była zabawna sytuacja - kilka dni temu ktoś z Ministerstwa zapytał moje biuro poselskie, czy nie chciałbym jej wręczyć podczas jubileuszowej gali. Oczywiście przekazaliśmy odpowiedź, że będzie mi bardzo miło. Ale szybko Ministerstwo zaczęło się z pomysłu wycofywać i to dość chaotycznie. Zapewne zorientowano się, że niewłaściwej opcji jestem :). Na Galę nikt z Ministerstwa nie dojechał, innych polityków poza mną nie widziałem. Odznaczenia w imieniu ministra wręczał dyrektor Teatru w Gliwicach. Dobrze, że chociaż takie rozwiązanie wymyślano i wręczenie nie musiało czekać na inną okazję.


Dzień Edukacji Narodowej




Nobel dla Dylana

Ale piękna informacja! Świetnie, że Akademia Szwedzka podjęła taką decyzję, bo poza uhonorowaniem wielkiego Artysty, to także docenienie roli muzyki popularnej, rocka, piosenki w kulturze. Bardzo dobry wybór!


Na sesji o szpitalu

Wtorkowa sesja Rady Powiatu poświęcona sytuacji w szpitalu, jak mi zrelacjonowali radni, była bardzo burzliwa. Pewnie szczegółowa relacja będzie w mediach, więc nie będę wyręczać dziennikarzy.
Podczas sesji padło wiele ostrych słów, a po obraz po niej przedstawia się następująco: pan starosta, wspierany chyba już tylko przez swojego doradcę, jest w sprawie szpitala przeciwko całemu światu. Teoretycznie może być tak, że wszyscy się mylą, a jedna osoba ma rację. W tym przypadku wydaje się to jednak mało prawdopodobne...
Starosta zapowiedział, że 21 października rada nadzorcza szpitala ma odwołać panią prezes. Rada jest podzielona w tej sprawie, w momencie głosowania okaże się na ile osób spośród jej członków starosta ma wpływ.
Do 21 X jest jeszcze czas na podjęcie działań przez tych, w rękach których spoczywają decyzje. Podczas sesji spośród radnych, którzy kilka tygodni temu postanowili pozostawić pana Józefa Burdziaka na stanowisku starosty, głos zabrała bodaj tylko jedna osoba... Czy pozostali uznali, że nic złego się nie dzieje i będą stać przy nim do końca..?
Sprawa jest klarowna – radę nadzorczą wybiera walne zgromadzenie akcjonariuszy, które stanowi Zarząd Powiatu. Na sesji Rady starosta krytykując prezes szpitala powiedział, że wypowiada się w imieniu całego Zarządu; co prawda podobno panowie Andrzej Elwart i Marian Szukalski parsknęli wówczas śmiechem, ale poza tą reakcją głosu chyba nie zabrali... Tymczasem to oni (wraz ze Sławomirem Wilkiem) mają w Zarządzie Powiatu większość, gdy zechcą mogą skorygować skład rady nadzorczej. Potrzeba do tego tylko troszkę odwagi i podjęcia działań. Czy do tego dojdzie? Szczerze powiedziawszy trochę wątpię, ale chciałby się pozytywnie zdziwić...


Rozmowa z redaktorem Marcinem Zasadą z "Dziennika Zachodniego"

Zapraszam do obejrzenia mojego wywiadu dla "Dziennika Zachodniego":

http://www.dziennikzachodni.pl/wideo/gosc-dnia/a/gosc-dnia-dz-i-radia-piekary-glogowski-500-zl-na-kazde-dziecko-platforma-zawsze-byla-prorodzinna,10722916/




O szpitalu, paprotkach (i starostwie)

Tak się złożyło, że w ostatnich dniach paprotka stała się w Tarnowskich Górach symbolem politycznym. Konflikt wokół Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach najdobitniej pokazuje, jaka sytuacja panuje w naszym starostwie. Oczywiście nie mam narzędzi do tego, by oceniać pracę pani prezes szpitala, nie dysponuję np. wiedzą taką, jak rada nadzorcza. Ale raczej trudno nie dostrzec, że obecna pani prezes w ciągu nieco ponad roku pracy na tym stanowisku radzi sobie świetnie i sporo dobrego w szpitalu zrobiła. A poza tym, jeżeli wszyscy chwalą jej pracę, a tylko starosta dąży do jej odwołania, no to komu powinniśmy wierzyć...?
Niewątpliwie nikt (łącznie ze mną), kto dwa lata temu brał udział w ustaleniach, których efektem była zgodna na pełnienie funkcji starosty przez Józefa Burdziaka przez pierwsze dwa lata kadencji, nie przypuszczał z jak dziwną sytuacją będziemy mieli do czynienia.
Tyle napisano, o tym co się dzieje w starostwie, że nie ma sensu tego powtarzać, ale rzeczywiście jest to sytuacja, powiedzmy delikatnie, nietypowa (i nie są to tylko moje odczucia). Podczas codziennych rozmów ze starostą nawet udaje się dojść do jakichś ustaleń i wspólnych wniosków. Jednakże na drugi dzień zazwyczaj wszystko się zmienia. Wielokrotnie już wspominano o grupie doradców mających olbrzymi wpływ na starostę, pojawiały się artykuły o „zabrzańskim desancie”. No cóż, pewnie każdy ma grono którego się czasem radzi, ale w tym przypadku sytuacja jest niezrozumiała, a wpływ "doradców" przeolbrzymi.
Głównie z tego powodu, także sprzeciwiając się działaniom niebezpiecznym dla szpitala, PO podjęła na przełomie sierpnia i września decyzję o zmianie koalicji w starostwie powiatowym. Jednak część radnych, także tych którzy przez ostatnie dwa lata nieustannie żalili mi się, jak ciężka jest współpraca ze starostą, postanowiła go nie odwoływać, broniąc w ten sposób swoich pozycji w zarządzie powiatu.
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że dziś głosujących za odwołaniem obecnego starosty byłoby znacznie więcej niż niezbędnych 15 głosów - minimum 16 osób; do momentu głosowania będzie ich więcej. Starosta Józef Burdziak odejdzie z polityki i to na własne życzenie w wyjątkowej niesławie.
Pozostaje jednak pytanie, co wydarzy się do tego czasu? Najbardziej wyraziście pytanie to odnieść można oczywiście do szpitala powiatowego. Rada nadzorcza szpitala, (którą wybiera zarząd powiatu) już parę razy przemierzała się do odwołania pani prezes. Należy podkreślić, że część członków rady nadzorczej przeciwstawia się tym pomysłom - dzięki postawie Łukasza Garusa i Krzysztofa Bobka do odwołania pani prezes póki co nie doszło. Ale kolejna próba ma być podjęta za dwa tygodnie, zapowiedział to dziś na konferencji prasowej starosta.
Warto tu przypomnieć, kto będzie ponosić odpowiedzialność za ewentualne szkodliwe dla szpitala decyzje. Radę Nadzorczą wybiera Zarząd Powiatu.
W ubiegłym tygodniu pan Gustaw Jochlik złożył rezygnację z członkostwa w zarządzie powiatu stwierdzając, że nie widzi dalszej możliwości pracy w tym gronie. Nie dziwię mu się i szanuje jego decyzję, a także liczę na to, że po rychłych zmianach w powiecie nadal jego doświadczenie i wiedza będą odpowiednio wykorzystywane.
W tej sytuacji decyzje leżą w rękach pozostałych członków zarządu, którzy miesiąc temu obronili starostę Burdziaka. Mam przekonanie, że pan Sławomir Wilk nie ma zamiaru przykładać ręki do złych rozwiązań dotyczących szpitala i będzie dążył do uratowania sytuacji. Jakie decyzje podejmą panowie Marian Szukalski i Andrzej Elwart? Zobaczymy.
Warto jednak przypominać i podkreślać - czas biegnie szybko, a ze swoich decyzji trzeba się będzie wytłumaczyć opinii publicznej.
To z czym mamy do czynienia teraz (czyli starosta przeciwko wszystkim w sprawie szpitala), też ktoś sprokurował. Przecież kiedy okazało się, że z panem starostą nie sposób się porozumieć, zaczęły się rozmowy o jego odwołaniu. Co do tego, że należy tak zrobić zgodni byli prawie wszyscy. Tyle, że tylko do momentu głosowania, kiedy to nagle niektórzy zmienili zdanie - zarówno radni obawiający się o utratę swoich funkcji, jak i (muszę to napisać) pani poseł, która była niezadowolona z tego, że w nowym rozdaniu nie będzie mogła wskazać starosty. Myślę, że zarówno radni, jak i Barbara widzą, jak fatalne są efekty ich decyzji. Sytuację można jeszcze uratować, ale wymaga to odwagi niektórych (najbardziej członków Zarządu Powiatu). Mam nadzieję, że jej im nie braknie.


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |