Po Święcie Niepodległości...


autor Głogowski data 12 listopada 2013, 22:39
kategoria: kategoria główna ( Tomasz Głogowski)

Nie ma co ukrywać, trudno dojść do siebie, po tym co działo się wczoraj w Warszawie. Parę zdań refleksji napiszę na blogu na Onecie, a tu o świętowaniu tego dnia w Tarnowskich Górach i okolicy.
Jak zwykle spotkaliśmy się na mszy w intencji ojczyzny w kościele pw. Piotra i Pawła, a po niej składaliśmu wieńce pod tablicami na murze tej świątyni. W swoim wystąpieniu mówiłem o tym, że świętując Dzień Niepodległości powinniśmy nie tylko w nostalgicznym nastroju wspominać tych, którzy przyczynili się do jej odzyskania (zarówno z bronią w ręku, jak i np. działaniami dyplomatycznymi, które odegrały jakże istotną rolę w 1918 r.) ale również cieszyć się i wręcz bawić. Po prostu być dumni z dokonań naszego kraju.
Po południu podniosłe wydarzenie w Zendku - odsłonięcie repliki pomnika poświęconego mieszkańcom poległym podczas I wojny światowej, wzniesionego tam w 1928 r., który przetrwał wojnę, ale nie czasy, które nadeszły po niej... Gratuluję społeczności tej miejscowości, że tej inicjatywy. Wczorajszego odsłonięcia doczekała jedna mieszkanka Zendka, która uczestniczyła w uroczystości 85 lat temu.
Wieczorem w Rybnej sam dałem przykład, że to święto należy obchodzić radośnie (i cieszyć się także za tych, "którzy nie zauważyli, że już mamy niepodległość", jak trafnie powiedział prezydent Komorowski) - z najstarszą córką pojechałem na koncert. Ciekawe, że pamiętała ona, że rok temu też ją tam zabrałem. Czuję, że już niedługo chyba będę miał z kim jeździć także na inne koncerty, muzyki znacznie mi bliższej :)
wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php?id=6724