Jeszcze o roku 2013


autor Głogowski data 14 stycznia 2014, 20:40
kategoria: kategoria główna ( Tomasz Głogowski)

Rok 2014 zdążył już się rozpędzić, ale jeszcze naszło mnie na podsumowanie poprzedniego.
Zaczynając od spraw prywatnych - był to dla mnie rok bardzo poważnej, radosnej zmiany, czyli osiągnięcia statusu Rodziny 5+ :) Kilka dni temu "wyprawiłem" się na strych w poszukiwaniu zabawek dla małych dzieci, które jakiś czas temu schowałem tam w przekonaniu, że może przydadzą się dla kogoś z rodziny, kiedyś w przyszłości. A już ma się kto nimi bawić w naszym domu :) Nawet baterie w tych zabawkach są jeszcze sprawne, bo nieroztropnie ich nie wyciągnąłem.
A za swój spory sukces oceniam nauczenie starszej córki jazdy na rowerze. Oboje mamy takie same charaktery, więc kłótni było przy tym co niemiara; ale szybko się godziliśmy.
***
W skali kraju (a i może szerzej Europy) szczególnie istotny wydaje się fakt, iż z dużym przekonaniem można powiedzieć, że kończy się gospodarcza recesja. Parę dni temu słuchałem w radio prognoz gospodarczych, które przewidują na ten rok wzrost gospodarczy we wszystkich krajach UE poza Francją (co przytaczam szczególnie zwolennikom partii socjalistycznych).
***
Mówiąc o powiecie tarnogórskim objawieniem nr 1 minionego roku zdecydowanie było dla mnie Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śl. Placówka jeszcze na rozruchu, z niewielką obsadą i skromnym budżetem, szybko wyrosła na najlepszą instytucję kultury w okolicy. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. A może i inne placówki, które trochę spoczęły na laurach, zostaną zmobilizowane przez konkurencję.
Odnotować też trzeba skuteczne wysiłki pani starosty w naprawianiu sytuacji finansowej powiatu (mimo wściekłej opozycji działającej w myśl zasady "im gorzej, tym lepiej dla nas" ).
I wielkie uznanie dla powiatowego szpitala, któremu chyba udało się zbilanować się w 2013 roku (wyniki finansowe będą opublikowane wkrótce). Robi to wrażenie zwłaszcza przy zadłużeniu z ubiegłych lat.
***
O negatywach może pisać nie będę, bo nieraz już to robiłem (jeśli już, chyba wygrałaby niechlujność w remoncie Krakowskiej). A także dlatego, że w nowy rok wszedłem z wiarą w pozytywne zmiany. Szczególnie w zmianę swoistego "klimatu politycznego" w naszym mieście - tak częstej niestety nienawiści do odmiennych poglądów, determinacji w niszczeniu oponentów, czy też pozytywnego odnoszenia się jedynie do postulatów zgłaszanych przez "swoich".
PS.
Polecam też obszerne podsumowanie roku dokonane przez Przemka Cichosza http://www.tg.net.pl/blog/post/cichosz/6839/Podsumowanie-roku-w-miecie .
wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php?id=6867