Czy MSZ pomoże w końcu w staraniach o UNESCO..?


autor Głogowski data 24 kwietnia 2017, 16:28
kategoria: kategoria główna ( Tomasz Głogowski)

Na początek cytat z felietonu Jacka Tarskiego w „Gwarku”:
„Oto na przykład pewna pani udzieliła wywiadu jednej z gazet
i oznajmiła, jaki ugrupowanie, które reprezentuje, ma udział w
dostaniu się tarnogórskich dóbr do zasobu UNESCO”.

Mogę się oczywiście domyślać, jaka pani odczuła potrzebę
skompromitowania się taką wypowiedzią...

Ale - po pierwsze tarnogórskie obiekty jeszcze na liście UNESCO
się nie znalazły... A po drugie obserwując – i nie tylko
obserwując – z bliska to, co się dzieje wokół naszego wpisu
na tę listę, pozwolę sobie na uwagę, że ugrupowanie obecnie
rządzące w tej sprawie zbyt wiele (jeśli nie prawie nic...)
jeszcze nie zrobiło. Oczywiście, pan wicepremier i Minister
Kultury i Dziedzictwa Narodowego, prof. Piotr Gliński był
uprzejmy podpisać w styczniu ubiegłego roku wniosek Polski o
wpisanie tarnogórskich obiektów na listę UNESCO, co zakończyło
kilkunastoletni etap prac nad wnioskiem [EDIT -jak dziś sprawdziłem wniosek podpisała wiceminister Magdalena Gawin]. Można powiedzieć, że
dobre i tyle, bo możemy wskazać wiele przykładów niszczenia
wszystkiego, co zostało zapoczątkowane przed "dobrą zmianą"...


Osoby pracujące w Narodowym Instytucie Dziedzictwa, które od
wielu lat pomagały Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej
w pracach nad wnioskiem, czynią to nadal z oddaniem. Dobrze, że
„dobra zmiana” wszystkich nie pozwalniała…

Ale teraz, w końcówce prac nad tym wnioskiem powinniśmy – i
możemy! – oczekiwać od polskiego rządu większych starań. W
lipcu ubiegłego roku wystosowałem do Ministra Spraw
Zagranicznych zapytanie, jakie działania promocyjne ma zamiar
podejmować MSZ w sprawie tego wniosku. W procesie wpisania na
Listę Światowego Dziedzictwa decydujące są oczywiście
kryteria merytoryczne, ale zawsze na końcu jest etap polityczny
– głosują w końcu akredytowani przy UNESCO ambasadorowie
krajów z Komitetu ds. Światowego Dziedzictwa, czyli osoby bezpośrednio
podlegające Ministrowi Spraw Zagranicznych danego kraju.

W odpowiedzi na moje pytanie wiceminister odpisał, że działania
będą zależne od opinii ICOMOS-u, czyli ciała doradczego
UNESCO, które ocenia wnioski. Ale opinii jeszcze nie ma (czas na
jej wydanie mija do 15 maja) i może ona być też
niejednoznaczna, wskazywać na jakieś zastrzeżenia. A światowy
Kongres UNESCO w Krakowie rozpoczyna się 2 lipca... Czasu już więc
nie ma. A przecież wydaje się niezbędne, aby polscy
ambasadorowie w tych krajach, które będą głosować, udali się
do Ministra Spraw Zagranicznych tych państw z prośbą o
poparcie... Jeszcze jest czas, aby Minister im to zlecił.

*

Jutro do Tarnowskich Gór przyjadą posłowie sejmowej Komisji
Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, którzy zajmą się właśnie
sprawą wpisu naszego miasta na listę UNESCO. Cieszę się, że
przewodniczący Komisji, poseł Ireneusz Raś – prywatnie mój
wieloletni przyjaciel – pozytywnie zareagował na moją sugestię,
że warto, aby takie posiedzenie odbyło się w Tarnowskich Górach.



src="http://tg.net.pl/blog/glogowski/383.jpg" width="503"
height="944">


wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php?id=8716