Moje wystąpienie na pos. K.Sportu i Turystyki


autor Głogowski data 1 maj 2017, 21:26
kategoria: kategoria główna ( Tomasz Głogowski)

src="http://tg.net.pl/blog/glogowski/393.jpg" width="640"
height="425">



Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo,



Rozpocznę od podziękowania za przyjęcie przez Państwa
zaproszenia do odwiedzenia naszego miasta. To wyrazisty sygnał
wsparcia tych starań, które w Tarnowskich Górach podejmowane są
od wielu lat.



Historia przygotowania tego wniosku została już przedstawiona.
Idea pojawiła się w Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej,
stopniowo dołączały kolejne podmioty ze swoim wsparciem. Jak
powiedział pan Zbyszek Pawlak, rozpoczęło Ministerstwo Kultury
i Dziedzictwa Narodowego i dobrze, że każdy kolejny minister
uczestniczy w tych działaniach, bo kontynuacja zawsze jest
lepsza niż rewolucja. Minister Zdrojewski rozpoczął tę drogę
i wskazał, że należy te starania prowadzić, również od tego
czasu Narodowy Instytut Dziedzictwa zaangażował się, a później
pani minister Omilanowska przekazała poważną kwotę 160 tysięcy
złotych na dokończenie prac nad tym wnioskiem – konkretnie na
opracowanie planu zagospodarowania miejscem po wpisaniu na listę
UNESCO. Minister Gliński, a dokładnie jego zastępca – pani
minister Gawin, podpisała w styczniu ubiegłego roku wniosek do
UNESCO, który został przekazany przez polski rząd. To dobra
tradycja i tak powinno być, że kolejne władze kontynuują
dobre projekty, a nie burzą i zaczynają od nowa.

Jak pan burmistrz powiedział, dołączyło również miasto –
w ostatnim roku razem z Narodowym Instytutem Dziedzictwa
uczestniczy intensywnie w działaniach promocyjnych tego wniosku,
czuwając logistycznie np. nad przyjmowaniem gości i ekspertów,
którzy tu przyjeżdżają. Również w tym roku bardzo duża będzie
rola samorządu wojewódzkiego, który asygnuje duże środki na
usuniecie zapadliska, które pojawiło się kilka lat temu u
wylotu sztolni i dotąd zabezpieczone było tylko prowizorycznie,
a musi zostać zabezpieczone trwale nie tylko ze względów
bezpieczeństwa, bo jeśli nie zostałoby to zrobione wniosek do
UNESCO mógłby zostać wykluczony - zatem podziękowania dla
marszałków. Od wielu lat trwała dyskusja, czy powinien zając
się tą kwestią wojewoda czy marszałek. Wreszcie obecny marszałek
podjął się tego zadania, co bardzo mnie cieszy - zwłaszcza,
że prace ruszą lada moment.



Jednym podmiotem, który w mojej ocenie nie podjął jeszcze działań,
a mógłby, jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rozmawialiśmy
o tym i liczę, że Państwa posiedzenie i wizyta tutaj
zreflektuje także Ministerstwo Spraw Zagranicznych do działania.
Oczywiście przedstawiciel Rzeczpospolitej przy UNESCO, pani
Ambasador Krystyna Żurek jest bardzo zaangażowana w ten proces
w siedzibie UNESCO w Paryżu, jak domniemywam w działania wobec
ambasadorów tych 20 krajów, które przyjadą głosować nad
wnioskiem w Krakowie. Jednak wydaje mi się, że powinny być one
podjęte także w innych miejscach.

Oczywiście najważniejszym przy wpisie na listę Światowego
Dziedzictwa są kryteria merytoryczne, co do czego nie mamy wątpliwości,
ale ostatni etap jednak jest polityką. UNESCO jest organizacja
międzynarodową, w skład której wchodzą państwa, a państwa
to jednak polityka - ambasadorowie przy UNESCO są mianowani
przez Ministra Spraw Zagranicznych, są jego podwładnymi i jego
urzędnikami. Jest to sprawą oczywistą.



Polska kończy za pół roku swoja kadencję w tym komitecie.
Ponownie być może za 20 lat znajdziemy się w tym gremium.
Wiem, że w poprzednich latach przed każdym prawie Kongresem
UNESCO pojawiali się u polskiego Ministra Kultury ambasadorowie
tych krajów, których wnioski były rozpatrywane, prosząc o ich
poparcie. Wiem także, że miały miejsce przypadki, kiedy
przychodzili do ministra ambasadorowie krajów będących
niekoniecznie w dobrych relacjach z tym państwem - argumentując,
że ten wniosek nie zasługuje na poparcie. My, jako Polska chyba
szczęśliwe nie mamy takiego kraju, który będzie starał się
nas utrącić, ale wiem, że takie sytuacje miały miejsce, a
zatem trzeba podjąć działania, które są niezbędne w celu
pokazania, że Polsce autentycznie zależy.

Przedstawiciele Ministerstwa Kultury oraz Ministerstwa Sportu i
Turystyki przesłali na to posiedzenie informacje na temat zaangażowania
swoich resortów w tej sprawie. Nie ma jedynie żadnej informacji
ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych i wydaje się, że na
finiszu zaangażowanie tego resortu powinno mieć miejsce -
chociażby w ten sposób, że w tych 20 krajach, które poza
Polską wchodzą w skład Komitetu Światowego Dziedzictwa,
polski ambasador powinien iść do Ministra Spraw Zagranicznych
oraz Ministra Kultury, przedstawić ten wniosek i powiedzieć,
dlaczego jest on dla nas ważny oraz poprosić o jego poparcie.
Wydaje się to być do wykonania w jak najbliższym czasie i to
jest to, co możemy zrobić, bo wydaje się, że na poziomie
Tarnowskich Gór zostało zrobione wszystko. Wniosek jest
opracowany z taka starannością, że nic więcej nie odkryjemy
już w historii naszego miasta, aby go jeszcze czymś uzupełnić
lub coś poprawić. To, co możemy zrobić to zadbać teraz o to,
aby być przekonanymi, że wszyscy zrobiliśmy wszystko – że
wszystko zrobiło Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej,
samorządy każdego szczebla, a także polski rząd – w tym
Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Liczę na to.



Panie Przewodniczący, mam prośbę, aby komisja taki sygnał w
stronę polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wysłała,
zapytanie z prośbą o informację, jak i czy ministerstwo
zamierza się w to zaangażować. W lipcu ub. r. napisałem do
Ministra Spraw Zagranicznych zapytanie w tej sprawie.
Wiceminister Dziedziczak odpisał mi wówczas, że działania
polskich dyplomatów będą zależne i podjęte po opinii
ICOMOSu. Jak Państwo wspomnieli, ta opinia będzie znana dopiero
19 maja, a zatem jest to już trochę późno. Pozostanie
zaledwie 1,5 miesiąca. Wydaje się, że resort nie powinien
czekać do tego czasu, ale już podjąć te działania.


wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/glogowski.php?id=8724