wi...wi...wi... wigilia Wigilii Bożego Narodzenia

Po dniu przedświątecznym, pracowitym i radosnym równocześnie klikam w klawiaturę myśląc o odpoczynku. Sesja budżetowa minęła, opłatek podzielony wśród samorządowców i gości, życzenia nadchodzą, dzieje się dobrze, lepiej i... niech tak zostanie.

      
     

Zanim zabłyśnie pierwsza gwiazdka z błyskiem w oczach nastrajają świątecznie przedstawiciele Rady Miejskiej: radna AKL i radny Łoziński.

To co było niemożliwe - ziści się!
Niech Boże Narodzenie będzie dla wszystkich pełne radosnego spokoju i dobra!


A Wy, Roztomili Ludkowie we Górach i kaj tam siedzicie,
posuchejcie inkszych powinszowoń: 
blank wijela radoscie i fest zebranych geszynków łod dzieciontka, bez Gody!
 

I winszuja Wom jeszcze, cobyście byli moc zdrowe a wesołe,
 ino ze drugiemi sie nie wadzili bez cołki rok 2010. 
A jak poredzicie same to zawinszujcie sie, co wom sie podobo!


Te serdeczne życzenia składa
Alicja Kosiba - Lesiak


Boże Narodzenie 2009


     

No i rzeczywistość! Nie przytłacza ale też i nie daje złudzeń co do przyszłości - rusztowania, jak by nie było, przypominają ubiegłoroczny zimowy remont w budynku przy ul. Sienkiewicza zakończony ... wiadomo jak. Pamięć mamy czasem pamiętliwą. 

       

W czasie sesji "materiał zbierał" operator tajemniczej kamery. Czyżby to przygotowania do pierwszego progamu internetowej telewizji tygodnika "Gwarek"?



Diabełki i aniołki

To diabełki, to aniołki, to dyrektor i podopieczni. Zwykłe dziecięce jasełka czy spektakl prawie aktorski? PEŁNA sala, ciasno w korytarzach, melodyjnie w uszach i ciepło w sercach, czyli tak jak bywa albo chcemy, aby bywało - świątecznie.      

   Karłuszowiec to miejsce mijane, odwiedzane nieraz z obojętnością, a przecież tak niezwykłe - budynki budowali, drzewa zasadzili Donnersmarckowie ponad 100 lat temu. A dzisiaj w sąsiedztwie historii - teraźniejszość. Ośrodek terapeutyczny TOTU. Byłam przez prawie półtora godziny uczestnikiem żywej, nowoczesnej aktywnosci - terapeuci, pracownicy administracji, dzieci korzystające ze swietlicy i warsztatu ceramicznego mówili tym samym a jednak innym niż co dnia a jednak wspólnym, zgodnym językiem. O miłości.

     

                                                      Diabelskie sprawki.

      

                                                        ... i anielskie oczy.

      

                                 ŻYCZENIA świąteczne Mirosława Ogińskiego
                                        z tarnogórskiej Galerii Satyry NaTynku

I jeszcze ALBUM FOTOGRAFICZNY; kliknać na miniaturke zdjęcia i ...

Jasełka 22.12.2009



Internacjonalnie, uniwersalnie, internetowo

Cywilizacja internetowa wprowadziła uniwersalność życia codziennego i uczyniła internacjoalnymi indywidualne, tradycyjne zwyczaje świąteczne. Za sprawą internetu właśnie. Ale pozostało jednak coś odmiennego, innego, rózniącego każdego z nas od pozostałych. Bo przykładowo przy okazji Bożego Narodzenia spotykamy się ze zwykle rzadko widzianymi ludźmi, zdarzają się odmienne niż zwykle wydarzenia, nachodzą nas zwykle okazjonalne wspomnienia z przeszłości. Dzięki nim traktujemy zwykle ten okres dość wybiórczo, zwykle pozytywnie, optymistycznie. 

  Napotkana osoba - jedną z pierwszych spotkanych z okazji świąt osób jest Misior albo Michasiek lub zwyczajnie - Michał Graczyk, bardzo satyryczny rysownik, który bywał już w TG i na moim blogu za sprawą Galerii NaTynku. 
  Wydarzenie świąteczne - przysłał kartkę z życzeniami, nie pocztą a drogą iternetową. Następnego dnia przysłał drugą - własnoręcznie narysowaną według własnej koncepcji, współczesną ale z elementami tradycyjnymi.
  Wspomnienie - w latach mojego dzieciństwa przed świętami mój tatuś zasiadał przy oknie, za którym leżał bywało "kopny" śnieg (kopny - rozczulające słówko) i trzymał siarczysty mróz (już nie widać malowanych mrozem szyb w oknach). Rozkładał przed sobą na blacie 40 (!) kartek pocztowych i zabierał się do kaligrafowania (tak właśnie - kaligrafowania!) życzeń świątecznych dla znajomych osób. Po świętach celebrował jeszcze raz przygotowanie i wysyłkę podobnej liczby kartek noworocznych. 

        

ŻYCZENIA RYSOWNIKA Michała Graczyka dla mnie
 i preludium moich życzeń dla czytelników bloga.




Oczekiwanie na wydarzenie.

Siłom natury i przyzwyczajenia można się przeciwstawić, więc próbowałam:
- iść pod wiatr, przeciw zacinającemu śniegowi
- nie odbierać telefonu przez 24 godziny
- pamiętać o makówkach, które tradycyjnie pojawią się w wigilię,
- nie poddać się pesymistycznym myślom powstałym na skutek oddziaływania na moja wyobraźnię napisu "Uwaga, śliska nawierzchnia" ustawionego przed wejściem do parku Wodnego. A jeśli zachce mi się przekornie jednak wejść po schodach (bo za nimi jest basen a ja chcę popływać, i nóżka mi się "omsknie" (tfu, tfu przez lewe ramię)? Czy powiem wówczas, że nie widziałam maleńkich literek dodatkowego zdanka (jeśli takie jest), nie zapoznałam sie z regulaminem parku albo nie domysliłam się podtekstu: "wchodzisz na własną odpowiedzialność"?  

        
Troche wyżej ponad głowami przechodniów, w miejscach zamocowań niegdysiejszych wiszących na ulicą Krakowską latarni, umieszczono elementy iluminacji świątecznej. Nie czekając na pierwszą gwiazdkę już od jakiegoś czasu rzucają na szyby kolorowe światła. 
Na co wyczekują elementy miejskiej przyrody ożywionej napuszone nagzymsowo?   




Adeste fideles pod maszkaronem

Venite, venite ...

Taaakie ładne! Czapeczki, szaliki, gwiazdki, skrzydełka.

       

Przed wyjściem w światła jupiterów rynkowych chórzyści magistratu skupiają się na kolędach i korytarzu ratusza.

       

Niebiańsko-niebieskie kolory przedstawicieli starostwa zdominowały na nieprzewidzianie wydłużony czas schody do ratusza tarnogórskiego. Szukajmy szefa! 

Niedługo pojawi się tutaj miniaturka zdjęcia czyli furtka do ALBUMU FOTOGRAFICZNEGO. Wystzarczy na niej kliknąć!

Tarnogórzanie śpiewają kolędy 18.12.2009



Światła świąteczne

"Pająk" wykonany przez podopiecznych i opiekunów Ośrodka Adaptacyjnego w Strzybnicy wisiał nad biesiadującymi, nastrojowe światełka świec i witraże potęgowały świąteczna atmosferę.

Na głowami uczestników wieczoru chanukowego w muzeum wisiał renesansowy strop.

Dwa wydarzenia, dwa święta.

ALBUM FOTOGRAFICZNY - po kliknięciu myszką na miniaturce zdjęcia mozna będzie zobaczyć inne fotografie.

     

Jasełka i Chanuki16.12.2009



Dzień jak co dzień a wieczór - chanukowy.

Jedno się pojawia, drugie znika. Prostym sposobem, bez czarów - życiowo.
Wczorajsza Ania! Naprawdę! Dzisiaj pracuje w swoim zawodzie a wczoraj, no może przed miesiacem albo w ubiegłym roku śpiewała piosenki po angielsku, przygotowywała gazetki ścienne, czasem mocno ścierała się z koleżankami. Czy dobrze pamiętam? Z pewnością tak, bo przecież nasze wspólne szkolne dni jako uczennicy i nauczycielki dopiero niedawno minęły. Coooo??? Dziecko pani Ani chodzi już do gimanzjum???? No nie!  

      

Dużo dobrego światecznego, Pani Aniu! I proszę pamiętać o przekazaniu w Kotach pozdrowień mojej koleżance, Majce!

     

     A tu nastąpiło zniknięcie. Puste miejsce  zostało. Właściwie przyjęłam ten fakt bez zdziwienia, ponieważ obserwowałam proces przygotowań do usunięcia metalowego gmerku ze ściany "laub". Odginanie rogów znaku. Kto wie o losach zaginionego? Może oddano go do konserwacji i wróci tutaj?

O godzinie 8-mej na Karłuszowcu (ależ rozczulają mnie takie historyczne nazwy) odbyło się posiedzenie Rady Społecznej SPZOZ TOTU, której jestem ...aktywnym :) członkiem. Ten często używany przez "wtajemniczonych" skrót z kolei mnie rozbawia, no bo niewielu przecież stykających sie z nim "postronnych" wie, co on oznacza. Kto wie? 

Zanim przyjdzie czas na prawdziwe Chanuki, w muzeum tarnogórskim  odbędzie się wieczór chanukowy. Środa. 16 grudnia, godzina 18-ta. Nie tylko dorośli ale i dzieci znajdą coś interesującego a nawet do zabawy. Warto przyjść, spotkać się obrzędowością żydowską a właściwie z jej fragmentem. Pani Beatka Kiszel z muzeum i inni pracownicy pryzgotowali spotkanie na najwyzszym poziomie - jestem o tym przekonana. Podobno zaproszono rabina z katowickiej gminy. W Tarnowskich Górach gmina żydowska istniała od okresu napoleońskiego. Jej czas zakończyła wojna i okupacja. A były w mieście; szkoła, mykwa, synagoga, dom przedpogrzebowy, kirkut, okazały dom gminny (kto wie, gdzie?). W grudniu, w muzeum, można jeszcze oglądać niezwykle ciekawą wystawę pn "Ciebie przyzywam w siedmiu ogniach". Scenografia zaskakująca - wejdziemy do synagogi.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |  244 |  245 |  246 |  247 |  248 |