Rankiem

Porannemu wypasowi czworonożnych futrzaków nadany został akcent społeczno-lokalny.
"Ty, radna!" - w głosie wołającego drgała irytacja, wyczułam to - "Co tam przy obwodnicy budują?".
Odpowiedź moja zgodna z posiadaną pobieżną wiedzą była krótka: "Castoramę podobno". Takiż i krótki był do niej męski komentarz: "Czy oni zwariowali?!" Znaczy się, skontaktował się ze swoją przedstawicielką mieszkaniec miasta. Co prawda to prawda: radna bezradna. W aspekcie towarzyskim i ...urbanistycznym? To na teraz tyle. icon_mad


Trojka w dwójce.

Dzwonek przywołał mnie do furtki ogrodowej . Iwonka wyprowadza swoje dwa psy na wieczorny spacer. Dołączemdo niej smycz  z uwieszoną na końcu moją sunieczką . Teraz było do pary: 2 chłopaków i dwie panie.
 Powrotny dzonek.; Otwieram : onieba! Iwonka zaprzegła czworonogi w trojkę!.Widok godny Ogińskiego! Może.
 Brudasy zostały zeszmacone podrezcną sciereczkądo czysta i ostateczniewpuszczone przeze mnie do domostwa tym chętniej, że kieszenie kurtki Iwonki wypychały dwie butelki piweczka.
 Czerwone wino austrlijskie se szczepumerlot dopełniło szczęscia kobiecego.  marzenia nasze , mam tegopewność , spełnią się dzisiejszej nocy. W naszych snach.
Czy coś mi się poplatało, zgubiło?
 Inni też czasem czują się zagubieni, choć nawet w takiej sytuacji dążą do celu.


zagubiony w czasie


zagubiony w przestrzeni




W parach c.d

Wczoraj:
Podśpiewując przemknęła przez ulicę na zebrze ale nie na oklep, gdy olśnił ją jego wizerunek widoczny na ścianie pobliskiego budynku. Zaskoczona została myślą o nim ...cdn.

Ciąg dalszy...
...-  mega-chees-ham-burger z trzema giga-bułami –  trio napompowane, napowietrzane, nadymane! W myślach wysłała jego ojcu wytwórcy „Gloria!”. Niezaprzeczalną męskość „megabusia” odbierała teraz organem wzroku ale już rozmarzyła się na temat pełnej organoleptyki. Będzie pieszczotliwego zdrobnienia używać tylko w myślach, w tajemnicy przed ludźmi. Głośno wymawiane zdrobnienie jego imienia rozlewa falę ciepła w całym jej korpusie. Miłość od pierwszego wejrzenia wzbudziła w niej mistycznego powera i zapragnęła dokonać aktu zjednoczenia; „Będziesz mój!”. A za chwilę niczym fala przyszła myśl: „Jutro będzie następny!”. A później czasowe opamiętanie i pytanie: „Dlaczego to zrobiłam?” A jeszcze później: „Jak ja siebie nienawidzę!”

Po skonsumowanym akcie pokarmowo-miłosnym wzorem amerykańskich gospodyń domowych odleży godzinkę w wannie ciepłej wody, zakąsi papieroska lodami ze śmietaną i kawą latte z podwójnym cukrem. Signum temporis: współczesna kobieta, singelka, żona, partnerka – przebojowa, mocarna, wielozadaniowa czy sfrustrowana, zdezorientowana, uzależniona? Poszukuje i oczekuje kogoś/czegoś do pary. Czy łatwiej znaleźć lub doczekać się kogoś czy czegoś?

W pary łatwo się organizują super-, hiper-, trupper- markety a także apteki oraz inne, inne, inne... W Tarnowskich Górach. I nie tylko tu zresztą.
Zresztą... zamierzałam zapisać coś innego od tego, co się samo wyżej zapisało...

 icon_twisted




W parze ...

... bywa się nierzadko obligatoryjnie obowiązkowo. A dobrowolnie często jest we dwójkę raźniej. Dzisiaj bliskie spotkania takie i owakie kilku par zapisuję:

1. para ministrantów rozpoczęła kolędować punkt g. 15-ta a za nią przybieżał ksiądz Sikora. W dobrym zdrowiu go odebrałam  jako i małych tragarzy. Z Panem Bogiem na Nowy Rok!

2. para kobieca, dla odmiany, stała się dla mnie towarzystwem doskonałym na dzisiejszy wieczór. Bożenka przywlokła dwa torbiszcza materiałów promocyjnych krajowo-europejskich a Monika jedną ekologiczną papierową torbę  materiałów lokalnych – gminnych. Wymiana czysto i radośnie poznawcza.

3. para mieszana  - pstrąg i jego sympatyczny jednakowoż poniekąd oprawca przysłużyli się mojemu żołądkowi i tkankom oczekującym na dostawę kalorii, witamin oraz mikro- i makroelementów.

4. para zdublowana typu mix w liczbie 4 osób otrzymała zasłużoną w moim przekonaniu porcję uciech stołowych ale i rozrywkowych – pokarm, talerze, pojemniki, sztućce według cen menu oraz sesja fotograficzna gratis. Pozdrawiam i życzę podobnych udanych wieczorów towarzyskich!

5. para koronowanych głów zjawiających się w kolejności czasowej tj. starosty Korpaka i burmistrza Czecha tak zaskoczyła Monikę Trzcionkowską, że momentalnie wspaniałe koncepcje promocji miasta wyparowały jej z głowy.

......................................................................................................................................

....
Ach, coś zupełnie innego chciałam zapisać! No chyba , że zacznę teraz a dokończę jutro? Niech się stanie!

Podśpiewując przemknęła przez ulicę na zebrze nie na oklep, gdy olśnił ją jego wizerunek widoczny na ścianie pobliskiego budynku. Zaskoczona została myślą o nim ...cdn.




3 bit

3 - razy wchodziłam dzisiaj do Parku Wodnego – zapominalstwo, „roztrzepaństwo”, marzycielstwo
3 – chłopców alfabetycznie: Artur, Dawid, Filip świętowało niedzielę pracowicie i wolontaryjnie w znanej Orkiestrze

3 – ważne zadania mam dziś do wykonania:
a. uporządkować papiery dot. pracy w Radzie Miejskiej,
b. napisać ważne sprawozdanie i plan pracy na pierwsze półrocze 2008 dla KOŚiFE,
c. zezwolić na rozgrzebywanie krecich nor mojej suńce z zatkanym noskiem i zaakceptować jej zalepioną, zaciapraną, zaświnioną mordką i TAKĄŻ futrzastą resztę. Oczywiście ja osobiście będę je prała, bo ona sama do tego łapy nie przyłoży. Radość w praniu odnajdę najsłodszą i dowód na jej chęć do życia.




Słońce i płomyki.

Dzień zaczęłam od włączenia słońca. Pomyliłam włączniki, bo zapaliło się wiosenne a przecież czas zimowy jeszcze nakręcony. Nawet ucieszyłam się tą pomyłką i świeciłam nim do zachodu. Najpierw jednak pogodę mego ducha przyćmił gesty dym z komina mijanego domostwa; pochodził, jestem przekonana, z palonych trampek, czyjakimtam - tenisówek, a może i opon traktora rozlatującego się na podwórzu.

Kilka następnych godzin produkowałam się w pracy czyli służbie dwojakiej: zdrowia (kontakty z pacjentami są nieraz wywrotowo odkrywcze, gdy obliczają wysokość przyszłych pensji lekarskich) i społecznej (ktoś próbował wkręcić mnie w wyrwy a może zapadliska, czy prace odkrywkowe przy ul. Szybów). Później pewna parka rozanielona wiosenną atmosferą przyciągnęła moją uwagę i zoom lecz przeszkodzić jej nie śmiałam a raczej, przyznaję, lekko zazdrośnie podglądałam.

Jako że wodny ze mnie znak w wir zakupów akwarystycznych wciągnięta zostałam. Ze szwarnom paniusiom my se pogodały trocha i tym z magistratu sie dostało a i burmistrzowi tyż.  Ale dobrze się mu dostało, bo prostolinijne w swych opiniach panie sprzedawczynie 5  za kontakt ze społeczeństwem mu przyznały (raz w tygodniu rybki tu kupuje). Ja ze swej strony 6 im stawiam za uśmiech, za sprawność i za godka naszo ślonsko. Pyrsk, dziouszki roztomiłe!

Tego dobrego co mnie dziś spotkało nie było końca, bo oto on-line/ce BIAŁEJ zawiesił czy przyczepił ratusz skrzyneczkę, budeczkę fikuśną. Mijał ci naród tę nową promocję miasta niejasną, nieczytelną, nie uwierzytelnioną (?) z dużą dozą nieśmiałości, nieufności i bojaźni nie przerywając sobotniego marszu sklepowego.

Nie spodziewałam się a zobaczyłam kilka białych, gołych d..., w naturze, przed zachodem słońca. Nie zdradzę gdzie, żeby komuś nie przyszło do głowy głaskać. Kto poszuka, ten znajdzie.

Nooo, a teraz... tylko spokoju mi trzeba. Nie, nie tego świętego; o święty spokój poproszę może przy innej okazji Szefa naszego najwyższego. Teraz trzeba mi tylko małej szklaneczki płynnego spokoju o smaku martini dry, przy kominku, ze stopami pod brzuszkiem futerka ufnego z oczkami ciepłymi jak wolno pełzające po polanach płomyczki.




Karnawałowo

Bardzo szablonową wręcz muzykę, czyli dla ludzi, do tańca wygrywają może jeszcze o tej godzinie DJ-e w Magazynie Pizza Club : klubowa, house, electro,  rzeczywiście bardzo typowa! ... muzyka taneczna hmmm...  DJ Arcadio (Arkadiusz) i DJ D (ksywa Diablo!) śledzili moje marsze na metalową antresolę i w dół po schodach, pod fotografiami nagich aniołów i pod kratami schodów. Jeden z nich w nausznikach dźwiękoszczelnych słabo reagował na bodźce zewnętrzne, drugi przeciwnie - Arkadio, nawet udzielił mi rozsądnie kilku info. Sympatyczny młodzieniec, ten DJ Diablo. Dziękuję Wam obu!

Bilety wstępu – pomarańcze w niedegradowalnej torbie plastikowej oczekiwały na skasowanie w przewodach pokarmowych klientów a urocza twarzyczka barmanki uprzyjemniała owocom ostanie chwile.

Nie dredy wprawdzie, których zdjęcia kolekcjonuję, ale sploty rozplecione spoczywały na plecach innego gościa w sposób uporządkowany i przemyślany. Jakże żałował właściciel, że nie uprzedzono go o sesji zdjęciowej.

Menu z oryginalnymi nazwami potraw poległo z rezygnacją po zalewem chmielowego napoju, wcześniej jednak wymacane zostało co nieco przeze mnie i dwóch rozmownych i uprzejmych (!) ziomali. Jak sądzę tarnogórzan.

Pełnoletnia młodzież garnęła się do się wśród betonowych i ceglanych ścian i w obecności płynu usypiającego lub, jak kto woli, napędzającego. Dodam, że pewien dekolt mobilizował męską płeć do zamaszystych ruchów (odchylone od ciała ramiona) i wypowiedzi potoczystych; poprzestanę na tym i  nie wspomnę, z przymiotnikami, o wzroku.

Impreza karnawałowa, pomarańczowa, taneczna, młodzieżowa. Rodzice! Czy wiecie, że tu grzecznie bawią się wasze dzieci? Dorośli, przyjdźcie tu ze swymi dorosłymi dziećmi na pokazy filmowe i nie tylko. Spodoba się wam w scenografii undergroundu lub magazynu. 

 icon_lol




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |  244 |  245 |  246 |  247 |  248 |  249 |  250 |  251 |  252 |  253 |