Kolędowanie, jasełka i radość wszelka.

To jasne, że dzisiejszego wieczoru zrobiono setki albo i tysiące zdjęć, nakręcono zapewne również kilka filmów. Okazja: doroczne kolędowanie tarnogórzan na schodach ratusza, jasełka dziecięce jak każdego grudnia, poczęstunek w ramach preludium bożonarodzeniowego przy garkuchni i drewnianych stoiskach. Szkoda słów! Działo się przedświątecznie sporo, chociaż śniegu nie było wcale, więc niech za moje słowa mówią obrazy czyli fotki, które przelotem będąc na rynku wykonałam.

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając na miniaturce zdjęcia.




Obrazki z przeszłości i teraźniejszości

Tekstu dzisiaj w moim blogu będzie niewiele, więcej (powierzchniowo) będzie obraz(k)ów z przeszłości i z teraźniejszości.

Jak na scenie, przy ul. Sienkiewicza 2, wirtualna kurtyna się podniosła i dokonano odsłony budynku starostwa (obecnie głównie "zasiedlonego" przez UM). W realu został on pozbawiony dotychczasowej zasłony czyli rosnących przed nim drzew. Postawiono starostwo w nowej sytuacji dziejowej; taki materialny odpowiednik wydarzeń toczących się w samorządzie powiatowym. Niepotrzebne drzewa ścięto i wywieziono.

        

Zdjęcie
Dla przypomnienia historycznego już wyglądu tego miejsca oraz z powodów sentymentalnych, poniżej zamieszczam w nostalgicznej czerni i bieli fotkę ze świerkami na pierwszym planie.
         

Zdjęcie

Inne otwarcie, odsłona, „inicjacja”: w środowy wieczór w restauracji „Kałamarz” czyli w tzw. domku Goethego, miał miejsce wernisaż wystawy pod nazwą „Rezydencje śląskiej szlachty”. Pióra, pędzle i palce maczali w wydarzeniu Mirosław Ogiński, doktor Arkadiusz Kuzio-Podrucki, redaktor naczelny „Gwarka” – Jarosław Myśliwski, właściciel „Kałamarza” - Mariusz Hetmańczyk, inni organizatorzy oraz mocna grupa licznych gości niezależnych i zaangażowanych.  
         

Zdjęcie
Konkluzja: a jednak się coś w TG dzieje.

PS. Andrzej Roczniok przekazał mi egzemplarz czasopisma "Ślunsko Nacyjo", poczytam dopiero jutro. Nie przyniósł ostatniego tomiku śląsko-polskiego słownika. Więc kupię go w księgarni na rynku. Mam już dwa poprzednie tomiki.



Przedświąteczne rozmaitości tu i tam

Zanim zabłyśnie gwiazdka z gwiazdek najbardziej znana, nadejdą jeszcze nowe numery "Gwarka" oraz 'Dziennika Zachodniego", filmy, zdjęcia i informacje internetowe na temat aktualnego stanu miasta w mieście, szpitala w powiecie, sprzedaży nieruchomości ze szczupluteńkich juz (aby nie rzec - anorektycznych) zasobów miejskich i powiatowych (a sprzedać można tylko raz), pokrzykiwań i przepychanek (słownych) na salach sesyjnych lokalnych jst, wyznaczania miejsc pod nowe łóżka w tutejszej sypialni i wydzierania skrawków prześcieradła powiatowego raz na prawo raz na lewo itd.
A więc, zanim nastanie pokój i radość ogólna, już teraz wejdźmy w promienie światła świątecznej iluminacji ulic tarnogórskich. Władze się postarały i nowe bombki, gwiazdki, lampki porozwieszały, ku krótkiej zimowej uciesze obywateli i chwale własnej. Chwalmy więc władze. Bo zasługują.

.      
Zdjęcie - w uzupełnieniu iluminacji śródmiejskiej pojawiła się całkiem przyjemna przy zamku i gospodzie Wrochema. Tam gorący grzaniec i piwo grzane, pysznościowe i rozgrzewające, na zmrożonych amatorów widoku świecidełek czekają.  



Barbórka - tuningowana Barbarka

A gdy już przebrzmią wszystkie życzenia, niech Basie, Barbary, Barbórki wiedzą, iż rządzą w swym domu, zagrodzie i okolicy (prywatnej i publicznej). A berło, tuningowany model tarnogórski, niech przydatne im się stanie. I z pewnością zorientują się łatwo, co z nim zrobić się da i w jakich okolicznościach.
 Zdrowia, zdrówka, zdróweczka! Cielesnego, duchowego i psychicznego!

         



Powracająca melodia, przypomniane imię

Czemuż to, ach czemu, z Warszawy, Mławy, Paryża autorka salonowych kompozycji drugiej połowy XIX wieku trafiła do Tarnowskich Gór? Dlaczegóż to dźwięki fortepianu, skrzypiec i zrekonstruowanego instrumentu sprzed prawie 200 lat (o przypomnienie nazwy którego poproszę panią Beatę w najbliższym mailu do niej) rozbrzmiewały w pałacyku w Rybnej? Moje słowa układają się niechcący w zupełnie niedzisiejszy szyk, spostrzegam. No cóż, nasiąknięta staromodnymi wątkami muzycznymi i biograficznymi odreagowuję atmosferę dzisiejszego wieczoru. Wieczoru, w którym pobrzmiewał też światowy "dżingiel"!

"Tymczasem minęło lat sto, a żaden polski szlagier nie uzyskał choćby przybliżonej popularności" - te słowa Jerzego Waldorffa znalazły się na jednej z pierwszych stron książki pani Beaty Michalec. Ona zaś sama pisząc słowami muzycznymi, miękkimi, romantycznymi przywołała nie tylko sztandarową "Modlitwę dziewicy" ale i szereg innych utworów. Zapisała na tradycyjnym, celulozowym nośniku wyniesione z archiwów i innych zwykłych i niezwykłych miejsc ku światłu dziennemu wydarzenia z życia Tekli i jej rodziny, pokazała miejsca i ludzi w dawnej i współczesnej Polsce, Francji i innych krajach świata. A wszystko to podsumowała rzeczowym zapisem w formie katalogu kompozycji i wydań nut, wykazu lokalizacji publikacji, katalogiem płyt, przypisami, bibliografią i innymi. Mrówcza praca! I jakże przekonująca czytelnika do skierowania jego uwagi ku osobie młodej kobiety, zapomnianej ale szczęśliwie odzyskanej. Także dzięki pracy pani Beaty. Serdecznej pracy.

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając myszka na miniaturce zdjęcia





Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek...

W pierwszym dniu tygodnia roboczego przedstawiam opis całego tygodnia (każdego tygodnia) autorstwa Andrzeja Poniedzielskiego. Pochodzi z książki „Szumiczas 2013”, która jest poetyckim kalendarzem na przyszły rok, z wierszami, fotografiami, grafiką niekoniecznie napotkanymi w 2012 roku.

        

Andrzej Poniedzielski został zaproszony przez Piotra Skuchę do udziału w ostatnim wieczorze z cyklu Kabaretowa Scena Zamkowa; 19 listopada w Gospodzie u Wrochema stawił się ciałem i duchem. Bardzo refleksyjne, inspirujące oraz ... humorystyczne (?) oddziaływanie pana Andrzeja na widzów pozostawiło, jak to mówią, "niezatarte wspomnienia".
W przyszłym miesiącu przyjedzie w to samo miejsce Piotr Bałtroczyk. I inni.

Wtorek...

Wtorek...
Wtorek?
Wtorek – to worek
nie mylić z „trzos”
gdzie nasz tygodniowy los
nam dokłada
nowych zadań
bo i Środa – coś tam nam od siebie doda
a i Czwartek – w tym kierunku -
by dołożyć – ma ciągoty nieodparte
W ten nasz Wtorek-worek
ten nasz cebrzyk, ten antałek
jeszcze włoży, co nie zdążył – Poniedziałek
..., chodzi, o to, by nim minie
Ten, ów Wtorek
Żeby jednak znaleźć korek.





Bilokacja pożądana.

Faktem jest, że istnieje co najmniej kilka opisów tras rowerowych przebiegających po terenie Tarnowskich Gór i powiecie. Znajdują się także w internecie. Wynika z nich, że na rowerach można zjeździć nasz powiat, wyjechać do sąsiednich oraz udać się jeszcze dalej, w inne okolice województwa. Trzeba tylko zdobyć nieco wiedzy, uzyskać informację i zostać zachęconym przez oczekujących nas gospodarzy "jst".

Powtórzę przeczytane: "Górny Śląsk nie jest postrzegany jako region turystyczny", a o Tarnowskich Górach - usłyszane od niejednego (też ze świecznika władzy lokalnej): "A co tu takiego jest do oglądania?". Na przekór temu podaję adresy tylko dwóch stron niosące ważne idee, przekonania, propozycje:
http://www.gornyslask.net.pl/ i http://www.stowarzyszenie.trasyrowerowe.pl/. Niech dadzą niedowiarkom do myślenia. I będą iskrą do działania.

Podczas spotkania w ratuszu, które miało być społecznymi konsultacjami na linii władze lokalne - mieszkańcy, padło oczekiwane przeze mnie stwierdzenie w mniej więcej takim brzmieniu: "Jeśli turysta zechce zatrzymać się w naszej okolicy na dłużej, to na swej trasie może skorzystać z tutejszych hoteli a następnego dnia wsiąść na rower i pojechać dalej." Wypowiedział je pan Rafał Pankiewicz, szef stowarzyszenia i, przede wszystkim - mieszkaniec. Jeżeli mieszkaniec jest przekonany, że uda się zainteresować i zatrzymać turystów w TG na więcej niż jeden dzień i wynikną z tego pobytu jakieś korzyści dla miasta, to oznacza, że w końcu i nasze władze uwierzą i zaczną mówić tym samym co pan Rafał głosem. Oby jak najszybciej, bo lata mijają obok naszego miasta. I przecież inne miasta uwierzyły już w swoje możliwości, zrealizowały śmiałe zadania i wyprzedziły nas.
          

Zdjęcie - pozostałości po kopalnictwie kruszcowym albo wydobyciu rud żelaza jak te malownicze pagórki i doły, wyrobiska i szyby, mijane obojętnie, niedoceniane.  

PS. Koordynacja, przesył informacji, współpraca. Nie zadziałały. Trzy imprezy organizowane przez instytucje miejskie, w których chciałam uczestniczyć (tylko ja?),
odbywały się dzisiaj o tej samej porze: 1. konsultacje społeczne w ratuszu, 2. wykład o trasach podziemnych w muzeum, 3. uroczystość XV lecia Tarnogórskiego Centrum Kultury. Ja się rozerwałam i byłam wszędzie - wirtualnie i duchowo. A inni? No, oczywiście da się przejść co 40 minut z jednego miejsca na drugie. Lub zapewnić obecność "substytutów".  





strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |