Sztandar na rynku.

 Pod murami ratusza stanęło dziś kilka dziesiątek białych fotelików. Plaża nie plaża a pod zabytkiem jest i już. Było też dostojnie, bo usiadły w fotelikach osoby zacne, uczestnicy formalnego przekazywania ufundowanego przez miasto tutejszej jednostce wojskowej sztandaru. Ceremonia, przygotowania, zakończenie, likwidacja sprzętu - bardzo sprawne i w solidnym porządku. Uroczystość nie byle jaka, ale jak tu ją mają mieszkańcy docenić, patrząc na oficyjeli "wkręcających" siedzenia w piknikowy plastik?

      

Na przeciwnym krańcu płyty rynku ustawiono zieloną furgonetkę i namiot. Ten drugi prezentował się całkiem nieźle - schludny, w kolorach ziemi. Jak wszyscy wojskowi, szeregowi i szarża zresztą też. Furgonetka przypomniała mi ciężarówkę, która
zajmowała
chyba to samo miejsce podczas Gwarków i o którą tyle rabanu było w internecie i prasie. No, gdyby stało ich 10, ale jedna... No problem! Za rok będzie poprawa, doda się 9 i gra.

       

Zdjecie - wojskowy porządek?! Tak jest!




Coś mija, coś zostaje. Heniek Nolewajka ...

 http://www.chorzowianin.pl/zmarl-aktor-henryk-nolewajka,n-2002.html

To o moim szkolnym koledze. Dzisiaj, późnym wieczorem zmówię za duszyczkę jego paciorek. Tak jak zalecił mi w mailu nasz klasowy kolega, Rysiek.

A Heniek oczy miał w kolorze prześwietlonej wody źródlanej, wrażliwość i głos pogodny "z regionalnymi naleciałościami akcentowymi" (to usłyszał od egzaminatorów na egzaminie wstępnym na studia aktorskie). Mało go było u nas, w Tarnowskich Górach, dokąd przybył, jak wielu przed nim, i skad wyjechał, jak wielu, i dokąd nie zdążył wrócić.

A zanim zapadnie wieczór, wypiję lampkę czerwonego wina, za pamięć o Heńku, młodym ciągle, z ławki szkolnej i z ulic naszego miasta. I jeszcze za nas, tu i teraz. Na zdrowie! Carpe diem! 



Zdjęcie - światło dnia ustępuje światłom nocy. Coś mija, coś zostaje...
(zmrok na ulicy Strzeleckiej, ratusz na rynku - droga wyznaczona przez ludzi albo przez przeznaczenie. 

"N" - ta litera przypominać będzie nam Heńka Nolewajkę.




Konferencja za konferencją - medycznie

"M" jak "medycyna".
"Czy pacjentom w Polsce są potrzebne prywatne szpitale?”
Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą goście konferencji w Katowicach w poniedziałek 19 września 2011 roku. Organizator spotkania: Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Prywatnych. Zaproszeni zostali politycy, urzędnicy NFZ-u, eksperci rynku gospodarki zdrowotnej. W programie m.in. prelekcja na temat roli szpitali samorządowych w systemie ochrony zdrowia. Taką informację w formie elektronicznej otrzymałam na adres naszego laboratorium. Żałuję, mimo zainteresowania tematem zajęcia zawodowe uniemożliwią mi uczestniczenie w konferencji.
Dzisiaj natomiast byłam na spotkaniu w starostwie zorganizownym przez posła Tomasza Głogowskiego i Piotra Szczęsnego. Z udziałem znanego tarnogórzanina i lekarza, profesora Józefa Dzielickiego. Do uczestnictwa zaproszono przedstawicieli naszych zakładów opieki zdrowotnej: szpitala im. Hagera, placówki tegoż szpitala przy ul. Opolskiej, GCR, nzoz -ów świadczących ambulatoryjne usługi medyczne, rady miejskiej i rady powiatu. Gospodarzem była pani starosta Lucyna Ekkert.
Kończę, bo o przebiegu i tematyce wydarzenia napisze lokalna prasa i to dużo dokładniej niż ja tutaj. 
Zdjęcie




Gwarki 2011 na finiszu

Pochodnie się nie paliły ale pochód gwarkowski był udany!

ALBUM FOTOGRAFICZNY można zobaczyć po kliknięciu na miniaturce zdjęcia. Jest ciągle jeszcze uzupełniany

GWARKI 2011



Kolory w ruch!


"Ł" Łojojoj! Następna literka po "L".
Kolorowy tygodnik "Gwarek" wykolorował swój ostatni numer bardziej znacząco, a to za przyczyną nadchodzących wyborów. Liczni kandydaci polityczni do obu izb parlamentu wykładać zaczęli barwne karty na medialny stół, co widać na wielu stronach prasowych.
 
I oto najwyżej ustawiony na listach wyborczych - NUMER 1 - pan wicestarosta Andrzej Pilot w kolorze natury i nadziei czyli na zielono. Jego zainteresowania i charakter realizowanych działań zbieżne są o dziwo z tą łagodzącą działanie stresu i pozytywnie wpływającą na wzrok barwą. Prawdopodobnie starosta powiewając zielonym sztandarem oddziaływać będzie na środowiska elektoratu pozytywną energią z naturalnych i odtwarzalnych żródeł. Tarnogórzanin jako JEDYNKA - to może dobra wróżba dla naszego miasta i powiatu. Czy inni kandydaci z TG za Jedynką podążą do parlamentu?  

       
Zdjęcie - mój dwukołowy napędzany siłą mięśni pojazd nie wzbudził zrozumienia służb miejskich - na rynku podjęto radykalne działania w celu jego usunięcia. Wraz z ładnym stojakiem na rowery. Apel do Zielonych: na pomoc proekologicznym użytkownikom dróg!    

Za to monochromatycznie, nie wielobarwnie, bo czarnym na białym, trzech panów felietonistów na stronie 6 też pisze o polityce. A mianowicie to wzruszają się poczynaniami regionalne..j(?) polity...czki(?), to rozpamiętują demokrację i dyktaturę (włączając w te zagadniania kanalizację) i zastanawiają się nad przyszłością członków miejscowego "tercetu". A to wszystko dzieje się w sieci, w której ten triumwirat rządzący na swej stałej stronie surfuje i perełki z niej wyplątuje. Przeczytam ich felietony jeszcze raz, bo śliczny blask rozsiewają. Jako że same perełkami się wydają.  

PS! Wybory wyborami ale Wy, Czytelnicy mego bloga, o Gwarkach nie zapominajcie, przygotujcie się. gości zaproście i przybywajcie!



Niedziela na wolnym powietrzu

Rybna. Nie tylko pałacyk, nie tylko park, sala koncertowa i miejsca noclegowe i przy stole restauracyjnym. Teraz też letnia scena i widownia na wolnym powietrzu. http://www.palacrybna.pl/ Spotkanie z cyklu "Rozważne i romantyczne czyli miłość i romanse w śląskich posiadłościach XIX i XX wieku" - opowieść o Marii Domes i Walesce von Winckler zgromadziło "pod chmurką" prawie setkę gości. 

       
Zdjęcie - "rewers" pałacyku w Rybnej ozdobiony został tzw. sceną letnią. Gdy nie ma tu koncertów czy innych imprez goście mogą zająć miejsca przy ustawionych stolikach kawiarnianych. Plenerowa kawiarenka pod wiekowymi drzewami powstała na miejscu dawnego zaniedbanego skrawka parku, z którego usunięto rupieciarnę pod chmurką.
W najbliższą sobotę (Gwarki)  10 września, godz. 18.00, scena letnia, wstęp wolny UROCZYSTY KONCERT Z OKAZJI GWARKÓW 2011.
Sie ma - sie słucha, sie ogląda!
Zdjęcie -



Informacje tu, informacje tam.

Gdy na początku sierpnia przeczytałam w prasie lokalnej informację o mającym się odbyć w Lublińcu w połowie września Kongresie Miast Polskich, ucieszyłam się.
"Po primo" - to dwudniowe wydarzenie ściągnie do sąsiedniego miasta powiatowego wielu lokalnych VIP-ów (samych burmistrzów ma być około 200 a tarnogórski z pewnością również) ale i zwykłych gości, turystów, ciekawskich. Dobra promocja dla niewielkiego Lublińca.
"Po secundo" - z tej okazji odbędzie się Lubliniecka Noc Kulturalna (mam na tę noc ochotę), impreza z występem zespołu "Śląsk" - OK, regionalny. 
"Po tercio" - będzie się na Kongresie mówić m.in. o rewitalizacji dworców kolejowych a może i o zabytkach kolejnictwa (TG kolejarskim miastem są/były więc może i o nich zdanie lub dwa padną),
I po czwarte, piąte i dziesiąte - informację podaną z 5-tygodniowym wyprzedzeniem chwalę sobie, oj chwalę. W harmonogramie moich zajęć nieobowiązkowych, kulturalnych, poznawczo-edukacyjnych umieściłam imprezę (bezkolizyjnie) i .... pomknę, poszusuję, pojadę - najchętniej koleją (jeśli odcinka torów na trasie TG - Lubliniec przed kongresem nie zlikwidują).
Informacje zaś o tarnogórskich "Gwarkach" zwrotnie do Lublińca ale i do Bytomia, Zabrza, Pyskowic, Katowic, Piekar, Radzionkowa i wielu, wielu innych miast województwa śląskiego (także i sąsiedniego - opolskiego) chyba też dotarły z podobnym wyprzedzeniem. Liczę na to i na strumień albo rzekę gości z grubymi portfelami, co to naszych kupców, gastronomów, przedsiębiorców i pracowników wesprą brzęczącym pieniądzem.
 Jednakże na ulicach, w urzędach, instytucjach, lokalach i innych miejscach TG nie spostrzegłam jeszcze zwiastunów naszego lokalnego święta. No taaaak! Ono lokalne przecież jest! Teraz rozumiem! Dla lokalnego społeczeństwa przeznaczone! Tutejsi o "Gwarkach" wiedzą albo się ich nadejścia domyślą z początkiem września a nietutejsi... udadzą się na poszukiwanie atrakcji do innych miejscowości. Prosta sprawa.   

Zdjęcie




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |  244 |  245 |  246 |  247 |