Miły Panie


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 20 lipca 2008, 15:37
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)

Miły Panie Manfredzie,
napisał Pan komentarz do komentarza będącego komentarzem do mojego ostatniego wpisu blogowego:). Czytuję go i czytuję od wczoraj co kilka godzin, myślę i ... teraz cytuję: "...w imieniu miasta, które też kiedys było ładne.. - dalej jest.. dalej jest ładne (w porównaniu do innych miast Śląska wręcz bardzo ładne), nawet pomimo biurowca przy rynku 11, pomimo kopuł, pomimo braku kina, pomimo porozrzucanych po mieście marketów, pomimo niszczejących zabytków..."
Moim zdaniem również jest ładne ale tak nie zupełnie, Panie Manfredzie. Bo, moim zdaniem, nasze miasto jest raczej urokliwe i wytrwałe niż ładne. Urok jego opiera się bowiem jeszcze wytrwale naporowi cywilizacji kartoflowej (chipsowej, chrupkowej i frytkowej). I nie wspomnę, bo wszem wśród narodu naszego a i postronnych narodów wiadomo jest, że zamki i pałace, doki, kamienice, dwory, fabryki i zakłady produkcyjne sprzed 100 lat choćby, młyny i elektrownie XIX-wieczne i wrośnięte w historię każdej miejscowości budowle, to kruszec i brzęcząca moneta a i dutki łod ceprów, choćby se jeno napioli chmielowego, bele u nos wiela ich ostawili. A my już przerobimy je na drogi, oświetlenie, pomoc społeczną, szkołę, imprezy i inne ku pożytkowi i uciesze tubylców.
.......................................................
...........................
O godzinie 6:00 wybrałam się na hałdę popłuczkową, mając przy sobie między innymi niezbędne:
- aparat fotograficzny zawieszony na ramieniu,
- buty wszędobylskie aczkolwiek nie siedmiomilowe na stopach,
- psa czujnego, tyjącego i znudzonego na uwięzi duchowej.
Aparat wykonał dokumentalne zdjęcie: oto jest na nim szczerbina w koronie hałdy ujeżdżanej jak łysa kobyła, oto i krajobraz polny i warpie-piny-pingi na nim.
Buty sprawdziły się perfekcyjnie w czasie tego spaceru. Przyznam, że pochyłość stoku hałdy podobna jest do zjazdu z ulicy Repeckiej w kierunku Witosa; buty nie dokonały więc żadnego wyczynu sportowego a nawet nie złapały zadyszki :)
Pies pognał zakosami ze szczytu hałdy na pole wpierw zobaczywszy w dole sarenkę albo jelonka (niemożliwe do rozpoznania z lotu ptaka) i wrócił pod górę. Sprawnie wrócił!


  Zdjęcie - Oto mega-giga-kancerka.

Teraz wyjaśnienie a po nim mała sugestia: tajemnicze stworzenia spoza naszej galaktyki zamierzają przygotować lądowisko dla swych kosmolotów. W tym celu zdalnie sterują wysoko- i niskoobrotowymi silnikami tarnogórskich motocykli, czterokołowców, terenowców tak, aby w ciągu trzech lat czerwoną hałdę rozjeżdżając spłaszczyły do formy płaskowyżu. Amelko, Joasiu, Tomku, zawczasu wybierzcie się już dzisiaj w "góry tarnogórskie" i zobaczcie Park Kulturowy pn. "Hałda Popłuczkowa".

          

  Pytanie: jaka jest wysokość hałdy?
PS. Panie Manfredzie, nasze Tarnowskie Góry to ślicznota, naprawdę :)

wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=1186