Do-nos-a najlepsze są chusteczki higieniczne.


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 23 września 2008, 06:31
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)

Do nosa używam chusteczek higienicznych a nie donosów (mimo ich zachęcającej a mylącej jednak nazwy), które czasami otrzymuję. Czy to właśnie ja powinnam wyręczać w obywatelskich obowiązkach kogoś, kto nie ma odwagi przyjść do mnie osobiście do Biura Rady Miejskiej w rayuszu? Albo podejść do mnie na mieście choćby na Krakowskiej czy rynku? Tak zwana opinia czasami publiczna głosi, że policja albo urząd skarbowy czy jacykolwiek urzędnicy różnych instytucji nie mają sobie czym czasu wypełnić w pracy. Może więc dobrze byłoby aby obywatel im właśnie zlecił zadanie z ich zakresu kompetencji?

Dlaczego właśnie mnie, która podpisu "donosowca" chyba atramentem sympatycznym pisanego wyczytać nie potrafi, zamierza się angażować w dekodowanie, rozwikływanie, kontrolowanie? A jeśli już, to może znalazłby się dla mnie jakiś asystent? Wysoki, przystojny, o ciepłym barytonie. Albo asystentka - długonoga, śliczna, o aksamitnych oczach. Albo inny doświadczony, męski, elegancko ubrany. Byłoby ich troje; i ja jeszcze. W sam raz do brydża.
wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=1322