Wędrówki po okolicach - Pyskowice


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 10 lutego 2011, 20:53
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)

W czasie wędrówek po okolicach spostrzegamy to, czego nie widzimy w miejscu, w którym mieszkamy. Niedawno, a może dawno, bo leżał jeszcze wszędzie śnieg, odwiedziłam Pyskowice. Całkiem wczesnowieczorna albo późnopopołudniowa pora zimowa to czas może nie ekscytujący ale interesujący, nawet w małym mieście, mniejszym od Tarnowskich Gór. Kiedy powstały Pyskowice? Jak teraz się w nich żyje? 

         
Gdzie w Pyskowicach jest skrzyżowanie dróg historii i współczesności? Czy tak jak w Tarnowskich Górach - na rynku?

Kamieniczki i ratusz, fontanna i ławki, podobnie jak u nas ale jakby mało dynamicznie i monochromatycznie jak na staromiejski układ architektoniczny. Dlaczego?
Zastanowiłam się przez chwilę, rozejrzałam dokładniej, zajrzałam w pamięci do TG i odpowiedź się nasunęła: na rynku brakuje zielonych i pomarańczowych plastikowych koszy, nie ma samochodów wokół jego płyty, brak barierek na schodach ratusza, reklam z epoki wczesno-późno-jakiejktochce ! Czy coś w Pyskowicach nie gra?
           
Detale. Detale stanowią o całokształcie. A jeśli są w ruchu to i całokształt żyje. Własnym niezależnym życiem.

Wędrówki...
W wędrówkach po "małych ojczyznach" ważny jest każdy najmniejszy kamyczek. Nawet ten, który uwiera.

Kto to powiedział? Kto?

wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=4497