Letnia tęsknota spożywcza - chłodnik.


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 4 lipca 2013, 23:10
kategoria: kuchnia ( Alicja Kosiba-Lesiak)


Letni
sezon w Polsce nie różni się prawie wcale pod względem spożywanego przez rodaków menu
od pozostałych pór roku. A przecież znane w dawnej kuchni polskiej i
rozpowszechnione zupy owocowe i chłodniki z warzyw, obecnie prawie zupełnie
wyginęły niczym gatunki flory i fauny. Co jadamy? Jest zwykle zupa pomidowa,
żur, rosół, ogórkowa, barszcz, jarzynowa itp w modyfikacjach przez 365 dni
kalendarzowych.
Marzy mi się w środku upalnego dnia chłodnik w porze lunchu
na stoliku letniego ogródka. A mam co? Figę z makiem. Znaleźć chłodnik w polskim
lokalu, to jak wygrać w totka. Chociaż... nie! Zdarzyło mi się, i to w którejś z
tarnogórskich restauracji, w nieodległej przeszłości. Poszukam i tego lata.




A zamiast zupy pomidorowej z makaronem lub ryżem podpowiadam
chłodnik-krem z pomidorów na domowy szybki, niemęczący wysoką temperatuą posiłek. Oto najprostszy przepis.
Świeże pomidory bez skórek zmiksować, dodać pół łyżeczki oliwy (u
mnie w kuchni jest zwykle olej z pestek winogron), jogurt naturalny albo
śmietanę (lub ich mieszankę) dolewać w ilości według gustu i tak, aby otrzymać
konsystencję bardzo gęstej śmietany. Przyprawy: sól, pieprz, może być starty
ząbek czosnku, posiekany koperek, pół jajka na twardo - wszelkie indywidualne
fanaberie dozwolone. Mogą być drobne grzanki z pieczywa razowego (albo innego),
może i tarty ser pływający na powierzchni.
Smacznego!


wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=6457