Krzysztof wrócił do domu ...


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 27 marca 2015, 00:37
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)


Zwykle wspominając kogoś, kto odszedł od nas na zawsze, zaczynamy
od słów: ‘Dzisiaj pożegnaliśmy z niezwykłym żalem naszego…”


W  pół doby po odprowadzeniu Krzysztofa
Sznajdera na miejsce, z którego już nigdzie się nie uda, napiszę
kilka słów, kilka zdań, kilka wersów tylko. Wielu towarzyszących mu w tej
ostatniej drodze dzisiaj wypowiedziało je, wyśpiewało albo wyszeptało ze ściśniętym
gardłem i drżącym sercem tak, jakby to były jego własne słowa.



Tułaczka moja już dobiegła kresu,

dla moich oczu słońce ziemi zgasło.

Dziś moją duszę w ręce Twe powierzam,

mój Stworzycielu i najlepszy Ojcze.

Do domu wracam jak strudzony pielgrzym,

a Ty z miłością przyjmij mnie z powrotem.



Krzysiu, jesteś już w domu? Spotkałeś  tych, którzy czekali na Ciebie? Odpoczywaj w
spokoju, bo strudzony byłeś…
   

Jest wiosna, jak wówczas, gdy Krzysztofa sfotografowałam na słonecznym, niedzielnym rynku. Było ciepło... I niech tak zostanie .
..


wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=7760