Nie ma go, a jakoby był; punkt informacji turystycznej


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 2 czerwca 2015, 23:03
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)



Dobre, śląskie miasteczko o ponad 700-letniej historii,
ogromnie zniszczone działaniami wojennymi w 1945 roku i traktowane niezbyt litościwie
w późniejszych latach przez zabudowywanie blokami miejsc historycznych, pozbawione ogromnej większości swych zabytków.



Jest sobota, weekend, czas, gdy chętnie wyjeżdża się w
gronie rodzinnym, koleżeńskim albo jednoosobowo do niezbyt odległych (albo
jednak dość odległych) miejscowości.



Nie ma w miasteczku punktu informacji turystycznej
funkcjonującego poza dniami i godzinami pracy ratusza, ale cóż, jest sobota!
Nie
ma, a jednak jest! Nieformalny, lecz skuteczny! Oto w Strzelinie, w małym
sklepiku o nazwie „Cukierenka” otrzymałam rzeczowe, niewymuszone wiadomości na
temat interesujących turystycznie miejsc! Naprawdę! Sympatyczna pani i pogodny młodzieniec bardzo chętnie wskazali mi atrakcje, których nie
powinnam ominąć.
   


Wieża ratusza, romańska rotunda, kościół, pozostałości murów
obronnych, inne! I to się nazywa niespodzianka! „Obywatelski punkt informacyjny” - „Cukierenka” na strzelińskim rynku; to nie tylko odpowiednie miejsce na
szybkie zakupy ale i na miłą rozmowę o miasteczku.

Życzę moim Rozmówcom powodzenia w pracy i serdecznie pozdrawiam!  
    


Zdjęcie 2
PS. Zapewne widzieliście niejeden ratusz bez wieży.
Jednak jeśli nie widzieliście wieży bez ratusza, to zobaczyć ją możecie właśnie
w Strzelinie.


wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=7886