Ochronić! Tabliczką, szalikiem, przeszczepem


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 30 września 2016, 23:28
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)



Drzewa. Spotkać je na naszej drodze nie jest trudno, choć się
nie przemieszczają. Wyznaczają im miejsce ludzie lub siły przyrody. Usunąć je
z drogi lub z pola wiedzenia też nie problem; i tu maczają najczęściej swe palce
ludzie i siły przyrody. O ile narzędziami przyrody są żywioły, to ludzie
posługują się papierem. Papierem? Tak, na nim zapisywane są wykoncypowane (abo wynokwione)
akty prawne – wyroki zmieniające te żywe organizmy w szczątki przydatne
ludziom do pracy lub zabawy.



Nie tylko usuwanie i unicestwianie przyrody udaje się ludziom; da się w naszym otoczeniu zobaczyć  i
docenić dbałość o jej składniki żywe i nieożywione, ich ochronę, afirmowanie. Ale i przeoczenia, lekceważenie też nie jest rzadkie. Lepiej jednak robić to pierwsze i zaopiekować się drzewem. Jak? Widujemy czasem
niewielkie zielone tabliczki z białym orzełkiem i napisem „pomnik przyrody”  przytwierdzone do pni drzew. Widujemy? Nie? Za
wysoko umieszczone?
Jak można zaopiekować się wartościowymi drzewami? Oto przykłady.
 



Zdjęcie 1 – Tabliczki. Posiadają je lipy
otaczające wianuszkiem kopiec na hałdzie szybu Rudolfina w Bobrownikach.
Podobna jest na lipie (zwanej przez niektórych „dębem Sobieskiego”) przy
kościele św. Marcina w Starych Tarnowicach. Inne na pniach lip w parku w Rybnej,
jeszcze inne i tu i tam.

 



Zdjęcie 2 – przy chłodnej aurze okutać ciepłymi szalami
wrażliwy pień

 



Zdjęcie 3 – wzmocnić artefaktem lub transplantować tkankę
obcą.    


wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=8520