Wydry,proszę pana! Wydry, nie foki!


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 21 maj 2017, 08:27
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)



Ktoś mi powiedział, że na rynku w Tychach postawiono
figury-odlewy fok. „Są trzy foki i dzieci się z nich cieszą” – powiedział.  Nie pasowały mi foki na Śląsku, więc
sprawdziłam naocznie.



Zaczęło się tak: daaawno, daaawno temu wiele stawów znajdowało
się na tym terenie, terenie obecnych Tych/Tychów L
Z biegiem lat ubywało ryb w stawach, mniej było tu wodnego ptactwa a wydry już nie
rozmnażały się tak szybko jak dawniej. 
Ludzie zamieszkujący tamtejszą osadę postanowili więc stawy osuszyć. „Przyda
się teren pod miejsce do handlowania – przygotujemy tu targ” . Co pomyśleli, to
uczynili.

Po latach, gdy miejsce targowe zaczęto otaczać coraz to nowymi budynkami
ustalono, że nadal będzie się tu handlować ale targ stanie się również rynkiem
miejskim. Co zaplanowali to zrobili.

I znowu upłynęło wiele lat… „Jakże przyjemnie musiało być w tym miejscu przed
wiekami, gdy woda połyskiwała w stawach, ryby pływały w niej, ptaki kołysały
się nad nią a wydry zgrabnie przemykały się tu i tam. – pomyślał ktoś.  Niech się tu stanie na powrót woda, ptaki i
wydry. Dla ryb już nie będzie miejsca, ale nic to!”. Jak zechcieli, to się
stało: zbudowali trzy kamienne stawy, wypełnili je wodą, posadzili wokoło
drzewa i … wpuścili do największego stawu 
wydry (znacznie przerośnięte!).
  

Zdjęcie -

 Historia się powtórzyła – na rynku
tyskim od 2008 roku cieszy widokiem, szumem i chłodem fontanna z wydrami.

Taka ci to bajka o wydrach w Tychach. Wydrach – powtarzam! Nie o fokach!
     
zdjęcie
PS.   A tak na marginesie: czy wiecie, że niektórzy mieszkańcy naszego miasta nie wiedzą, że metalowa rzeźba-konstrukcja na tynku to fontanna?


wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=8740