Ku chwale herbu!


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 19 lipca 2017, 10:09
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)


   Lipiec 2017. Nie jest mi wesoło, chociaż wakacje, lato,
pogoda w sam raz, UNESCO … No, nie jest wesoło i już. Tak sobie
wspominam o wiele milsze lipce, ku pokrzepieniu serca wspominam.


Ten w 2011 roku, gdy to minęło 230 lat od szczęsnego odkrycia złóż galenowych w
szybie Rudolfina (i innych szybach niedługo po tym).

Ten w 2012, gdy minęło 450 lat od pojawienia się na świecie dziecięcia po długiej
i ... przenoszonej(?) „ciąży”  (w 1526r. … zapłodnienie),
któremu nadano metrykę urodzin z pieczęcią – herbem miejskim.

A teraz? W 2017 r., mamy 455. lipiec, jak rzekłam – niewesoły raczej generalnie. Ale w nim mieści się „rasowy ” herb tarnogórski.
Bo nie było go przez długi czas po wojnie. Aż wreszcie przywołany, przypomniany, przywrócony przed
15 laty w sierpniu 2002r. Gdzieś za kulisami, na
drugim planie stało wtedy dwóch heraldyków – „magików”, którzy odczarowali nasz
oryginalny, szlachetny miejski znak. I teraz wymienię ich nazwiska, tak
zwyczajnie – bez pompy i zadęcia. To doktor Arkadiusz Kuzio-Podrucki i doktor
Dariusz Woźnicki. I dodam ze wzruszeniem: dziękuję. Dziękujemy!   
.................................................................
........................................
 

PS.  I jeszcze był lipiec w
2009r., gdy … Ale to już całkiem inna , dużo mniejszego wymiaru historia. 

    
Zdjęcie

wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=8797