Podsłuchałam? Usłyszałam?


autor Alicja Kosiba-Lesiak data 5 lutego 2018, 00:13
kategoria: General ( Alicja Kosiba-Lesiak)


   Podczas
kwadransa przeznaczonego na wypicie kawy między jednym a drugim wejściem do
sklepu w galerii handlowej nietrudno jest usłyszeć rozmowę prowadzoną przy
sąsiednim stoliku. Podsłuchiwałam? Nie! Przysłuchiwałam się? Ależ tak! Już
zaledwie kilka zdań wymienionych w trzyosobowym gronie młodzieży mieszanej
zajmującej sąsiedni stolik przyciągnęło moją uwagę, bo … Wróć! Musiałam szybko
poderwać się do dalszej wędrówki, dlatego wpadły mi w ucho tylko kilka tematów, które dwóch młodzieńców i dziewczyna (wszyscy nastoletni byli)
poruszali wymieniając nieśpieszne zdania. Żałuję.
   Ale … nie powstrzymałam się
przed zwróceniem się do nich przed  odejściem
z kilkoma zdaniami aprobaty. Co usłyszeli ode mnie? A no między innymi to, że zadziwili mnie używaniem języka
polskiego z całkiem nieźle rozbudowanym słownictwem, nie padły w ich rozmowie
żadne przekleństwa, wulgaryzmy a nawet … tzw. przerywniki (wiadomo, co mam na
myśli). Nie gestykulowali niepotrzebnie, nie podnosili głosu przyciągając w ten
sposób uwagę otoczenia. Nie było w tej dyspucie złośliwości czy nienawiści. Tematów
poruszyli kilka (w tym znaczenie wyrazu „tabu”) i w każdym wyrażali swe myśli
zrozumiale. Jeden chłopiec szczególnie brylował w tej trójce, chociaż raczej
nie popisywał się, zwyczajnie – elokwentny.
 
   
Młodzież… Ach, ta młodzież! Narzekamy na młodych? Na tę trójkę uczniów szkół
średnich z Czechowic i Bielska chyba (liceum ogólnokształcące i technikum
ogrodnicze) ja narzekać z pewnością nie będę, a zapamiętam pozytywnie i
wspominać będę miło.

          

wysłano z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php
wydruk z : http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=8934