Co dalej ze Szpitalem w Tychach?

Poniedziałkowy Sejmik na początku był sympatyczny, aczkolwiek nie chcę przeżywać chwil gdzie nagradza się za udział w akcjach po katastrofie. Dużo osób wyróżnionych za wzorową postawę podczas tragedii w Szczekocinach. Wspaniali Ślązacy. Byłam z nich dumna aczkolwiek miałam wielki niesmak, ponieważ to nie musiało się zdarzyć. I co dalej? Czy możemy się czuć bezpieczni? Co dzieje się z funkcjonowaniem naszego państwa? Zastanawiam się.

Z jaką grupą by się nie rozmawiało to zauważyć można narastające problemy. Tak źle jak jest obecnie to jeszcze nie było. Nie umiem przyglądać się rozmontowywaniu służby zdrowia, transportu, szkolnictwa i innych dziedzin. Zauważam jeden wielki chaos sterowany przez „Warszawę”. Coraz to lepsze innowacje, które doprowadzają do katastrof. Czy tak musi być? Ja wiem jedno nie będę patrzeć biernie jak nasz Region niszczeje.

Przeżyłam obrady Sejmiku jednak pozostał pewien niesmak związany z przekształceniem Szpitala w Tychach. Jestem ciekawa co z tego wyniknie. Czy to dobra decyzja? Tak jak nasz klub byłam przeciw i uznałam rację pracowników.